sobota, 26 listopada 2011

Recenzja książki Niewyznane grzechy siostry Juany

Na Pomorzu szaleje wicher i nie omija nawet naszego Pępka Trójmiasta. 
Kłębiaste chmury pędzą po niebie, w kominku buzuje ogień, czarując swoim blaskiem i łaskawie przypomina, że jest weekend i można, a nawet trzeba zapomnieć o pracy i oddać się lenistwu, jakże słodkiemu, bo wyrażanemu poprzez zatopienie się w przytulnym fotelu z książką w dłoniach. W dniu wczorajszym pan listonosz przyniósł mi książkę o tajemniczej siostrze Juanie i tak mnie te jej tytułowe grzechy zaciekawiły, że od razu zabrałam się za czytanie. Tym bardziej, że mój Maciek, na widok tytułu powiedział: "O, to chyba jakaś erotyczna będzie. Ja też przeczytam". Trudno mieć mu za złe to skojarzenie, w końcu, gdy się słyszy w jednym zdaniu grzechy i siostra,  erotyzm sam na myśl przychodzi. Jestem świeżo po lekturze i muszę powiedzieć, że erotyzm tu się znajdzie, to fakt, ale tak naprawdę ta książka kipi od tylu uczuć, że aż trudno je wymienić w jednym zdaniu.
Główną bohaterką jest młoda doktorantka Laura. Dużo czasu spędza w Sewilskim Archiwum Indii Zachodnich i podczas przeglądania starych dokumentów natrafia na siedemnastowieczne zapiski, które wcale nie powinny się tam znaleźć, bo tematycznie nie pasują do reszty. Są to dzienniki - wspomnienia zakonnicy Isabel Marii de San Jose, siostrzenicy słynnej i tytułowej siostry Juany. Świadoma wagi odkrycia, Laura zaczyna przeglądać zapiski i  wpada na trop, prowadzący ją do wielkiej przygody, która przekracza granice czasu. 
Tytułową siostrę Juane poznajemy z zapisków jej siostrzenicy Isabel. Isabel, jako mała dziewczynka, została oddana przez rodziców na wychowanie do klasztoru, tam trafiła pod opiekę swojej ciotki, kształciła się pod jej okiem, aż w końcu sama wybrała zakonne życie, przekonana, że uchroni ją ono od złego losu, jaki w tamtych czasach był udziałem słabej płci. Pod pojęciem zły los, zarówno i Juana, jak i Isabel rozumiały uległość kobiet wobec uczuć mężczyzn, niemożność samodzielnego decydowania o własnym życiu i niemożność kształcenia się, gdyż wówczas, tylko mężczyźni bez przeszkód mogli to wykształcenie zdobywać.  Obie kobiety były sobie bardzo bliskie, darzyły się ogromnym zaufaniem, do tego stopnia, że Juana zleciła Isabel spisanie wspomnień i uczyniła ją swoją spadkobierczynią i powiernicą swoich sekretów. A tych sekretów Juana miała w swoim barwnym życiu całkiem sporo. Przyszła na świat z głodem wiedzy, wciąż chciała się uczyć, czytać książki, podróżować, poznawać nowe kraje i nowych ludzi. Świadoma, że na wykształcone kobiety nie patrzy się życzliwym okiem, z biegiem czasu nauczyła się wykorzystywać zdobyte umiejętności, do manipulowania innymi, tak, by dbać nie tylko o własne potrzeby, ale też o bezpieczeństwo bliskich. Owa umiejętność manipulacji zrodziła się w niej wtedy, gdy była damą na dworze wicekrólowej Meksyku. Życie dworskie pełne intryg, dwuznaczności szybko nauczyło Juane, że nikomu nie powinno się ufać, a wszędzie pełno jest oczu i uszu, które tylko czyhają na jakieś nowe rewelacje. Po kilku latach spędzonych na dworze, przekonała się, że najlepszym sposobem zachowania wolności osobistej, będzie dobrowolne i jakże pozorne jej oddanie czyli wstąpienie do klasztoru i wdzianie habitu. Zapiski Isabel pokazują, że Juana nie była zwykłą zakonnicą. Żyjąc w klasztorze przeprojektowała ogród, pisała sonety, interesowała się malarstwem i sztuką, spotykała się z wybitnymi osobistościami renesansu. Rzecz jasna, gdyby trzymała się reguł klasztornych nie dokonałaby tylu rzeczy, nie trudno się zatem domyślić, że łamała śluby ubóstwa, posłuszeństwa, a nawet czystości. Ludzi obracających się wokół niej nie zostawiała obojętnymi, albo ją szanowano i kochano, albo zaciekle nienawidzono. Swoim życiem i działalnością zwróciła nawet na siebie uwagę Świętego Oficjum. 
Razem z Laurą czytamy zapiski Isabel i zagłębiamy się w historię życia Juany, a jednocześnie wplątujemy się w międzynarodową intrygę, która dopiero teraz po trzystu latach ma swój finał. Dowiadujemy się, dlaczego Oficjum tak interesowało się osobą Juany, poznajemy wszystkie białe plamy w jej życiorysie, dowiadujemy się o istnieniu tajemniczego portretu, którego tak zawzięcie szukano, a mimo to nigdy nie odnaleziono.  Jednocześnie poznajemy rozterki uczuciowe Laury, która przyłapuje swojego chłopaka na zdradzie i dowiaduje się, że sama zostanie matką. Historia Juany i Isabel pozwala Laurze lepiej zrozumieć siebie samą i podjąć decyzję w sprawie swojej przyszłości.  Tym, co mnie w Laurze denerwowało, była zbytnia łatwość, z jaką zapomniała i wybaczyła zdrady. Choć z drugiej strony wydaje mi się, że zapiski Isabel na temat Juany, tak ją wciągnęły, że  zwyczajnie łatwiej było jej to przeboleć. A że częściowo sama bez winy nie była, to na resztę przymknęła oko.
Czytało mi się bardzo przyjemnie i dość zachłannie, bo o istnieniu tajemniczego obrazu wspomina się już w prologu, a bardzo się chciałam dowiedzieć co na nim było. Powieść kipi od emocji i namiętności. Juana, głodna wiedzy i świata, dokonała w swoim klasztornym życiu więcej,  niż niejedna kobieta współcześnie.  iA w dodatku zrobiła to w czasach, gdy mądre i zaradne kobiety miały tak niewielkie pole manewru, a ich jedyną bronią  było ciało, wzbudzające męskie pragnienia. Jednocześnie nazwy słodyczy i łakoci, o których wspomina Isabel sprawiały, że ślinka mi ciekła, a opisy upalnych hiszpańskich dni, sprawiały, że tym mocniej otulałam się kocem, marząc o gorącym lecie, z lazurowym niebem.
Bardzo lubię historie, owiane mgłą tajemnicy i zapomnienia; historie, które odkrywane na nowo, mają swój finał w czasach współczesnych. Jeśli Wy też takie lubicie, to "Niewyznane grzechy siostry Juany "są  lekturą właśnie dla Was. Zachęcam.
Autor: Kyra Galvan
Tytuł: Niewyznane grzechy siostry Juany
Wydawnictwo: Mała Kurka
Stron: 240
Moja ocena: 10/10
 Za książkę serdecznie dziękuję pani Bożenie z wydawnictwa Mała Kurka
Dziękuję również za okazane serce i sympatię. Pozdrawiam serdecznie! 

