niedziela, 6 stycznia 2013

Libba Bray: Wróżbiarze

Autor: Libba Bray
Tytuł: Wróżbiarze
Stron: 608
Wydawca: MAG
Moja ocena: 10/10
Libba Bray dała się poznać polskim czytelnikom za sprawą trylogii Magiczny Krąg. Choć okładki tych książek są mi dobrze znane, to nigdy nie miałam pragnienia, by zapoznać się z treścią w nich zawartą, bo w końcu ileż można czytać o niezwykłych losach trzech zwykłych-niezwykłych przyjaciółek? Nie wykluczam, że kiedyś może po nie sięgnę, bo jak wiadomo pozory mogą być złudne. Jednak jak na razie się na to nie zapowiada. 
 Pod koniec minionego roku na rynku wydawniczym pojawiła się nowa powieść L. Bray o intrygująco brzmiącym tytule Wróżbiarze. Okładka i opis treści tym razem zapadły mi w pamięć tak mocno, że wiedziałam iż jej przeczytanie jest tylko kwestią czasu. 
Nowy Jork lata 20. ubiegłego wieku. Megamiasto, które w tym czasie było najbardziej zaludnionym miastem na świecie, wyprzedzając nawet Londyn. Czas przemian obyczajowych, społecznych, mentalnych. Czasy ścierania się kultur, poglądów, czasy poszukiwania złota na ulicach. Czas wielkich marzeń i jeszcze boleśniejszych porażek. Rewia, swoboda obyczajowa, prohibicja, jazz. 
To właśnie do Nowego Jorku, po popełnionej w towarzystwie gafie, grożącej posądzeniem o zniesławienie i skandalem, przybywa 17-letnia Evie O'Neil. Wyjazd ten, choć wymuszony, jest dla bohaterki spełnieniem marzeń. Evie chce czerpać z nowojorskiego życia pełną garścią i pokazać, że jest nowoczesna, nie boi się nowych wyzwań, słowem, że może zrobić wszystko, co tylko zechce. Początkowo wydaje się, że pobyt w mieście, pod opieką wuja odludka, zajętego własnymi sprawami, będzie jednym pasmem zabaw i szaleństw.
Szybko jednak okazuje się, że Nowy Jork oprócz tej hałaśliwej i w zasadzie jasnej strony, ma także i stronę mroczną. Na skutek głupiej zabawy grupki młodych, niczego nieświadomych ludzi, przebudziło się stare zło sprzed pół  wieku. Bestia, nazywająca siebie Paskudnym Johnem wróciła, by dokończyć, to czego nie było jej dane zrobić 50 lat temu. W zupełnie niepowiązanych ze sobą okolicznościach zaczynają ginąć młodzi ludzie, zamordowani w sposób bestialski i makabryczny. Policja nowojorska jest bezradna, a Evie i jej nowi przyjaciele, chcąc nie chcąc, są coraz bardziej w całą sprawę zamieszani. 
Wróżbiarze to nie tylko dobrze napisana powieść z elementami sensacji, thrillera i mnogością detali obyczajowych. Z biegiem starannie zarysowanej fabuły okazuje się bowiem, że Nowy Jork, do którego w tamtych czasach ściągali ludzie z rożnych stron świata, jest także skupiskiem wróżbiarzy czyli osób o rozmaitych zdolnościach parapsychologicznych.
Evie sama w sobie nie jest taka zwykła, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Bywa egoistyczna, nierozsądna, nie myśli o konsekwencjach swoich decyzji, jednak w głębi duszy bardzo cierpi po śmierci zmarłego na wojnie starszego brata i musi uważać, jakich przedmiotów dotyka, na tej bowiem podstawie może dowiedzieć się o innych różnych rzeczy. Nie jest jedyna, w końcu sam tytuł wskazuje na liczbę mnogą. Powieść Wróżbiarze przedstawia powiązane ze sobą losy młodych ludzi, których niesamowite zdolności, do tej pory skrupulatnie ukrywane, zmienią losy świata i ukażą nowe oblicze społeczności, w której żyją. Parający się złodziejskim fachem, uwodzicielski Sam, niedźwiedziowaty, zamknięty w sobie Jericho, smutny i rozgoryczony Memphis oraz na pozór wesoła, choć pełna bólu Theta. Oni wszyscy mają wyjątkowe zdolności, których natury do końca nie rozumieją i nad którymi nie zawsze umieją zapanować. Zbliża się czas, w którym przyjdzie im się niekiedy boleśnie o tym przekonać.
Wróżbiarzy czyta się z zapartym tchem od pierwszej do ostatniej strony. Autorka umiejętnie stopniuje napięcie i buduje klimat grozy. Doskonale została ukazana atmosfera bawiącego się nocami miasta, przesadna bigoteria oraz czające się w zakamarkach ulic mroczne i pragnące krwi i ludzkiego strachu zło.
Czytelnik razem z bohaterami stopniowo odkrywa pojedyncze fakty, prowadzące do rozwiązania zagadki. Prowadzenie śledztwa, mającego swe korzenie w historii sprzed lat, jest niesamowicie ekscytujące, a wmieszanie do tego wątku okultystycznego, czyni całość niesamowicie barwną i atrakcyjną.
Gdy już czytelnik wraz z Evie dociera do dramatycznego finału, okazuje się, że nie jest to ostateczny koniec. Podejrzewam, że L. Bray jeszcze wróci do przygód młodych Wróżbiarzy, gdyż tak naprawdę zakończono tu tylko jeden wątek, a pozostałe sugerują mnogość fabularnych możliwości.
Polecam Wróżbiarzy wszystkim szukającym dla siebie dobrej lektury. Zarówno wielbiciele sensacji, jak i miłośnicy fantasy, na pewno znajdą tu coś dla siebie. Tę książkę koniecznie trzeba przeczytać. Polecam!
Za możliwość poznania Evie, Jericho i innych
serdecznie dziękuję
pani Katarzynie z Wydawnictwa MAG.
Pozdrawiam ciepło!


