wtorek, 25 marca 2014

Carrie Vaughn: Kitty i Nocna Godzina

Autor: Carrie Vaughn
Tytuł: Kitty i Nocna Godzina
Seria: Kitty Norville, t.1.
Stron: 302
Wydawca: AMBER
Moja ocena: 7/10




Wydaje się, że moda na paranormale z wampirami i wilkołakami stopniowo się już wypala. Ponieważ swoją przygodę z tego typu literaturą zaczęłam stosunkowo późno, to teraz jestem na etapie może nie zachwytu, ale odgrzebywania tego, co mnie wcześniej ominęło. Obowiązków w pracy i domowych mi przybywa, dlatego preferuję historie lekkie i niewymagające myślenia.
Na książki o Kitty Norville, dziewczynie, którą okrutny przypadek zmienił w wilkołaka, natknęłam się na wyprzedaży. Opis nie był zbyt zachęcający, pomijając już sam fakt, że jest mocno mylący, ale jakoś tak pomyślałam sobie, że za 5.90..., no sami wiecie. 
Kitty pracuje w lokalnej rozgłośni radiowej, gdzie prowadzi audycję pod tytułem "Nocna Godzina"; audycję dla wszelkiego rodzaju istot paranormalnych nie radzących sobie ze swoją paranormalną stroną. Kitty, niczym dobry, cierpliwy terapeuta, wysłuchuje żali, obaw i pretensji swoich słuchaczy, którzy dzwonią w najprzeróżniejszych sprawach. Sama bohaterka dobrze zna temat, gdyż kilka lat temu została niespodziewanie ugryziona i od tamtej pory jest wilkołakiem. Obowiązkowo każdej pełni musi się zmieniać w wilkołaka i wraz ze swoją watahą, biegać po okolicznych lasach oraz polować. Poza tą jedną porą, jeśli nie chce się zmieniać, nie musi. Kiedy audycja Kitty zyskuje na popularności, Carl, samiec alfa wilczej watahy oraz miejscowy klan wampirów naciskają na Kitty, by zrezygnowała z prowadzenia audycji. Dziewczyna znajdzie się w trudnej sytuacji, tym bardziej, że program jest tylko jej i sama zapracowała na to, co obecnie ma. Przeciwstawienie się Carlowi i wampirom nie będzie proste. Jakby tego było mało w trakcie jednej z audycji do studia przyjdzie łowca wilkołaków, chcący zabić Kitty, a na dokładkę okaże się, że po mieście grasuje bezpański wilkołak, który zabija ludzi.
Pierwszy tom serii o Kitty Norville jest lekką, nawet dowcipną historią o dziewczynie wilkołaku, która jeszcze dużo musi zrobić, by znaleźć swoje miejsce w życiu, a co najważniejsze w watasze. 
Recenzje na stronach księgarni internetowych zarzucają głównej bohaterce, że jest głupia, bezmyślna i bezwolna. Do ideału Kitty daleko, to fakt, ale aż tak źle, moim zdaniem, z nią nie jest. Kitty jest młoda, więc jak powiedziałam wcześniej, wszystko przed nią. Autorka cyklu ukazuje ją jako najmłodszego wilka w stadzie, którym inni mogą pomiatać i z którym nikt się nie liczy. Po polowaniu będzie zjadać same resztki, a samiec alfa może z nią zrobić niemal wszystko, gdyż wszystkie wilki są mu ślepo posłuszne. Wataha daje wilkom poczucie bezpieczeństwa i przynależności, pojedynczy osobnik, bez własnego stada, nie da sobie rady. Kitty dobrze to wie, i choć z wieloma zachowaniami alfy i stada, nie zgadza się jako człowiek, to gdy jej wilcza natura bierze górę, nie potrafi się przeciwstawić. Zresztą co może zrobić najmniej ważne szczenię w stadzie? Myślałam, że supermanek, kładących osiłków jednym palcem mamy już dość, a tym samym wielu psioczy na Kitty, że jest jaka jest? Kitty jest młodą dziewczyną i zdaje sobie sprawę, że bez wsparcia ze strony stada, nie da sobie sama rady, a jej ludzka rodzina nie spełni już jej zwierzęcych pragnień i instynktów. Co ma zrobić jako niewysoka, słaba kobieta? Rzucać się na silniejszych od siebie? 
Z czasem, i tu należy się jej pochwała, bohaterka zaczyna walczyć, o to, na czym jej zależy i staje się coraz bardziej samodzielna, choć ma świadomość, że kosztem może być wyrzucenie jej ze stada. Myślę, że bardziej zawodzi tu sam Carl, który nie dość, że nie sprawdza się jako przyjaciel, to jeszcze okazuje się zbyt słaby, aby być alfą. O wiele lepszy byłby T.J., pomimo swojej orientacji.
Intryga zawarta w powieści jest prosta i jak na zwierzęce zagrywki wewnątrz stada, bardzo przypomina taką na ludzkim, zawistnym poziomie. Pomimo to czyta się szybko, a dialogi, zwłaszcza te radiowe są dowcipne i błyskotliwe.
Wygląda też na to, że każda część to oddzielna przygoda, dzięki czemu lepiej się czyta, choć w Polsce wydano tylko 4 części, a w oryginale jest ich już ponad 10. Szkoda, bo jak na odmóżdżacz książka naprawdę się nadaje. 
Polubiłam Kitty i chętnie sięgnę po kolejną część cyklu.

1 komentarz:

  1. Zachęciłaś mnie. Myślę,że i ja mogłabym polubić główną bohaterkę :-)
    Sięgnę po tą pozycję,lecz muszę ją upolować najpierw :-)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.