czwartek, 12 listopada 2015

Kolorowanka ryby od wydawnictwa Vesper

Typ: Ryby
Liczba kart do pokolorowania: 44
Wydawca: Vesper





Nigdy nie byłam zapalonym wędkarzem, a różnego rodzaju ryby znam tylko ze zdjęć i programów telewizyjnych. Chyba najbardziej do łowienia zniechęcała mnie sama świadomość, że ani robak, jako przynęta dobrze na tym nie wychodzi, ani ryba, która jako złowiona, trafia przecież na stół. 
Kolorowanki jednak to co innego. 
Po wspaniałych Roślinach kwitnących i Ptakach, przyszła pora na bardziej ulotne stworzenia, a mianowicie ryby. Pomyślałam, czemu nie?




Ulotność i tajemniczość ryb, już od dawna fascynuje artystów i twórców. Jest to efekt nie tylko zwykłej ciekawości, w końcu dna oceanów i mórz kryją w sobie mnóstwo ciekawych szczegółów. Fascynująca w rybach jest ich lekkość, ulotność, a już zwłaszcza oryginalne ubarwienie. 
To dlatego uczynienie ryb bohaterami kolorowanki uważam za bardzo dobry pomysł. 





Ilustracje do tego zbiorku zaczerpnięto z Biblioteki przyrodnika, którą opracował szkocki naukowiec sir William Jardine. 
Biblioteka przyrodnika doczekała się 40 tomów, na które między innymi złożyło się 1300 rycin. Ich autorem był szwagier Williama Jardine'a, William Lizars. 


Ilustracje tutaj zebrane mają ten sam układ, co poprzednie kolorowanki. Na jednej stronie znajduje się oryginalna rycina, na drugiej czekający na pokolorowanie rysunek ryby. Niniejsze wydanie uważam za pozycję dla nieco bardziej zaawansowanych amatorów kolorowania. Ryby do pomalowania nie mają wszystkich łusek, ich zaznaczenie jest już zadaniem dla tego, kto będzie kolorował. Może to zabrzmieć zniechęcająco, ale niepotrzebnie. Przy bliższym poznaniu nadanie rybie barw i oznaczenie łusek, wcale nie jest takie trudne, jak można by sądzić.


Tym razem podczas kolorowania nieco zaszalałam i postanowiłam wypróbować różne możliwości kolorowania. Okazało się, że w fajny sposób można łączyć ze sobą zwykłe kredki, kredki świecowe, pastele olejne, a nawet żelopisy. Taka mieszanka sprawia, że rysunek nabiera oryginalności i wyrazistości.






Nie wiem, czy to zasługa tematyki, czy faktycznej mocy kolorowanek, ale bardzo miło spędziłam czas, kolorując. Dobieranie kolorów to wielka frajda i sama nie wiem, kiedy minęło mi całe popołudnie, a stresy gdzieś zniknęły. 

Jeśli ktoś jeszcze nie spróbował, to zachęcam. Nie ma tu górnej granicy wiekowej, a samo kolorowanie to naprawdę wielka przyjemność. Warto spróbować, a Ryby mogą być dobrym początkiem. 
Polecam!



  Dziękuję!

2 komentarze:

  1. Również nie znam się na rybach, ale chętnie poznałabym je bliżej, kolorując każdą z nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa te kolorowanki dla dorosłych. Kupiłam ostatnio jedną z nadzieją, że skoro przy mojej córeczce nie pomaluję sama, to chociaż czasami "pacnę" jakiś gotowy obrazek kolorkiem. No i to by było na tyle. W ciągu 4 miesięcy udało mi się skończyć 2 obrazki :P

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.