niedziela, 17 sierpnia 2014

Cassandra Clare: Miasto popiołów

Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto popiołów
Cykl: Dary Anioła, t.2
Stron: 442
Wydawca: MAG






Miasto popiołów jest bezpośrednią kontynuacją Miasta kości. 
Akcja drugiego tomu zaczyna się w zasadzie od momentu, na którym zatrzymała się część pierwsza. Po iście epickim spotkaniu z Valentinem, Clary i Jace, każde na swój sposób, próbują jakoś przetrawić rewelacje, którymi ich zarzucił.
Clary mieszka u Luke'a, odwiedza wciąż nieprzytomną mamę w szpitalu i nieudolnie próbuje zbudować z zakochanym w niej Simonem coś na kształt związku. Tymczasem Jace, pozornie osamotniony, staje przed problemem, jakim jest jego pochodzenie. O ile w części pierwszej prym wiedli nastoletni Nocni Łowcy, o tyle w tomie drugim do głosu dochodzą ci starsi; dorośli, opiekunowie, rodzice. Do Instytutu przybywają rodzice Aleca i Isabelle, Maryse i Robert Lightwoodowie. (choć Roberta mamy tu znikomą ilość). Adoptowany i wychowany przez Lightwoodów, Jace teraz jest oskarżany o to, że jest szpiegiem Valentine'a, bo skoro jest jego synem, to nie może być przeciw niemu. Przybyła do Instytutu Inkwizytorka, zamiast szukać prawdy, jest negatywnie nastawiona do młodzieńca. Butny i zuchwały Jace, naprawdę znajdzie się w patowej sytuacji. Jeszcze tak do końca nie wie, jak traktować Valentine'a, choć wszelkie oskarżenia i aluzje o współpracę z Morgensternem, złoszczą go.
Zahamowaniu ulega także wątek miłosny, który tak dobrze się zapowiadał. Clary i Jace w obliczu przykrej prawdy, jakoby mieliby być dziećmi wspólnych rodziców, miotają się pomiędzy tym, co się dzieje w ich sercach, a tym, czego wymagają od nich społeczne konwenanse. Uważny czytelnik od razu domyśli się, że tak naprawdę bohaterowie nie są ze sobą spokrewnieni. Są postaci, które o tym wiedzą, ale nie są pewne, są aluzje królowej faerii, jest wreszcie zachowanie samego Valentine'a. Tym przyjemniejsze jest zastanawianie się, który z bohaterów jest prawdziwym bratem Clary. Sama próbowałam zgadywać i już mogę powiedzieć, że nie miałam racji. Prawda okazała się znacznie ciekawsza i lepsza.
Miłym zaskoczeniem był dla mnie wątek Simona. Wierny przyjaciel głównej bohaterki, beznadziejnie w niej zakochany, wychodzi wreszcie z cienia oraz piętna okularów i gier komputerowych, stając się jednym z głównych bohaterów i to nie byle jakich. Zmiana, jaka się w nim dokona, będzie niezłą próbą przyjaźni dla niego i Clary, ale także szansą, by spojrzeć na przyjaciółkę z nieco innej strony.
Sama Clary odkryje w sobie pewną umiejętność, która niebawem ( w tomie 3) przyda się całej społeczności Nocnych Łowców. 
Drugą część czyta się dobrze i sprawnie. Po pierwsze dlatego, że chciałoby się wiedzieć, czy główni bohaterowie poznają prawdę, czy autorka każe im jeszcze zaczekać i odrobinę dłużej pomęczy czytelników. Po drugie dlatego, że dialogi nadal są błyskotliwe i cięte, a bohaterowie sympatyczni. Autorka nie bała się poddawać ich przemianom i licznym próbom, co sprawiło, że są prawdziwsi i głębocy, a nie papierowi. Bardzo dobrze też stało się, że nasza zakochana dwójka nie jest płaczliwa i wzdychająca. Wątek miłosny jest tu ważny, to fakt, ale ważniejsze są inne sprawy i to na nich Jace i Clary starają się skupić. Stopniowo rozpędu nabiera także wątek tożsamości seksualnej Aleca, a jego niekiedy żartobliwe potraktowanie na szczęście nie czyni całej sprawy zbyt drażliwą. Warto wspomnieć też o Luku, który świetnie sprawdza się w roli przywódcy watahy oraz przybranego ojca Clary. Obiecujące jest także zakończenie, które sugeruje, że część trzecia będzie baaardzo ciekawa. 
To wszystko i sporo innych rzeczy, o których teraz nie pamiętam, bo piszę na gorąco, sprawiają że książka jest naprawdę fajna.  I tylko jednego żałuję, że nie sięgnęłam po nią wcześniej, choć wtedy musiałabym dłużej czekać na finałową część szóstą, która ukazuje się już pod koniec września.

6 komentarzy:

  1. Oj! To się czytało! Bardzo miło wspominam całą serię, każda część mnie intrygowała i pozwalała całkowicie wciągnąć się w historię :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mialam okazji jeszcze przeczytac tej serii,ale to kiedys zmienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście druga część jest super, ale trzecia do dopiero czad :D Miasto Szkła stanowczo podobało mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już tak długo zaklinam się, że przeczytam cykl, że w końcu muszę to zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię czekać na kontynuację serii. To takie frustrujące...

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria robi furorę, ale to nie moje klimaty. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.