środa, 18 maja 2016

E.T.A. Hoffmann: Tajemnicze dziecko

Autor: E.T.A. Hoffmann
Tytuł: Tajemnicze dziecko
Stron: 80
Wydawca: Media Rodzina







Tajemnicze dziecko to trzecia z wydanych obecnie przez wydawnictwo Media Rodzina książek autorstwa E.T.A. Hoffmanna. O ile Dziadka do orzechów i Złoty garnek dość mgliście pamiętałam, o tyle ten utwór jakoś przemknął mi bez echa i bardzo się zaciekawiłam czytając opis treści. 


Pierwszym szczegółem, który zaskoczył mnie, gdy książka trafiła wreszcie w moje ręce był jej format. Nie mam tu na myśli twardej oprawy i zszytych stron, ale właśnie jej wielkość. Książka ma wymiary 215 x285 mm i, gdy się ją trzyma w ręce, wydaje się naprawdę duża. Od razu budzi to skojarzenie z czytanymi w dzieciństwie zbiorami baśni grubymi i w twardych oprawach. Ale to nie wszystko. Książka jest przepięknie ilustrowana, obrazy w niej zawarte zapierają dech, niepokoją, zachwycają i naprawdę trudno jest na nie nie patrzeć. Właściwie zanim się zabrałam do czytania, najpierw dokładnie obejrzałam sobie ilustracje, przez co właśnie tę recenzję zaczęłam od zachwytów nad oprawą graficzną książki. 

Książkę uważa się za dopełnienie literackie Dziadka do orzechów, ponieważ obydwie historie powstały w krótkim odstępie czasowym, oprócz tego inspiracją dla nich stała się przyjaźń pisarza z dziećmi Juliusa Friedricha Hitziga. W dodatku obie historie zawierają motyw spotkania z istotami z bajek, a istoty te, choć małe, mają wielki wpływ na świat ludzi, nawet tych już dorosłych. 


Tym razem główni bohaterowie to bardzo sobie bliscy brat i siostra: Feliks i Bogumiła. Dzieci mieszkają w zwyczajnym domku na brzozowym wzgórzu w pobliżu lasu i generalnie są zadowolone z życia, choć czasem brakuje im pomysłów na zabawę.  

I właśnie wtedy, gdy najbardziej tego pomysłu potrzebują, spotykają w lesie tytułowe Tajemnicze dziecko, które zabiera je do świata fantazji i odkrywa przed nimi rzeczy, na które dotychczas byli ślepi. 
Okazuje się, że wszystko może być przyczynkiem do zabawy: każdy kwiat, każde drzewo, każda leśna trawa, wystarczy tylko umieć słuchać i patrzeć. 
Rodzeństwo jest zachwycone dzieckiem i czas mija im niepostrzeżenie, jednak wszystko co dobre szybko się kończy. 

W życie rodziny von Brakel wkracza magister Inkaust, osobnik o wątpliwej reputacji i nieprzyjemnej aparycji. Zostaje on nauczycielem domowym rodzeństwa i końca dobiegają beztroskie dni, gdy dzieci mogły się do woli uganiać po lesie, pić ze strumienia i słuchać bajek ukochanego przyjaciela. 

Jak nietrudno się domyślić magister nie do końca jest tym, za kogo się podaje i rodzinę czeka bardzo ciężka próba, która zmieni ich całe życie. Od czego ma się jednak wiernego, magicznego przyjaciela? Czy tajemnicze dziecko pomoże rodzeństwu w trudnych chwilach? Czy rodzice dzieci także uwierzą w magię? 

Okaże się. Jedno jest pewne. Już nic nie będzie takie jak dotąd. Dlaczego?
Ponieważ dorastanie jest procesem, którego nie da się uniknąć. 



Tym, co bardzo mnie zaskoczyło, jest to, że historia zawiera pewne elementy, nie pozwalające na pełny happy end. Nie spodziewałam się tego. Z drugiej jednak strony, jak już wspominałam wcześniej, życie układa się różnie i nie zawsze tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. 



Niektórych ludzi spotykamy na dłużej, innych na krócej i cały sekret polega na tym, żeby jak najlepiej wykorzystać czas, który nam dano. 

Tajemnicze dziecko to piękna, choć momentami, nieco smutna historia. Polecam ją jednak gorąco, bo właśnie ze względu na swój wiek, zasługuje na szczególną uwagę.

1 komentarz:

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.