środa, 10 września 2014

Cassandra Clare: Miasto zagubionych dusz

Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto upadłych aniołów
Cykl: Dary Anioła, t. 5
Stron: 550
Wydawca: MAG




Nocnym Łowcom nie dane jest zaznać spokoju. Piąta, przedostatnia część cyklu, stawia czytelnika przed kilkoma ważnymi problemami. Po spokojniejszym, fabularnie, tomie czwartym, przychodzi czas na działanie. Wreszcie. Nie jest to co prawda, to do czego przyzwyczaiły mnie tomy 1-3, ale i tak  jest dużo lepiej. 
W finale części czwartej stało się coś naprawdę strasznego. Na Ziemi pojawiła się Lilith, matka wszystkich demonów. Z pomocą swoich wyznawców chciała nie tylko stworzyć armię przeklętych, ale też przywrócić Sebastiana do życia. Miał jej w tym pomóc Simon, bojący się o życie Clary. Nie wszystko jednak poszło tak, jak Lilith sobie zaplanowała. Znak Siedmiokrotnej Pomsty rozproszył ją i odesłał do niebytu, ale Sebastian zdołał wrócić do życia. Wykorzystał do tego Jace'a, osłabionego i pozbawionego ochrony znaków, danych mu przy jego narodzinach. Od tamtej pory młodzieńcy są ze sobą związani; odczuwają tak samo, jeśli jeden zostanie zraniony, drugi też. 
Oficjalnie uznany za zaginionego Jace przestaje być priorytetem Clave, więc młodsze pokolenie Nocnych Łowców: Alec, Isabelle, z pomocą Simona, czarownika Magnusa oraz pary wilkołaków Mai i Kyle'a, postanawiają działać na własną rękę. 
Tymczasem Clary wikła się w bardzo niebezpieczną sytuację; zgadza się pójść z Jace'm i Sebastianem w nadziei, że uwolni ukochanego spod władzy złego czaru. Chcąc nie chcąc, bohaterka lepiej poznaje swojego brata i przekonuje się, że w swoich planach jest on jeszcze gorszy niż Valentine.
Jednocześnie trwają przygotowania do wojny; są już pierwsze ofiary, ranni, przetasowania na politycznej szachownicy oraz zawierane są sojusze. 
Do moich ulubionych wątków w tomie piątym zdecydowanie należy wszystko co związane z Simonem. Chłopak nie tylko dojrzewa wewnętrznie, próbując pogodzić się ze swoją wampirzą naturą oraz głodem krwi. Byłam pod ogromnym wrażeniem, jak wiele jest w stanie poświęcić dla swoich przyjaciół i jak pomysłowy przy tym jest. Pozazdrościć takiego przyjaciela, naprawdę. W nowy etap wchodzi także jego związek z Isabelle i przyznam, że jest ciekawiej niż z Jace'm i Clary. 
Jace nadal nie odzyskuje pazura. Można to co prawda tłumaczyć tym, że jest pod wpływem zaklęcia, ale i tak trudno mi się było z tym pogodzić. 
Czy Clary odzyska dawnego Jace'a? Czy Nocni Łowcy udaremnią koszmarny plan Sebastiana i kto im w tym pomoże demon czy anioł? Czy Alec odkryje wszystkie tajemnice Magnusa i czy grzebanie w przeszłości ukochanego to na pewno dobry pomysł?
Na te i inne pytania daje odpowiedzi tom piąty cyklu. Jak już wspomniałam, jest dużo lepiej niż było w części czwartej, ale nie jest to już to co dawniej. Historia straciła na wyrazistości i stała się trochę oklepana. Czyta się co prawda dobrze, ale już nie ma tej niecierpliwości, co przy tomach 1-3. Podejrzewam, że tom szósty będzie dopięciem klamry, bo jakoś trudno mi wyobrazić sobie, czym jeszcze autorka mogłaby czytelnika zaskoczyć. Obym się myliła, ale zbyt wiele sobie po tej ostatniej części nie obiecuję.

5 komentarzy:

  1. Na razie to jeszcze nie przeczytałam nawet pierwszej części, ale rzecz jasna, mam w zamiarach. :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja poprzestałam na pierwszej części. Zupełnie mi się to nie podobało, zwłaszcza infantylny język. A jak się dowiedziałam, że pisarka dokonała plagiatu, to straciłam do niej szacunek jako do pisarza i nie będę nabijała złodziejce kieszeni, kupując jej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu co innego się podoba. :) Mnie się podobały tomy 1-3, potem było trochę słabiej. Co do tej historii z plagiatem, to nie wiedziałam o tym do tej pory. Zapoznałam się też z jedną dyskusją i zgadzam się z innymi czytelnikami, że w fantastyce każdy postać i motyw są odbiciem, bądź przeróbką innych. Czy Clare plagiat popełniła? Nie wnikam w te sprawy z fanfickami, bo jakoś nie jestem przekonana do tego typu twórczości. Dla mnie losy bohaterów kończą się na książce macierzystej. Innych wersji nie lubię brać pod uwagę.

      Usuń
    2. Clare przepisywała całe akapity i dialogi, więc to nie jest " każdy motyw jest odbiciem, bądź przeróbką innych":-)

      Usuń
  3. Piąty tom... Szybko pędzisz. Często się zdarza, że dalsze tomy są nieco słabsze od pierwszych. Ciężko bowiem utrzymać wysoki poziom...

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.