Recenzja opublikowana także na:
nakanapie.pl
Gandalf
Selkar
webook.pl
Fabryka.pl 

28 komentarzy:

  1. Wszyscy praktycznie oceniają tę książkę najwyżej jak się da, albo po prostu wysoko. Lubię tę pisarkę, już przeczytałam dwie części z trylogii Magiczny krąg, która jest świetna :> Wróżbiarzy z pewnością przeczytam, bo jeśli wszystko jest tak dobre zarówno pod względem fabularnych jak i technicznym, to jej! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle klimatyczna, subtelna okładka. bardzo mnie zaciekawiła. Ogólny zarys fabuły również wyjątkowo wpasował się w moje gusta, dlatego rozejrzę się za tą książką podczas najbliższej wędrówki do pobliskiej księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno klimat tej powieści jest nie do opisania. Może sięgnę, chociaż obecnie jestem zawalona nauką...

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, znowu kusisz! Ale akurat w przypadku Wróżbiarzy nie jestem zaskoczona, bo wszyscy chyba mówią o tej książce w samych superlatywach. Ech, nie ma szans na ucieczkę, będę musiała sięgnąć po tę historię ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za czytanie tej książki :D Co do okładki to musze powiedzieć, że wydawnictwo bardzo miło mnie zaskoczyło. Nasza rodzima oprawa, przynajmniej dla mnie, jest dużo lepsza niż z oryginalnego :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka przecudowna, a ja postanowiłam zainwestować pieniążki i... kupiłam wczoraj "Wróżbiarzy" w księgarni internetowej! Mam nadzieję, że ja również będę tak pozytywnie zaskoczona :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę przeczytać, oglądałam także zwiastun i bardzo mnie skusil :) Książka się świetnie zapowiada^^

