wtorek, 24 września 2013

Jo Walton: Wśród obcych

Autor: Jo Walton
Tytuł: Wśród obcych
Stron: 366
Wydawca: AKURAT
Moja ocena: 8/10






Powieść Wśród obcych zaliczyłabym do tych książek, które wyprzedza ich własna reputacja. Wystarczy bowiem spojrzeć na listę nagród, licznych nominacji do nagród i pochwał, by się zatrzymać i zastanowić, czy aby nie warto tej książki przeczytać.
Co ciekawe nie jest to debiut literacki walijskiej pisarki, a otrzymane za niniejszą powieść nagrody Hugo, Nebula i British Fantasy, także nie są pierwszymi w dorobku pisarki. Jo Walton otrzymała już bowiem nagrodę im Johna W. Campbella dla najlepszego nowego pisarza  w roku 2002, nagrodę World Fantasy za powieść "Tooth and Claw" w 2004 roku oraz nagrodę Prometeusza za powieść  "Ha'penny" w 2008 roku. Lista ta jest zatem imponująca i godna pozazdroszczenia. 
"Wśród obcych"  jest książką szczególną. Zachęca ilustracją okładkową w ciepłych, jasnych barwach z wyraźnie odcinającą postacią kalekiej dziewczyny w ciemnej sukience, w dodatku odwróconej do nas plecami, zapatrzonej w coś, czego gołym okiem nie widać. 
Krótko na temat treści. 
Fabuła wydaje się być prosta. Jesień roku 1979. 15-letnia Morwenna, zwana przez przyjaciół Mori, po tragicznej śmierci siostry bliźniaczki, przeprowadza się do ojca, który umieszcza ją w szkole z internatem. Wyjątkowo zdolna i bystra dziewczyna co prawda nie od razu adaptuje się w nowym środowisku, ale trzymając się własnego widzimisię i skupiając się na własnych zainteresowaniach, stopniowo tworzy sobie w szkole własne miejsce, w którym może wreszcie zapuścić korzenie. 
Nowa szkoła i nowy dom to także szansa na pogodzenie się z okrutną rzeczywistością, w której nie ma już nieodzownej siostry, traktowanej kiedyś, jak druga połowa oraz przerażająca świadomość, że gdzieś tam jest (nie wiadomo konkretnie gdzie) zaborcza matka, która nie ma dobrych zamiarów.  To także przymus pogodzenia się z własną ułomnością i faktem, że z powodu uszkodzenia biodra, noga nastolatki już nigdy nie będzie w pełni sprawna, a co za tym idzie nie pozwoli jej na taką swobodę, jak kiedyś.
Swoją samotność Mori leczy na kilka sposobów. 
Po pierwsze dużo się uczy, chcąc mieć dobre wyniki. 
Po drugie bardzo dużo czyta, choć właściwie słowo dużo, nie jest tu zbyt dokładnym określeniem. Mori dosłownie połyka książki, czytając kilkanaście tygodniowo, a jej ulubionym gatunkiem jest klasyczne fantasy i sf. Mało tego, bohaterka bardzo krytycznie podchodzi do czytanych książek, w czym nie da się nie dostrzec literackich sympatii samej J. Walton, trudno byłoby bowiem uwierzyć, że zwyczajna 15-latka ma aż tak rozległą wiedzę na temat pisarzy, literatury, motywów i wątków, a ponadto potrafi zgrabnie wszystko interpretować i łączyć ze sobą.
Jakby na dowód tego na samym końcu książki autorka umieściła obszerne wyjaśnienia do przypisów, sygnujących każdy pojawiający się w powieści tytuł.
Po trzecie i być może najważniejsze; bohaterka próbuje nawiązać kontakt z wróżkami, w których istnienie głęboko wierzy. Co więcej według niej wróżki mogą znacząco wpływać na świat ludzi i jego funkcjonowanie, gdy trzeba chronić, gdy trzeba karać. W nowym miejscu znalezienie wróżek nie jest jednak łatwe i Mori będzie z tym miała sporo problemów.
Powieść J. Walton z pewnością jest niezwykła. Nie jest to jednak powieść fantasy, której na hasło: wróżki niejeden czytelnik może oczekiwać. Tak po części było i ze mną.
Wśród obcych skupia się raczej na takich aspektach ludzkiego życia, jak dojrzewanie, szukanie akceptacji i przyjaciół oraz co chyba najważniejsze godzenie się z ciężkimi stratami, które każdego człowieka prędzej czy później w życiu spotkają. Śmierć siostry jest dla Mori swoistym hamulcem, który nie tylko przez długi czas trzyma ją w miejscu i nie pozwala pójść dalej. Najgorsze jest wszechogarniające poczucie winy i natarczywe wątpliwości, dlaczego jedna z sióstr musiała zginąć, a druga została "tylko" okaleczona.
Gdy skupimy się na tym aspekcie książki, kwestię wróżek można będzie rozpatrzyć w zupełnie innym świetle. Mało który dorosły je widzi, a i nie każde dziecko. Czy więc cały ten świat wróżek nie jest po prostu bezpieczną enklawą wyobraźni dziewczyny, która umacnia go przez lekturę licznych książek z tej dziedziny? Czy dorośli, których Mori widzi często w specyficznym świetle, jak istoty władające magią, nie są przez nią trochę demonizowani?  Czy w realnym odbiorze świata nie przeszkadza bohaterce pryzmat bólu, złych wspomnień z wypadku, rozstania rodziców i niezbyt dobrych relacji z krewnymi? Zbyt bujna wyobraźnia? Nadmierna egzaltacja? Ból, który każe uciekać w świat marzeń?
Bardzo trudno to stwierdzić. Dodam jeszcze, że powieść ma formę dziennika, pisanego prawie codziennie, jest to więc relacja bardzo subiektywna i osobista.
Do odpowiedzi na to pytanie o granicę między prawdą a tym co wyobrażone trochę czytelnika przybliża zakończenie powieści i decyzja głównej bohaterki co do jej dalszego życia. Rzecz jasna szczegółów zdradzić nie mogę.
Komu mogę polecić tę książkę? Na pewno czytelnikom, którzy lubią spokojne, klimatyczne powieści z akcją osadzoną w latach 80. Na pewno tym, którzy cenią biblioteki i długie dyskusje o książkach. Każdemu bibliotekarzowi życzyłabym takiego czytelnika jak Mori. A także każdemu, kto zachęcony moimi wynurzeniami,  miałby ochotę tę książkę przeczytać. Prawda jest taka, że każdy lubi sobie wyrobić własne zdanie, a o gustach się nie dyskutuje.
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu AKURAT.
Pozdrawiam ciepło!








Recenzja opublikowana także na:
Księgarnia Merlin
Księgarnia Matras
Księgarnia Gandalf

8 komentarzy:

  1. Mam na nią naprawdę wielką ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co głupie, nie przepadam za fantastyką. Ale na tę książkę chętnie bym się skusiła...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na to, że jest to nadzwyczaj interesująca pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. biblioteki.. i już wiem, że musze to przeczytac ;) i nie mgoę się napatrzeć na tą okładkę, już wprowadza w klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stoi na półce ^^ Nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowicie mnie ta książka intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A już myślałem, że dotrwam do końca recenzji i stwierdzę, że to jest to... Wróżki szybko wybiły mi to z głowy, niestety, a początek był zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o niej i mam na nią wielką ochotę, niemniej... Czasu i funduszy brak :(

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.