środa, 5 marca 2014

Rachel Caine: Wyklęta

Autor: Rachel Caine
Tytuł: Wyklęta
Seria: Czas Wygnania, t.1.
Stron: 350
Wydawca: AMBER
Moja ocena: 8/10




Prędzej czy później chyba każda magiczna istota doczeka się swojej serii książek. Z jednej strony może się to kojarzyć z epidemią, ale z drugiej strony może to i dobrze? W sumie, dlaczego nie, a poza tym, a nuż będzie to fajna, wciągająca i przyjemna w odbiorze seria?
Na serię z kobietą dżinnem w roli głównej czaiłam się już od jakiegoś czasu, jednak nie mając do niej stuprocentowego zaufania, zdecydowałam się na jej kupno dopiero wtedy, gdy cena była śmiesznie niska. Chyba najbardziej obawiałam się, że część przygodowa zejdzie na plan drugi, a raczej zepchnie ją tam, strona erotyczna, której niestety czasem w tego typu książkach mamy aż za dużo. 
Obecnie jestem po lekturze Wyklętej, która cykl otwiera i przyznam, że jestem mile zaskoczona.
Główną bohaterką i jednocześnie narratorką powieści jest Cassiel, niegdyś potężny i groźny dżinn, obecnie zwykła, śmiertelna kobieta o wyglądzie albinoski. W chwili, gdy poznajemy Cassiel, odmawia ona wykonania rozkazu swojego zwierzchnika Ashana. Nie wiemy, jaka była treść tego rozkazu i przez długi czas się tego nie dowiemy. Możemy się tylko domyślać, że było to naprawdę coś dużego i wymagającego, skoro Cassiel, zdecydowała się sprzeciwić i zaryzykować nienaruszalność swojego dotychczasowego życia. Mimo że dżinny często przebywają w świecie ludzkim, to sprawy śmiertelników i sami ludzie są dla nich mało znaczące. Właściwie wszystko czym żyją i kierują się ludzie, jest dla tak wiekowych i eterycznych istot jak dżinny, błahe, głupie i naiwne. 
Jeden głos sprzeciwu powoduje, że Cassiel zostaje dosłownie strącona na ziemię, pozbawiona statusu i niektórych mocy. Adaptacja do nowych warunków w ciele człowieka jest dla Cassiel niezwykle bolesna. Dodatkowo, aby żyć i móc jakoś funkcjonować bohaterka będzie odtąd musiała korzystać z pomocy Strażników Pogody, którzy za bardzo za dżinnami nie przepadają. W ten sposób Cassiel poznaje Many'ego i jego rodzinę; żonę Angelę i córeczkę Ibby. Obserwując ich wzajemne relacje i codzienne życie przekonuje się, że ludzkie emocje oraz ludzkie (na pozór banalne) odczuwanie świata nie są wcale takie proste. 
Początkowe rozdziały dotyczą odczuć bohaterki, która każdą najmniejszą zmianę odbiera mocno i w sposób bardzo osobisty. Stopniowo Cassiel przyzwyczaja się do życia w kobiecym ciele i nawet zaczyna dostrzegać pierwsze zalety, jak przykładowo, dziecięce przywiązanie czy świadomość bycia potrzebną komuś. Sielanka nie trwa jednak długo. Groźne siły wydają się zagrażać nie tylko zbuntowanej Cassiel, ale też Manny'emu. Kiedy na horyzoncie pojawia się brat Manny'ego, Luis, mający za sobą przeszłość w gangu oraz dość niejasne powiązania z dżinnami i strażnikami, sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Gdy bohaterom wydaje się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, tajemniczy wrogowie uderzają ponownie. 
Cassiel, której jeszcze niedawno wydawało się, że może jakoś uda się jej przyzwyczaić do ludzkiego życia, stanie przed wielkim wyzwaniem, a uczucia, których doświadczy całkowicie nią zawładną. 
Jak już wspomniałam początkowo akcja toczy się wolno i spokojnie.  Z czasem jednak intryga gmatwa się coraz bardziej, a napięcie rośnie i dosłownie trudno się od książki oderwać. 
Warto też dodać, że opis z tyłu książki jest trochę mylący. Co prawda Luis jest tajemniczy i reprezentuje ten typ łobuza, którego nie sposób nie lubić, ale nie ma w pierwszej części niczego takiego jak "walka głównej bohaterki z namiętnością" do tegoż śmiertelnika. Niewykluczone i bardzo prawdopodobne, że w kolejnych częściach jakiś romans będzie, ale póki co autorka dobrze porządziła fabułą i nie kazała swoim bohaterom wzdychać i uprawiać gorącego, nieokiełznanego seksu. I całe szczęście, gdyż często w takim przypadku, cała fabuła zwyczajnie pada na pysk. 
Na razie ciekawsze są zmagania Cassiel i Luisa z Perłą oraz porywaczami dzieci. 
Trochę mnie zmartwił fakt, że zakończenie części pierwszej jest otwarte. Spodziewałam się raczej układu: co powieść, to kolejna sprawa, a tu wygląda na to, że wątki te będą się ciągnąć przez kolejne części. I tu pewnym mankamentem jest fakt, że w polskim wydaniu mamy trzy książki, zaś w oryginalnym cztery. No nic zobaczymy. 
Jeśli o mnie idzie, to zarówno bohaterowie, jak i świat przedstawiony wzbudzili moją sympatię na tyle, by sięgnąć po kolejne dwie części i przekonać się co dalej. 
Ze swojej strony polecam. 

7 komentarzy:

  1. Dwa pierwsze tomy już jakiś dłuższy czas za mną i uważam, że jest to oryginalna książka :) Teraz poluję na tom III :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej serii nie słyszałam, ale tyle mam do czytania, że chwilowo się na nią nie skuszę. Ale kiedyś czemu by nie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie takie książki do siebie nie przekonują i nigdy nie przekonywały, choć przyznam, że postaci dżinów baaaardzo lubię ;)
    Swoją drogą,czy tylko nie irytują na okładkach zdjęcia dziewczyn, które od razu narzucają wyobraźni wygląd bohaterów? przecież ta dziewoja tutaj nie ma nic z wyglądu albinosa! -.-

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie Twoja recenzja, bo książkę mam na półce

    OdpowiedzUsuń
  5. To była jedna z pierwszych książek z fantastyki, jakie przeczytałam, chyba zaraz po zmierzchu :) Ale nawet teraz jak pomyślę, to kurcze nie spotkałam się z żadną książką z dżinami. Mam kolejne dwa tomy. Ale chyba najpierw będę musiała przypomnieć sobie Wyklętą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do serii mnie nie ciągnie, ale Ty piszesz o niej naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.