środa, 9 listopada 2011

Recenzja książki Odcienie czerwieni

Odcienie czerwieni to kolejna pozycja z wyprzedaży, zakupiona za 7 złotych. To także moje pierwsze spotkanie z tą autorką i przyznam, że wypadło ono dość pozytywnie. 
Główna bohaterka książki Vera Hart to kobieta legenda. Kiedyś aktorka, dziś właścicielka ogromnego imperium, produkującego i sprzedającego kosmetyki, ale też ubrania. Jak to powiedział jeden z bohaterów: "Świat śpi w pościeli Hart Line, ubiera się Hart Line, mieszka w domach urządzonych według stylu propagowanego przez Hart Line, używa mebli Hart Line, ogląda programy Hart Line." Vera Hart, dziś kobieta dobiegająca do sześćdziesiątki jest symbolem tego wszystkiego co Ameryka kocha i podziwia. Mężczyźni pragną jej i pożądają, a porzuceni marzą, że kiedyś do nich wróci. Kobiety albo chcą być takie jak ona, co niestety nie jest możliwe, albo nienawidzą jej za to wszystko co sobą reprezentuje, a czego one same mieć nigdy nie będą. Za sukces Vera zapłaciła jednak wysoką cenę. Jej małżeństwo się rozpadło, a mąż Hugh odszedł zabierając ze sobą jedną z córek, Martie. Druga córka Greta została z Verą, jednak matka skupiona na budowaniu firmy i osiąganiu sukcesu nie poświęcała jej uwagi ani nie dała jej matczynej troski i miłości. Hugh ożenił się ponownie, wychował Martie, wspierał ją w karierze wojskowej i medycznej, pomagał w wychowaniu wnuczki Lilli. Greta natomiast przez całe życie starała się przypodobać matce, pomagając jej w firmie i marząc o uznaniu z jej strony. Niestety nie doczekała się tego. 
Książka zaczyna się w momencie, gdy w firmie Very zostają odkryte pewne nieprawidłowości, zarzuca się jej oszustwa i malwersacje, sprawa staje się głośna, a jakby tego było mało ktoś wysyła bohaterce  anonimy, w których grozi jej śmiercią. Wygląda na to, że ktoś bardzo chce Verę zniszczyć i posuwa się nawet do tego, że morduje młode kobiety za pomocą kosmetyków Hart Line. W tych trudnych chwilach, kiedy przyszłość firmy staje pod znakiem zapytania i oczy całej Ameryki zwrócone są na wszystko co z Hart Line związane, oparciem dla Very okazuje się rodzina, którą kiedyś rozbiła. Były mąż i dorosłe dziś córki są dla niej oparciem i pomocą. Czas biegnie,  a morderca uderza po raz kolejny. W niebezpieczeństwie jest życie bliskich Very. To tyle na temat treści.
Książkę przeczytałam w dwa dni. Przyjemnie było zanurzyć się w świecie, gdzie dominuje rywalizacja  i determinacja, by zdobyć upragniony cel. Autorka nakreśliła kilka ciekawych postaci kobiecych: Verę, która ze zwykłej aktoreczki stała się potentatem finansowym, ale żeby to osiągnąć musiała coś po drodze poświęcić; Gretę, która za bardzo dała się zaślepić pogoni za sukcesem i pieniędzmi i tak naprawdę nigdy nie była szczęśliwa  i Martie, która tak wiele przeszła w życiu, a mimo to stara się patrzeć w przyszłość z optymizmem. Książka na dwa wieczory ma wszystko co potrzebne: zagadkę, interesujące postaci zarówno kobiece, jak i męskie na okrasę, wątek romansowy i całkiem dobrze zbudowany moment kulminacyjny. Pod koniec można się już zorientować, kto jest zamachowcem, ale nawet to nie psuje przyjemności czytania. Myślę, że jak na jesienne wieczory jest to całkiem dobra lektura. Zachęcam.

Autor: Doris Mortman
Tytuł: Odcienie czerwieni
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Stron: 456
Moja ocena: 7/10

4 komentarze:

  1. Gdzie ty takie perełki wynajdujesz i w dodatku za tak niewielkie pieniądze? Okładka świetna, budzi ciekawość.Treść także widzę jest intrygująca, chętnie zatem jak nadarzy się okazja, to przeczytam tę ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem do końca do tej książki przekonana, ale też nie mówię jej jednoznacznie nie;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I kolejna pozycja do listy:) Mam nadzieję, że mój portfel to wytrzyma:P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A to czyli warto było kupić ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.