czwartek, 29 marca 2012

Licia Troisi: Ostatni bohaterowie

Autor: Licia Troisi
Tytuł: Ostatni bohaterowie
Tytuł cyklu: Legendy Świata Wynurzonego, t.3.
Wydawca: Videograf II
Stron: 342
Moja ocena: 9/10
Ostatnia część przygód w Świecie Wynurzonym to zarazem podsumowanie pisarskiej wędrówki po wykreowanym przez autorkę  świecie. Licia Troisi na napisanie wszystkich trzech trylogii potrzebowała dziesięciu lat i jak sama mówi, zdążyła przez ten czas dojrzeć. Dorastała zresztą razem ze swoimi bohaterami, bo gdy zaczynała pisać miała 20 lat,  a więc była młodą dziewczyną. Gdy zakończyła pracę nad książkami z tego cyklu dobiegła trzydziestki i stała się dojrzałą kobietą. 
Powieść Ostatni bohaterowie kontynuuje wątki przerwane w części drugiej zatytułowanej Córka krwi.
W Świecie Wynurzonym trwa walka ze straszliwą zarazą. Odkryto co prawda antidotum, ale jest go bardzo mało. W takiej sytuacji Theana i jej pomocnicy stają przed straszliwym dylematem; lekarstwo podaje się tylko tym, którzy mają realne szanse na wyzdrowienie. Okrutne, ale konieczne. 
Tymczasem Elfy pod wodzą króla Kryssa zdobywają niemal całkowitą kontrolę nad Krainą Wiatru. Sposób, w jaki to robią jest okrutny i jest dziełem szaleńca. Przyznam, że przy czytaniu aż mnie ciarki przechodziły. 
Wysiłki królowej Dubhe nie zdają się na wiele; bohaterka, która tyle zrobiła do królestwa ginie podczas próby zabicia Kryssa. Śmierć dzielnej królowej staje się impulsem do jeszcze jednego wojennego zrywu. 
Zrozpaczona po śmierci swojego przybranego ojca Adhara trafia do niewoli Elfów, walczących z reżimem Kryssa i stopniowo odkrywa źródła strasznej siły, jaką dysponuje król Elfów. Dziewczyna pogodziła się już z myślą, że jest Sheireen - Poświęconą i że jej przeznaczeniem jest walka z Marvashem, którym w tym wcieleniu jest jej ukochany Amhal. Adhara wie, że starcie pomiędzy tymi dwoma siłami jest nieuniknione i tylko jedna ze stron wychodzi z niego żywa. Tym razem Adhara postanawia zawalczyć o przyszłość Świata Wynurzonego na własnych zasadach. 
Czy się jej to uda, czy może jej plany to szalone zamysły zakochanej dziewczyny? Czy Amhal, który wciąż podąża drogą do unicestwienia i który już wyrządził tyle złego może jeszcze zawrócić? Czy irracjonalne pragnienie Sana, pielęgnowane w jego sercu od tylu lat wreszcie się spełni? 
Odpowiedzi na te i wszystkie dręczące czytelnika pytania znajdą swoje odpowiedzi w ostatniej części trylogii. 
Jedno jest pewne; Świat Wynurzony, bardzo już w gruncie rzeczy stary i doświadczony, po tym wszystkim już nie będzie taki sam. Zmiany są konieczne, taka jest kolej rzeczy. 
Moja przygoda z bohaterami Świata Wynurzonego trwała blisko rok, ponieważ na ostatnie części trzeba było czekać, aż się ukażą w Polsce. Pamiętam tę niecierpliwość przy lekturze świeżo zakupionej części i niedosyt po jej przeczytaniu. Dziś cykl ten należy do jednego z moich ulubionych. Można mu wiele zarzucić, to fakt, m.in. zbytnią cukierkowość i schematyczność przy prezentowaniu niektórych wątków, ale gdy się na to przymknie oko, to historia okazuje się całkiem ciekawa, przemyślana, a niekiedy nawet refleksyjna.Tym co mi się bardzo podobało było stopniowe dorastanie bohaterów, takich jak Nihal czy Dubhe i to, że bohaterkami nie stały się z dnia na dzień. Do bohaterstwa prowadzi długa i trudna droga, okupiona cierpieniem, pracą nad własnym charakterem, walką z własnymi słabościami  i pokusami, jakie się pojawiają po drodze. Dorastanie to także podejmowanie decyzji, które mogą być błędne i mieć przykre konsekwencje; często bohaterowie takie właśnie decyzje pod wpływem chwili czy emocji podejmowali.
Do książek z tego cyklu na pewno jeszcze nie raz wrócę. Natomiast wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji się zapoznać z cyklem serdecznie go polecam. 
Pozdrawiam!
                                                                 **********************
Remont dobiega końca, będę zatem miała więcej czasu na blogowanie i czytanie. Poza tym już niecierpliwie czekam przerwy świątecznej. A już jutro weekend, nareszcie! 
Udanego i spokojnego końca tygodnia dla wszystkich!


12 komentarzy:

  1. Ty tu piszesz, że chcesz mieć więcej czasu na blogowanie, a i tak mkniesz jak burza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja bliska koleżanka gorąco namawia mnie na tę serię, gdyż mówi, iż jest fenomenalna. Ty także ją zachwalasz,więc chyba nie mam wyjścia i muszę wreszcie ją poznać osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się robi smutno, że nie czytałam jeszcze nic o Świecie Wynurzonym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, co ma o tym powiedzieć, ale raczej nie przeczytam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa serii tej autorki, zakupiłam już po pierwszym tomie z każdej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy mnie namawiają na tę serię, a ja nie wiem i nie wiem... :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm... teraz kurczę i tak ledwo wyrabiam się z czytaniem przez studia i spędzanie zbyt wiele czasu przy komputerze, ale dodam tę książkę na LC żeby o niej pamiętać :) Bo recenzją mnie zaciekawiłaś!
    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U Ciebie też remont?! No u mnie też! :D I do tego w ten weekend przeprowadzka, więc od trzech tygodni nie mam specjalnie czasu i czytam na raty- koszmar!! Co do Troisi - już chyba kiedyś pisałam, że muszę zdobyć te książki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, zazdroszczę Ci takiej długiej literackiej przygody. Ja od dawna nie czekałam na nic z zapartym tchem. Oczywiście, czytuję książki dobre, ale zawsze prawdę o nich odkrywam trzymając je już w ręce...

    Z tym weekendem masz rację. Myślałam, że ten tydzień nigdy się nie skończy. A w przyszłym święta i zasłużony odpoczynek. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie, raczej nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  11. zachęcająco brzmi, jak będę przechodził obok księgarni to wstąpię (opis w czystym języku literackim co się rzadko zdarza) mogę dodać - brawo i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam wszystkie książki z cyklu o Świecie Wynurzonym i bardzo mi się podobały . Musze powiedzieć że pierwsze 2 serie ( Kroniki /Wojny Świata Wynurzonego) bardzo mnie wciągnęły , równocześnie czytałam inną serie książek Lici Troisi (Dziedziczka Smoka).Czekam również na kolejne jej dzieło I REGNI DI NASHIRA , które mam nadzieje ukarze się szybko w Polsce .

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.