niedziela, 16 grudnia 2012

Michael Swanwick: Córka Żelaznego Smoka. Smoki Babel.

Autor: Michael Swanwick
Tytuł: Córka Żelaznego Smoka. Smoki Babel.
Tytuł serii: Uczta Wyobraźni
Wydawca: MAG
Stron: 680
Moja ocena: 9/10
Wydawać by się mogło, że o smokach powiedziano i napisano już wszystko. Śmiałym będzie stwierdzenie, że na skutek nagromadzenia tego motywu w literaturze fantasy, wszystko co jeszcze mogłoby powstać będzie wtórne, nudne i oklepane. Jestem właśnie po lekturze książki M. Swanwicka i aż mnie kusi, żeby kpiącym tonem zapytać: Czyżby? 
Kolejny tom z cyklu Uczta Wyobraźni składa się z dwóch powieści tego autora: Córki Żelaznego Smoka oraz Smoków Babel i  jest  mocnym dowodem na to, że gdyby można było przyznać pisarzowi medal spod znaku "ostatniego słowa na dany temat", to bezapelacyjnie należałby się on Michaelowi Swanwickowi. Takich smoków, jak w tej książce nie da się spotkać nigdzie indziej i szczerze wątpię, czy znajdzie się autor, który tę poprzeczkę, tak wysoko ustawioną, zdoła przeskoczyć. 
Krótko na temat fabuły. 
Bohaterami obydwu powieści są młodzi, stojący u progu dorosłości ludzie. Tytułowa Córka Żelaznego Smoka, Jane, ludzki Podmieniec pracuje w ponurej fabryce i raczej nie ma zbyt wielu perspektyw na zmianę, czy choćby poprawę swojego losu. Główny bohater Smoków Babel Will o równie niejasnej przeszłości jest wiejskim popychadłem. Zupełnie niespodziewanie w życie dzieci wkroczą smoki, które w tym świecie są olbrzymimi machinami z może i sztuczną, ale iście diabelską inteligencją. Okrucieństwo i egoizm żelaznych gadów oraz przebywanie z nimi zmieni życie zarówno Jane, jak i Willa. 
Początkowo będzie się wydawać, że to zmiany na lepsze. Dzięki smokowi Jane ucieknie z fabryki i będzie mogła ukończyć szkołę i uczelnię. Will z wiejskiego podrzutka stanie się wykonawcą woli smoka i najważniejszą osobą w wiosce. Od zera do bohatera można by rzec i tym słodkim akcentem zakończyć obydwie historie. 
Tymczasem okazuje się, że to dopiero początek długiej drogi, jaką przyjdzie przebyć bohaterom. Pozornie uwolnieni spod wpływu smoków, już zawsze będą słyszeć ich podszepty, walczyć ze smoczym gniewem i częścią smoczej natury, jaka się w nich zalęgła.
Uległa i spokojna Jane zacznie kraść i wikłać się w dziwne relacje międzyludzkie oparte na przemocy, narkotykach i seksie. Twarda rzeczywistość będzie się mieszać ze snem do tego stopnia, że trudno będzie rozróżnić co się bohaterce śni, a co naprawdę jest jej udziałem i efektem jej własnych działań. 
W rządzonym przez pieniądz i używki świecie Jane nieustannie będzie spotykała wcielenia tych samych osób, przeżywając tym samym dziwną i perwersyjną pokutę, która dobiegnie końca (albo i nie!), dopiero wtedy, gdy dziewczyna upora się z niszczącym ją wpływem smoczego umysłu. 
Rozważny i w głębi duszy uczciwy Will, wbrew własnej woli stanie się smoczym rzecznikiem, co spowoduje, że oprócz wcześniejszej pogardy, jaką mu okazywano teraz ludzie będą się go dodatkowo bali. Chłopiec znajdzie w sobie jednak dość siły, by pokonać smoka i wyruszy w świat. Na swojej drodze spotka rozmaitych ludzi oraz inne bajkowe stwory, będzie walczył, będzie ścigany przez system, zakosztuje miłości tej płatnej i tej prawdziwej. Czy jego własna bajka zakończy się szczęśliwie?
M. Swanwick zaludnił  stworzony przez siebie świat krasnoludami, elfami, fejami, wiedźmami i innymi znanymi czytelnikom stworami. Żadna z tych istot nie jest jednak podobna do swoich odpowiedników z twórczości choćby Tolkiena, czy Tada Williamsa. Magiczne istoty to jednak tak naprawdę pryszcz. Im są bardziej oryginalne, tym lepiej i ciekawiej. Rzecz w tym, że świat stworzony, przez M. Swanwicka jest niesłychanie wielowarstwowy i gdy już się wydaje, że uchwyciło się główny tok fabuły, autor tak wszystko odwraca, że znowu błądzi się wśród niewiadomych. Wystarczy w krytycznym momencie wybudzić bohatera twierdzeniem, że wszystko co się do tej pory działo było efektem uroku, zaklęcia, zażytego narkotyku lub przejścia w inny wymiar. Takie zabiegi irytują, ale też zmuszają do czujności i brania pod uwagę nawet najdrobniejszych szczegółów.
Powieści M. Swanwicka to mieszanina gatunków: klasyczne fantasy przeplata się tu z science fiction, powieść przygodowa zawiera elementy bildungsroman, czyli utworów o dorastaniu bohatera  i kształtowaniu się jego osobowości pod kątem społecznym, moralnym i psychologicznym. Całość zaś jest obficie doprawiona groteską, elementami makabry i fantasmagorii.  Nie da się również nie zauważyć elementów powieści obyczajowej. Recenzent Publishers Weekly określił te powieści mianem literackiego gulaszu i uważam, że miano to jest jak najbardziej słuszne.
Jest erudycyjnie, pikantnie i intrygująco. Jest erotycznie i prowokująco. Jest po prostu inaczej. I choćby z tego względu warto poznać dzieje Jane i Willa.
Książki z serii Uczta Wyobraźni mają jedną cechę wspólną. Zawsze dają czytelnikowi więcej niż się on spodziewa i najczęściej dostaje on to, czego nie spodziewał się w ogóle. Stąd nie są to książki dla każdego i zapewne znajdą się czytelnicy, którym powieści M. Swanwicka nie przypadną do gustu, bo wydadzą się dziwaczne, zbyt skomplikowane fabularnie i przesadzone. Dlatego zabierając się do lektury tej czy innej książki z tej serii, a w tym przypadku Córki Żelaznego Smoka oraz Smoków Babel należy mieć otwarty umysł, dużą tolerancję na literackie kombinacje i wyobraźnię skłonną ku podążaniu nowymi ścieżkami gatunków, motywów i smaków. Tylko wtedy lektura zostanie odebrana jak trzeba i nie skończy się jej z poczuciem, że zmarnowało się czas. 
Mnie się podobało bardzo, ale wiadomo, że co jednemu się podoba, drugiemu już niekoniecznie, dlatego decyzję o przeczytaniu tej książki pozostawiam Wam. Jedno jest pewne: takich smoków i wszystkiego co się z nimi wiąże nie ma nigdzie indziej.  
Za książkę serdecznie dziękuję 
pani Katarzynie z Wydawnictwa MAG. 
Pozdrawiam ciepło!

