wtorek, 3 czerwca 2014

Ari Marmell: Pakt złodziejki

Autor: Ari Marmell
Tytuł: Pakt złodziejki 
Stron: 367
Wydawca: Fabryka Słów







Dawno nie czytałam książki, której bohaterem byłby złodziej czy złodziejka; taka sprytna kombinatorka, nie w ciemię bita, umiejąca wyjść cało i z wdziękiem z każdej opresji. Taka, której nie dałoby się nie lubić. Moje życzenie się spełniło i oto Fabryka Słów wydała Pakt złodziejki. Zachęcający jest i opis i sama okładka, na której bohaterka, niczym kobieta - pająk wisi na drewnianej krokwi.
 Już sam początek historii jest bardzo obiecujący, kiedy to jesteśmy świadkami rzezi dokonanej w jednej ze świątyń. Z pogromu cało wychodzi jedynie młoda kobieta, która w dodatku ma zwyczaj mówienia do siebie. A właściwie nie tyle do siebie, ile do mieszkającego w jej świadomości bóstwa, zwanego Olgunem, który w niebezpiecznych momentach służy jej pomocą i radą. Brzmi ciekawie? Mogę zapewnić, że od tej pory będzie tylko lepiej, ponieważ to tylko prolog całej historii.
Od następnej strony akcja będzie się toczyć dwutorowo, tak by w zaplanowanym momencie zdarzenia zbiegły się ze sobą.
Główna bohaterka, młodziutka Adrienne traci rodziców w pożarze i od tej pory zdana jest tylko na siebie. Przez najbliższe lata będzie się kształcić w złodziejskim fachu, by  stopniowo stać się złodziejem ważnym w branży, choć postrzeganym jako nieobliczalna i narwana, stąd ksywka Postrzelona.
W jednej płaszczyźnie śledzimy dorastanie Postrzelonej, natomiast w drugiej wydarzenia bieżące, które, jak się szybko okaże mają swoje źródło właśnie w przeszłości.
Akcja toczy się w świecie podobnym do naszego średniowiecza, co niemal już mnie nie dziwi, bo chyba żadna epoka nie jest tak wdzięczna, ani tak bogata w detale jako uniwersum.
Kilkakrotnie pada nazwa Galicja, w rozmowach bohaterów mówi się też o starożytnym Pakcie, w myśl którego 147 bogów sprawuje opiekę nad poszczególnymi rodami lub grupami społecznymi. Aspekt religijny pełni tu rolę wiodącą i trzeba przyznać autorowi, że w bardzo wnikliwy i ciekawy sposób go przedstawił. Wiara i bóstwa w życiu bohaterki niejednokrotnie ulegały przewartościowaniu. W sumie to i nawet oczywiste, ale jakoś nigdy nie myślałam, o tym, że to wiara wyznawców czyni ich bogów żywymi, bo gdy znikną wyznawcy, to i bóstwo nie będzie miało racji bytu.
Jednocześnie sam Olgun swoimi reakcjami i mentalnymi rozmowami prowadzonymi z Postrzeloną bardziej kojarzył mi się z jakimś psotnym, ale przyjaznym duchem niż wszechmocnym bóstwem, co jednak nie zmienia faktu, że jest sympatyczny i naprawdę dla bohaterki przydatny.
Postrzelona jest zaradna, sprytna i nie da się jej nie lubić. Z niemal każdej opresji wychodzi cało, głównie dzięki temu, że niesamowicie szybko i zwinnie kradnie.
Powieść czyta się szybko i przyjemnie. Widać, że autor włożył wiele pracy nie tylko w stworzenie spójnej fabuły i pełnokrwistych postaci. Błyskotliwe dialogi, wartka akcja, obfitująca w liczne zwroty, a także klimat całej historii okraszony sporą dawką magii i elementu nadnaturalnego; wszystko to sprawia, że Pakt złodziejki na długo zapada w pamięć.
W interesujący sposób prezentuje się również hierarchia złodziejskiej gildii, rządzącej się własnymi prawami.
Przyznam, że niemal do samego końca nie domyślałam się, kto w tym wszystkim pociąga za sznurki i morduje wyznawców okolicznych bóstw.
Polecam miłośnikom przygodówek i historii łotrzykowskich. Postrzelona nie pozwoli Wam się nudzić!


8 komentarzy:

  1. Przed chwilą skończyłam tę książkę i będę pisała właśnie swoja opinię :) Była całkiem okej chociaż skakanie między rożnymi latami strasznie mnie irytowało i mieszało mi początkowo w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo będę czytać tę książkę - opis i okładka również zachęcają mnie do sięgnięcia po nią, a poza tym uwielbiam powieści przygodowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym ją przeczytała. Już od dawna mam na nią wielką ochotę. Mam nadzieję, że będzie w moim guście. No cóż, być może tak będzie :3

    Pozdrawiam Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesuje mnie, i to bardzo. W dodatku podoba mi się okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj coś mi mówi, że to książka zdecydowanie dla mnie - uwielbiam takie klimaty ;) Predzej czy później - z pewnością przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy zobaczyłem tę książkę w zapowiedziach od razu wiedziałem, że będę chciał ją przeczytać. A Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła. ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam przeczytanie "Diamentowego tronu" Eddingsa. Sądzę, że się zakochasz.

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.