niedziela, 2 września 2012

Czas wracać...


Gdyby trzymać się kalendarza,  to wypadałoby przyznać, że wakacje skończyły się już w piątek, a od dwóch dni trwa rok szkolny. Tak to jednak fajnie się udało, że te dwa dni stały się dodatkowym wakacyjnym weekendem. Podsumowań z ilości przeczytanych stron robić nie będę,   bo raz, że nie jestem w tym zbyt dobra, a dwa, że nigdy nie miałam do tego pociągu. 
Wakacje minęły i czas wracać  do pracy. Minione dwa miesiące uważam za udane, głównie dlatego, że udało mi się wyłączyć na sprawy pracy, zapomnieć i przestawić się na tryb odpoczynku, a łatwe to nie było. Czasami po prostu adrenalina długo nie chce opaść.
Wakacyjny czas poświęciłam zatem Rodzinie, sprawom ogrodowym, naszemu psu i książkom. Pogoda mogłaby być nieco lepsza, bo przez niemal trzy tygodnie lipca padało i już myślałam, że całe dwa miesiące spędzę w fotelu owinięta w koc. Poważnie zastanawiałam się, czy nie napalić w kominku! Na szczęście przestało w końcu padać. I tak było lepiej niż w roku zeszłym. Było nawet półtora tygodnia upałów! :)
Czytałam dość dużo, co widać po ilości dodanych postów, były to zarówno egzemplarze do recenzji, jak      i własne z regału. Zachwycałam i zajmowałam się ogrodem, co też można zobaczyć w jednym z postów. 
Do pracy wracam pełna dobrych chęci, choć mam świadomość, że trzeba je będzie skonfrontować z rzeczywistością, która niekiedy bywa brutalna. Na razie jednak chęci mam wiele. Pracy czeka mnie sporo, ale dziś w dobie bezrobocia nie śmiem narzekać. Lepiej mieć co robić, niż nie mieć. Doświadczyłam obu tych sytuacji, więc wiem jak to jest. 
Dziś zamierzam się cieszyć niedzielą, a jutro wracam do szkoły. Na koniec krótki wiersz, znaleziony przypadkowo w Internecie, nieżyjącego już poety Tadeusza Śliwiaka Leśne szczęście
Lato, pobądź z nami. 
Lato, nie uciekaj. 
Dom daleko, gwar daleko, 
ale blisko rzeka. 
Nie licz nam kukułko, 
ile dni zostało, 
bo leśnego szczęścia dla nas, 
zawsze będzie mało.
A Wy gotowi na powroty? Jeszcze rozleniwieni i niechętni, czy już pełni zapału? Jak spędzacie tę finałową niedzielę wakacji?
Pozdrawiam i dobrego dnia!

15 komentarzy:

  1. Chętnie wróciłabym do czasów gdy miałam wakacje. Powodzenia w szkole :)

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia jutro :)
    mnie szkoła od dawna nie dotyczy, także 1 września nie robi na mnie żadnego wrażenia ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny wiersz :)

    ja również jutro do szkoły :D I czekam na ten dzień kiedy (tak jak Miłośniczka Książek) dzień 1 września nie będzie robił na mnie żadnego wrażenia :O :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Samo słowo szkoła napawa mnie smutkiem, czemu wakacje mijają tak szybko?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wszystko, co dobre szybko się kończy :(

      Usuń
  5. Nawet nie przypominaj :D
    Mam zamiar się uczyć. Tylko nie wiem jak pogodzić pasję, dietę no i szkołę... Życz mi szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już na szczęście do szkoły nie uczęszczam, ale akurat tak się złożyło, że jest to moja ostatnia niedziela wakacji studenckich, bo od jutra zaczynam stałą pracę :) A od października powrót na studia plus praca.... uhhh

    Dzisiejszy dzień spędziłam... w pracy xD siedziałam 8 godzin w palmiarni w Poznaniu i malowałam dzieciom buźki i skręcałam baloniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciężki dzień faktycznie. :) Ale z dzieciakami to chyba raczej twórczo, choć na pewno niełatwo.

      Usuń
  7. Wiersz bardzo ładny i prawdziwy ;) Ja na szczęście w tym roku do szkoły już nie wracam, więc jeszcze parę tygodni mogę się pocieszyć wolnością! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć! Sama pamiętam jeszcze jak to było!

      Usuń
  8. A dopiero co był lipiec i się cieszyłam, że jeszcze tyle wolnego. A tu... znowu szkoła :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym roku po raz pierwszy kończę wakacje w październiku, a nie we wrześniu. Z chęcią jednak zakończyłabym jej już teraz. Wakacyjne lenistwo już mi się znudziło szczerze mówiąc. :)

    Wszystkiego dobrego w nowym roku szkolnym! Dużo sił i chęci do pracy życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Podsumowań z ilości przeczytanych stron robić nie będę, bo raz, że nie jestem w tym zbyt dobra" a gdybyś miała konto na goodreads, to system podliczyłby za Ciebie (statystyki). Taki bajer, nie żeby to było szczególnie przydatne, ale czasami miło popatrzeć.

    A co do roku szkolnego, to pomyśl, że masz wolne weekendy, ferie i zawsze wtedy kiedy dzieci mają wolne. To już coś. A taki biedak na umowie zleceniu jak nie pójdzie do pracy, to mu nie zapłacą i tyle. Nie ma co narzekać ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.