17 komentarzy:

  1. No nie wiem. Czytałam kilka mało pochlebnych opinii, więc póki co się wstrzymam. Może kiedyś... Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam napisać to samo - trafiło się tej książce kilka mało entuzjastycznych recenzji, ale Twoja właściwie przekonuje mnie, że trzeba dać tej powieści szansę, zwłaszcza, że fabuła bardzo mi się spodobała:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro piszesz, że powyższa książka aż kipi od emocji i namiętności, to ja koniecznie chce ją poznać.Mam nadzieję, że pozytywnie się zaskoczę, gdyż wcześniej słyszałam gdzie nie gdzie mało pochlebne opinie. Zobaczymy zatem, jak to będzie ze mną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo to chyba zależy od tego, czego się kto spodziewa po danej książce. Nie ma tu sensacji współcześnie rozumianej. Chodzi raczej o dawne tajemnice moralne i obyczajowe i spuściznę takich ludzi jak Juana.
    Laura niekiedy mnie irytowała, to fakt. Ale sama historia zakonnicy jest świetna i to na niej należy się skupić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę tak wyosoko oceniłaś tę książkę i po recenzji też widzę, że bardzo przypadła Ci do gustu, że aż się zastanawiam czemu jeszcze jej nie przeczytałam - a mam na półce!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, ale może kiedys przeczytam ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, do tej książki jestem nastawiona raczej negatywnie po przeczytaniu stosu recenzji ustawiających ją na półce ze "średniakami" i chyba minie trochę czasu nim się do niej przekonam... choć teraz zaczynam mięknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam kilkakrotnie o tej książce jednak dotąd nie wczytałam się zbytnio w jej treść. Teraz wiem, że książka z pewnością przypadłaby mi do gustu. Z chęcią poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i polecam, świetna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak jak Cassiel nie bardzo cokolwiek o tej pozycji słyszałam, dobrze wiedzieć, że ma pozytywną opinię, ale do końca przekonana nie jestem więc ganiać za nią nie będę. ;)

    Bardzo podobało mi się jednak streszczenie jej treści które napisałas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po tytule i okładce w życiu bym się za tę książki nie zabrała. Jednak po recenzji jak najbardziej;) Postaram się to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka czeka na półce i jestem jej strasznie ciekawa! Mam nadzieję, że po lekturze moje odczucie będą podobne do Twoich:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O książce nie słyszałam. Bardzo pozytywnie ją oceniasz, więc może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka i opis nie zachęciły mnie, jednak Twoja recenzja jak najbardziej tak. Mam nadzieję, że szybko dostanę ją w swoje ręce i przypadnie mi tak samo do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog:)
    U mnie nowy post;>
    Miło będzie jak wpadniesz do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba sięgnę, chociaż też zakładałabym że to książka raczej erotyczna :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie niestety ta książka tak średnio przypadła do gustu. Uważam,że wątku Laury powinno w ogóle nie być, lepiej jakby autorka skupiła się tylko na siostrze Juanie. Nie chcę mi się wierzyć też, że po tylu latach kościół tak bardzo interesuje się zapiskami zakonnicy, że bohaterce grozi niebezpieczeństwo.

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.