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie czekam na nią :D Chwalmy Pana za MAGA ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. I teraz żałuję, że zamiast stać godzinę i gapić się na tę książkę w empiku po prostu jej nie kupiłam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobała mi się trylogia "Magiczny krąg" Libby Bray, a do tej książki nie miałam przekonania, ale że zbiera wysokie recenzje, to chyba jednak kupię i przeczytam. Autorka ma talent do pisania książek z wątkiem magii, nieważne pod jaką postacią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka wydaje się ciekawa. Bardzo lubię retro klimaty, a lata 20. to genialny okres na umiejscowienie fabuły książki. Sama Evie mnie nie bardzo interesuje - jakoś ostatnio stronię od książek o nastolatkach ale pewnie z chęcią bym przeczytała dla samego choćby tła obyczajowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o "Wróżbiarzach" i byłam ciekawa pierwszych recenzji. Wydaje mi się, że książka mogłaby mi przypaść nawet nie do gustu, ale do serca heh :) Wprawdzie jedyne, co mnie teraz przeraża to jej objętość, bo zbliża się sesja, ale może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam zamiar zapoznać się z jakąś książką tej autorki właśnie ze względu na Magiczny Krąg, tymczasem ten tytuł wydaje się równie, jeśli nie bardziej, interesujący!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno się nie wciągnęłam w żadną książkę tak, jak we ,,Wróżbiarzy"! Świetna młodzieżówka, genialni bohaterowie, czyli wszystko, czego trzeba na zimowy bezśnieżny lub śnieżny wieczór. Cieszę się, że Tobie także się spodobała.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam już o tej książce, jednak dopiero Twoja recenzja uświadomiła mi, iż naprawdę chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, no! Wszyscy tak chwalą! Ja też chcę! Przy najbliższej wizycie w jakiejkolwiek księgarni jest to moja pozycja obowiązkowa i już!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo wszystko wciąż mnie do tego nie ciągnie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeglądając stronę wydawnictwa, ta książka od razu zwróciła moją uwagę. Twoja recenzja jest pierwszą, którą o niej przeczytałam. Teraz już wiem na pewno, że chcę "Wróżbiarzy" mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo chętnie przeczytam :)
    Twoja recenzja tym bardziej mnie do tego skłania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak sama wiesz, również dałam jej maksymalną ocenę. Książka jest fenomenalna i naprawdę warta uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam bardzo zadowolona z tej lektury - akurat miałam szczęście, że przypadła na okres świąteczny ;)
    Ach, Jericho :D Chciałabym wkrótce poznać dalsze losy bohaterów ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak najbardziej chciałabym się zapoznać z książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno przeczytam, choćby dlatego, że akcja dzieje się w NY:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Czekam już na swoją przesyłkę, a zapowiada się cudnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Chociaż nie przepadam za książkami z nastolatkami w rolach głównych to strasznie kusi mnie to osadzenie akcji w latach 20 XX wieku. Mam słabość do zapoznawania się z minionymi czasami - oczywiście najlepiej, jak książka była pierwszy raz wydana w XIX wieku, bo wtedy mogę liczyć na piękny, pełen archaizmów styl, którego wprost ubóstwiam.
    Więc skoro piszesz, że "Wróżbiarze" to opowieść osadzona w minionych, odległych czasach z pewną dawką grozy to ze swojej strony muszę obiecać, że na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka już czeka na mojej półce, a nie zaczęłam jej jeszcze tylko dlatego, że objętościowo jest spora, a ja książki zazwyczaj noszę do szkoły (prawie godzina w autobusie w jedna i w drugą, przeczyta się nie mało). Jednakże po tej recenzji chyba jak najszybciej zabiorę się za lekturę, nie dość że bardzo kuszą mnie czasy w których osadzona jest akcja, musze zobaczyć jak to wyszło pani Bray ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już sam Nowy Jork mnie skutecznie do tej książki przyciąga, a inne zalety tylko utwierdzają mnie w tym, że muszę koniecznie tę książkę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam za sobą "Magiczny krąg" i polubiłam tą pisarkę właśnie dzięki tej trylogii. A teraz także "Wróżbiarzy" wpisuję na swoją niepisaną listę książek do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.