wtorek, 20 października 2015

Jessica Sorensen: Ocalenie Callie i Kaydena

Autor: Jessica Sorensen
Tytuł: Ocalenie Callie i Kaydena
Seria: Coincidence t.2
Stron: 384
Wydawca: Zysk i S-ka
 



Przypadki Callie i Kaydena były pierwszą przeczytaną przeze mnie książką dotyczącą przemocy wobec małoletnich lub członków rodziny. Losy młodych bohaterów zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie, dlatego z ogromną niecierpliwością czekałam na kontynuację, tym bardziej, że zakończenie było naprawdę dramatyczne. 




Dla przypomnienia. 
Callie i Kyden spotykają się przypadkiem na uczelni i od tego momentu rodzi się między nimi nić porozumienia i sympatii. Nie jest to jednak ich pierwsze spotkanie. Obydwoje mieszkali w tym samym miasteczku i chodzili do tej samej podstawówki i liceum, nigdy jednak nie obracali się w tych samych kręgach. 
Ona była odludkiem, stylizowała się na gotkę i robiła wszystko, byle tylko uniknąć kontaktów z ludźmi. On, gwiazda szkolnej drużyny, może i miał talent oraz urodę, ale całe jego życie obracało się wokół przemocy fizycznej i słownej, jakiej doświadczał ze strony własnego ojca. 
Zupełnie niespodziewanie losy dwojga nastolatków połączyły się i stopniowo zaczęła się miedzy nimi rodzić miłość, która mogłaby się przyczynić do zmian w ich życiu, a może nawet do wyleczenia ran w duszy.
Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, kiedy jednak Callie znalazła poranionego i nieprzytomnego Kaydena na kuchennej podłodze w domu jego rodziców, myślała, że wszystko stracone. 

Druga część zaczyna się w momencie, w którym zakończyła się pierwsza i utrzymana jest w dość ponurym klimacie. Kayden trafia najpierw do szpitala, potem do zamkniętego ośrodka i nie odpowiada na sms-y ani telefony Callie.  Dziewczyna jest jednak zdeterminowana mu pomóc i wspierana przez Setha i Luke'a, próbuje dotrzeć do chłopaka. 

W części drugiej bohaterowie zmagają się ze swoim cierpieniem, a kolejne sekrety wreszcie wychodzą na światło dzienne. Callie przyznaje się do wymiotowania, celem rozładowania wewnętrznego napięcia, a Kayden próbuje zerwać z cięciem się. Jednak to nie wszystko. Okazuje się, że największym wyzwaniem jest głośne przyznanie się do tego, że doznaje się/doznało się przemocy. To powiedzenie o tym komuś ma być kolejnym krokiem naprzód ku upragnionej wolności. Jak jednak mówić o czymś, co osobom postronnym może się wydać wręcz nieprawdopodobne?  Czy Kayden zdoła otworzyć się przed terapeutą? Czy Callie zbierze się w końcu na odwagę, by powiedzieć rodzinie o tym, co ją spotkało? 

Początkowo druga część ma dość ponury klimat. Bohaterowie już tyle przeszli, zamigotało światło w tunelu, a tu znowu nastał mrok? Ale nie. 
Stopniowo wszystko zaczyna iść właściwym torem, a Callie i Kayden zawsze mogą liczyć na pomoc wiernych przyjaciół. Oczywiście wiadomo, że nie ma niczego takiego jak natychmiastowe słodkie happy endy. Ale gdy pewne sprawy zostają dokończone, wtedy człowiek może spróbować iść dalej, a to właśnie bohaterowie zechcą zrobić. 

Przyznaję bez kozery, jestem wielką fanką Callie i Kaydena i będę polecać tę książkę każdemu. To piękna i wzruszająca historia, która daje do myślenia i na długo zapada w pamięć. 
Dopatrzyłam się, że jest jeszcze jedna książka o tej dwójce, w serii Coincidence plasująca się jako część szósta. Mam ogromną nadzieję, że ukaże się ona w Polsce. No cóż, poczekamy, zobaczymy.

 A tu recenzja części pierwszej :)

3 komentarze:

  1. Świetny blog! Zapraszam również do mnie http://lauramoodo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, pierwszy tom był po prostu genialny, strasznie mi się spodobał i mam nadzieję, że uda mi się szybko upolować drugi! :) Nie mogę się doczekać, aż sama przeczytam! ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.