12 komentarzy:

  1. Zazdroszczę okazji do przeczytania, ja pewnie jej nie dorwę, chociaż piszesz o niej tak ciekawie. Smoki to nie moja bajka, ale może po tej książce zaczęłyby nią być? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znakomicie napisana opinia! Na lekturę bardzo się cieszę - książkę już mam i może schrupię ją jeszcze w tym roku...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zdecydowałam, ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, zdecydowanie nie tego się spodziewała. Myślałam, że to kolejna z serii jak powiedziałaś "od zera do bohatera". Pokrzywdzeni młodzianie, nagle awansują na zbawicieli świata. A tu proszę - zdecydowanie przeczytam. Książka wydaje się zupełnie inna niż wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja tej książki! A smoki uwielbiam, czyli jak najbardziej tak :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna opowieść. No i okładka... mmm!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak pozytywna recenzja skłania mnie do przyjrzenia się dokładniej tej książce... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, ze zapowiada się godna uwagi i ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym wreszcie przeczytać jakąś książkę z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko sięgam po książki z taką tematyką. Ale skoro mówisz, że takich smoków nie ma nigdzie indziej... poważnie się zastanowię nad tą powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja recenzja kusi i jednocześnie zmusza do myślenia :) Pewnie kiedyś sięgnę po tę książkę, ale zanim to zrobię pewnie najpierw pomyśle sobie dwa razu o ty na co się porywam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawie piszesz. Muszę zapamiętać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.