poniedziałek, 27 stycznia 2014

Cinda Williams Chima: Wygnana królowa

Autor: Cinda Williams Chima
Tytuł: Wygnana królowa
Seria: Siedem Królestw, t.2.
Stron: 663
Wydawca: Galeria Książki
Moja ocena: -7/10




Wygnana królowa to druga część cyklu Siedem królestw. Akcja powieści zaczyna się w momencie, w którym zakończyła się część pierwsza, a zakończyła się dramatycznie zarówno dla Raisy, jak i dla Hana.
Dzięki pomocy Amona i jego kadetów Raisie udało się uciec do Wien House, gdzie pod zmienionym nazwiskiem rozpocznie kształcenie w akademii wojskowej. Miejsce to wydaje się być idealną kryjówką, w której Raisa ma pozostać dopóty, dopóki nie zrobi się na tyle bezpiecznie, aby mogła wrócić do domu. Sprawa jednak nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Raisa wie doskonale, że jeśli Bayarowie nie dopną swego, czyli nie wydadzą jej za Micah, wtedy zwyczajnie spróbują ją zabić. W końcu Raisa ma jeszcze młodszą, łatwiejszą do zmanipulowania siostrę. Bohaterka ma świadomość, że wiecznie nie może się ukrywać, raz, że ktoś w końcu ją rozpozna, dwa, że sytuacja w kraju pogarsza się, a widmo wojny jest coraz bardziej realne. Jako przyszła królowa nie może wiecznie uciekać przed problemami; musi im stawiać czoło. Póki co jednak księżniczka stara się jak najlepiej wykorzystać czas, który jej dano i uczy się wszystkiego, co potem może okazać się przydatne od historii kraju i sytuacji w nim panującej, do walki wręcz i samoobrony. 
Podobną drogę przebywa Han, który w finale części pierwszej nie tylko wreszcie pozbył się tajemniczych bransolet, ale też poznał całą prawdę o sobie, a jest to prawda bardzo szokująca. Od tej pory Han jest niejako na utrzymaniu i usługach klanu, który też jeszcze do końca nie wie, jak wykorzysta ogromne umiejętności Alistera. Pewną osłodą całej sytuacji jest fakt, że Han nie będzie sam, towarzyszy mu bowiem jego przyjaciel Hayden Tancerz Ognia, który w połowie także jest czarownikiem. W akademii nauki magii młodzieńcy przekonają się, jak różnorodna jest społeczność czarowników, jak wiele wysiłku kosztuje nauka magii, a także niespodziewanie dla samych siebie zakochają się. 
Drogi Hana i Raisy, którą chłopak zna jako Rebekę, ponownie się przetną. Otaczająca oboje młodych aura niezwykłości, potrzeba bliskiej osoby oraz wzajemna fascynacja sprawią, że bohaterowie będą bliscy nawiązania poważnego romansu. Okoliczności jednak nie będą dla nich łaskawe. 
Raisa będzie musiała liczyć się z tym, że na wieść o jej prawdziwej tożsamości Han może ją znienawidzić, a poza tym księżniczce Szarych Wilków raczej nie jest pisane zamążpójście z miłości.  Jak w takim układzie potoczy się historia dwojga prawie zakochanych? Mówię prawie, bo choć w drugim tomie uczucia głównych bohaterów znacznie przybierają na sile, to wątek romansowy nadal nie jest tym dominującym  i dobrze. 
Autorka, budując fabułę, skupia się bardziej na przedstawieniu zmian w kraju, na przygotowaniu się Raisy do roli królowej, na ukazaniu rosnącej roli Bayarów, czyli buduje watki, które będą najbardziej znaczące w kolejnych tomach. 
Han przygotowując się do roli czarownika i mierząc się z magią, która okazała się nieodłączną częścią jego osoby, poznaje tajemniczego czarownika, który przedstawia się jako Kruk. Wydaje się ona wiedzieć bardzo dużo i równie wiele może nauczyć Hana, ale czy jego intencje są czyste?
Mimo przystępnego języka i sympatycznych bohaterów, trzeba uczciwie przyznać, że druga część cyklu jest zdecydowanie najsłabsza pod względem "dziania się". Książka jest dość pokaźna, bo liczy sobie ponad 600 stron, a znaczących dla całej fabuły wydarzeń mamy tu naprawdę mało. Czyta się przyjemnie, nie przeczę, ale gwałtownego przyśpieszenia pulsu Wygnana królowa raczej czytelnikowi nie zagwarantuje. Opisy studenckiego życia, rozmowy Hana z Krukiem, rozterki Raisy, trochę tego za dużo jak na powieść przygodową. Pod koniec akcja nieco przyśpiesza, nie mogłam się jednak pozbyć wrażenia, że Raisa musiała się gdzieś przecież ukryć, a coś w tym ukryciu musiała robić (aby przez cały rok nie siedzieć z założonymi rękami), dlatego najlepiej było ją wysłać do szkoły. 
Warto jednak przebrnąć przez część drugą, bo trzecia będzie już znacznie lepsza, a czwarta zrekompensuje wszystko. Drugi tom cyklu został także opatrzony w mapę tego świata, czego trochę brakowało mi w części pierwszej. To zdecydowanie na plus. Bohaterowie nadal są sympatyczni. Bliżej poznajemy Amona, pozostałych kadetów, całość ubarwia pojawienie się Cat Tyburn oraz rodzeństwa Bayarów. Ciekawi są także uniwersyteccy magowie.
Pomimo mankamentów Wygnaną królową czyta się naprawdę przyjemnie i mimo, że jest nieco słabsza niż jej poprzedniczka, to i tak warta polecenia.

5 komentarzy:

  1. Nie czytałam u Ciebie o fabule tylko od razu przeszłam do oceny. Ciekawe czy ja też zawiodę się na fabule? Zobaczymy. Ostatnio udało mi się "dorwać" 3 ostatnie części tej serii bo pierwsza strasznie mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serii nie znam osobiście i jakoś mnie do niej nie ciągnie. Szkoda, że pomimo tylu stron, w tym tomie tak mało się działo i mało scen było znaczących. Może następne będą lepsze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom mnie nie urzekł, a skoro ten tom jest słabszy, to tym bardziej nie mam ochoty na kontynuowanie znajomości z tą serią. To już w pierwszej części ,,dziania się" nie było jakoś szczególnie dużo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tu dużo pisać, strasznie polubiłam tę serię i chociaż w "Wygnanej królowej" rzeczywiście akcja nie należy do najszybszych to i tak podobała mi się równie mocno jak pierwsza :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o serii wiele opinii i chyba czas najwyższy samemu się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.