piątek, 21 października 2011

Recenzja książki Spadek

Z reguły czytam mało polskiej literatury. Wynika to głównie z tego, że na studiach przymusowo czytałam dość dużo i nie wybierałam tego sama, a miałam narzucone. Kiedy po 5 latach mogłam wreszcie czytać co zechcę, od polskich nazwisk zaczęłam się oddalać. Książka, o której chcę napisać kilka słów trafiła w moje ręce przypadkiem. Enigmatyczny opis treści z tyłu okładki nie mówi zbyt wiele, nazwisko autorki też jest mi obce. Książka jednak zaciekawiła mnie, a skoro już stała się moją własnością, to grzechem byłoby jej nie przeczytać. Główną bohaterką jest młoda lekarka Małgorzata, nazywana przez wszystkich Megi. Mieszka i pracuje w Gdańsku, ma kochających rodziców, jednak żyje dość monotonnie, dzieląc swój czas pomiędzy pracę i dom. Któregoś dnia niespodziewanie dostaje spadek, zabytkową kamienicę w Krakowie, po dawno niewidzianej ciotce. Zgodnie z ostatnią wolą zmarłej nie może ani kamienicy sprzedać, ani zostawić do wynajęcia. To ostatnie może zrobić tylko wtedy, gdy sama zamieszka w górnej części domu.  Z pomocą rodziców Megi remontuje i przebudowuje dom do swoich potrzeb, część przekształca na prywatne gabinety lekarskie, a parter wynajmuje miłemu Jankowi planujacemu założenie herbaciarni. Latem Megi przeprowadza się do Krakowa i zaczyna nowe życie. I wtedy zaczynają się kłopoty. W najmniej spodziewanych momentach z piwnicy słychać gwar ludzkich głosów, temperatura skacze i robi się zimno, każde zrobione zdjęcie jest jakby prześwietlone. Megi, urodzona sceptyczka, początkowo próbuje wszystko wyjaśnić na tak zwaną logikę. Nie chce przyjąć do wiadomości, że mogą być w to zamieszane zjawiska paranormalne. Stopniowo jednak hałasy nasilają się, a obecność duchów staje się coraz bardziej agresywna, co zaczyna się odbijać niemal na każdym kto wejdzie do domu lub do piwnicy. W końcu chcąc nie chcąc Megi musi przyznać, że tego co się dzieje  w domu nie da się ani zignorować, ani wyjaśnić, próbuje więc innych metod. Z pomocą Janka i nowo poznanej Majki, zaczyna szperać w starych dokumentach i zgłębiać historię domu. Z twardo stąpającej sceptyczki powoli zmienia się w otwartą na mistycyzm i ezoterykę kobietę, co pozwoli jej i znaleźć miłość swojego życia, jak i rozwiązać tajemnicę domu. Okaże się również, że nikt nie jest tym na kogo z pozoru wygląda i że oprócz przysłowiowego szkiełka, na świat można też patrzeć sercem, a wtedy zobaczy się znacznie więcej. Książkę czyta się szybko, nie ma w niej niepotrzebnych dłużyzn, ani przestojów. Może nieco irytować upodobanie autorki do nadawania bohaterom obcojęzycznych imion, ale da się to przełknąć. Zdarzają się monety zabawne, przyjemnie się domyślać, kim jest nowo poznany Janek i zastanawiać się,  o co chodzi duchom w domu. Jako osobie nie przyzwyczajonej do paranormalności w polskich realiach trochę trudno mi było przyjąć pewne rozwiązania fabularne. Uczciwie jednak muszę przyznać, że powieść jest całkiem dobra i stanowi miłą odmianę, po "zmierzchowatych" książkach dla młodszej młodzieży. Dlatego z czystym sercem mogę polecić powieść Spadek tym, którzy szukają historii z dreszczykiem na jedno, dwa popołudnia.
 Autor: J. D. Bujak
Tytuł: Spadek
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Stron: 456

6 komentarzy:

  1. Czytałam ,,Spadek'' i bardzo mi przypadł do gustu. Autorka doskonale umiejscowiła wątki paranormalne iż mnie osobiście urzekły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że także oczekujesz Dallas '63 :)
    Ja już zamówiłam i teraz oczekiwanie jest tym gorsze :P
    Pocieszam się, że w międzyczasie kilka wznowień jeszcze, więc nie będę się nudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na książkę poluję od jakiegoś czasu. Zapowiada się na prawdę interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze mam tę książkę przed sobą i jestem ciekawa jakie na mnie wywrze ona wrażenie ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę przeczytam z ogromną chęcią. :) Dziękuję za komentarz na moim blogu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, spodziewałam się czegoś bardziej - jak wspomniałaś - "zmierzchowskiego", a ta tematyka trochę mi się już przejadła, więc chyba lepiej, że "Spadek" jest trochę inny ;) Chętnie przeczytam, ot dla relaksu gdy tylko znajdę chwilę, a książka trafi w moje ręce ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.