sobota, 19 listopada 2011

Recenzja książki Dzieci cienie

Dzisiejszego popołudnia jakoś nie mogłam się zdecydować na żadną lekturę i w końcu, aż wstyd się przyznawać, przeważyła  czcionka i wybrałam nowy cykl wydawnictwa Jaguar Dzieci cienie. 
Akcja powieści dzieje się w totalitarnym, fikcyjnym państwie. Oficjalna propaganda głosi, że aby zapobiec groźbie głodu, Rząd wprowadził prawo populacyjne, polegające na tym, że każde małżeństwo może mieć tylko dwoje dzieci. Każde kolejne dziecko, jest nadprogramowe, nielegalne i powinno być zabijane. Czuwa nad tym Policja Populacyjna.  Głównym bohaterem jest dwunastoletni Luke, trzecie dziecko swoich rodziców, dziecko cień. Luke mieszka na farmie z rodzicami i dwoma starszymi braćmi. Odkąd pamięta jego życie wygląda inaczej niż życie jego braci.  Oni chodzą do szkoły, spotykają się z kolegami, pomagają ojcu w polu, on -  musi się ukrywać na strychu. Dopóki dom rodziców zasłaniał las, Luke miał znacznie więcej swobody i mógł nawet wychodzić do ogrodu. Ale gdy zaczyna się powieść, las zostaje wykarczowany, a w tym miejscu zostaje wybudowane osiedle dla bogatych notabli. Od tej pory Luke całe dnie spędza na strychu, o podejściu do okien nie ma co nawet marzyć, a świat obserwuje przez otwory wentylacyjne, a czasem zza firanki.  Rodzice bardzo go kochają, ale ciągłe ukrywanie się i bycie nielegalnym, mocno daje się chłopcu we znaki.  Cierpią też jego rodzice, zwłaszcza mama, która zawsze marzyła o tym, żeby mieć dużo dzieci. Luke bardzo długo żyje w nieświadomości, to znaczy nigdy do tej pory nie przyszło mu do głowy, że oprócz niego mogą być inni podobni do niego. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia Luke zauważa, że w jednym z domów notabli, ukrywa się nielegalna dziewczynka. W ten sposób poznaje Jen i dowiaduje się prawdy o dzieciach  cieniach.  Więcej nie powiem, bo mogłabym za dużo zdradzić, a po co psuć przyjemność z lektury. 
Książka pani Haddix dotyka takich kwestii, jak prawo do decydowania o samym sobie, o własnym losie. Ponieważ cykl jest skierowany dla czytelników od lat 12, za duży plus uważam przedstawienie działania rządu, który wprowadza kolejne absurdalne przepisy, bez sprawdzania, jak się to odbije, na farmerach czy najuboższych. Dzisiejsze pokolenie wychowane w dobrobycie, nie rozumie, jak to jest czegoś nie móc mieć, a o  głodzie, czy systemie totalitarnym wie  naprawdę niewiele. Informacje przedstawione w fabule powieści być może  dadzą niektórym młodszym czytelnikom do myślenia. 
Czyta się naprawdę w tempie ekspresowym. Poza tym ktoś bardzo mądrze zadecydował, aby dwie pierwsze części wydać w jednym tomie i dobrze, bo przyznam szczerze, że gdybym przeczytała tylko Wśród ukrytych, to po kolejne części już raczej bym nie sięgnęła. Akcja rozwija się dość wolno i można mieć nadzieję, że w kolejnych częściach nieco przyśpieszy, bo tak naprawdę, to dzieje się niewiele. Luke jest zagubiony w świecie, w którym przyszło mu funkcjonować, tak mało wie o ludziach i o zasadach, jakimi się rządzą. Ma dwanaście lat i początkowo nieco drażniło mnie jego zahukanie i uległość, choć z drugiej strony, jak miał być inny, skoro od urodzenia musiał się ukrywać i mieszkać na strychu. Z czasem Luke zaczyna pewne zasady łamać, niekiedy z ciekawości, niekiedy bo ma taką potrzebę, a przecież na tym polega dojrzewanie. Powieść kończy się w takim momencie, że trudno wywnioskować co miałoby się dziać przez kolejnych pięć części. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że autorka jeszcze czytelnika zaskoczy. Wrażenia mam pozytywne i myślę, że gdy pojawi się kolejny  tom cyklu chętnie po niego sięgnę i będę śledzić dorastanie Luke'a.

Autor: Margaret Peterson Haddix
Tytuł: Wśród ukrytych.  Wśród oszustów.
Tytuł cyklu: Dzieci cienie.
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 391
Moja ocena: 7/10

21 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu,ale w ogóle mnie do tej serii nie ciągnie i nie mam zamiaru jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie raczej tej książce podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam ochoty na tą książkę i jak na razie zdania nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mi to "Atrofią" zajeżdża... zresztą w sumie wszystkie antyutopie są podobne. Mam na nią ochotę, ale nie jakąś ogromną, póki co spokojnie obędę się bez tej lektury. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, ale to bardzo podobała mi się ta książka. Samotność Lucka odczuwałam całą sobą no i Jen...

    To niespieszne tempo wcale mi nie przeszkadzało, ale może jako czwarte dziecko patrzyłam na tę historię całkiem inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też już po lekturze i książka bardzo mi się spodobała. Wkrótce i u mnie na blogu opinia. Teraz pozostaje nam tylko czekać na kontynuację:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że ogólne wrażenia po przeczytaniu, nie są takie złe, więc zaryzykuje szansą poznania tej książki. Mam nadzieję, że trafi ona w mój czytelniczy gust.

    OdpowiedzUsuń
  8. Natula - dobre, dobre z tym czwartym dzieckiem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sam pomysł na fabułę kojarzy się trochę z Chinami czy starożytną Spartą... Zastanawiałam się ostatnio czy ją przeczytać i właściwie nie spodziewam się niczego genialnego, ale chętnie spędziłabym wieczór z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, zdecydowanie sięgnę po tę książkę :]
    [http://sewiasterecenzje.wordpress.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja się odrobinę zainteresowałam, może to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę dziewczyny, że akcja ruszy z kopyta w kolejnych częściach.
    Może trudno mi się było wczuć, bo jestem pierwszym i jedynym dzieckiem? ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na tę książkę. Chyba muszę sięgnąć po nią jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie do końca jestem przekonana do tej książki, ale kto wie, może dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Klimaty nie moje, ale mimo to z chęcią sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Baaaaardzo zachęcająco opisałaś tę książkę, także mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No naprawdę :D! Nigdy wcześniej nie czytałam takiego 100% mało-formatowego harlequinu :) Dlatego już mam swoje pierwsze doświadczenie za sobą i nie było źle :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam. Wkrótce się za nią zabieram ;) Kocham antyutopie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Również nie mogę się doczekać, żeby wreszcie dorwać tę książkę w swoje ręce i przeczytać. Szkoda tylko, że czasu tak mało :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzmi zachęcająco, chyba też się skuszę na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak zachwalają tą powieść,że jestem jej ciekawa, ale i mam obawy... Zobaczymy ;D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.