niedziela, 15 maja 2016

Sarah Waters: Niebanalna więź

Autor: Sarah Waters
Tytuł: Niebanalna więź
Stron: 464
Wydawca: Prószyński i S-ka







Gdy w zapowiedziach wydawnictwa zobaczyłam kolejną powieść, Sarah Waters szczerze się ucieszyłam. Jedną z moich czytelniczych ambicji jest przeczytanie wszystkich powieści tej autorki i teraz śmiało mogę powiedzieć, że jestem już w połowie tej podróży.

Lata 70. XIX wieku. Walcząca z przygnębieniem i apatią po śmierci ojca, Margaret decyduje się na odwiedziny więźniarek w zakładzie karnym Millbank. Ma kobietom posłużyć za wzór, może inspirację, a tym samym oderwać własne myśli od przykrej codzienności. Bo tak naprawdę życie kobiety do udanych nie należy. Jedyna bliska i rozumiejąca ją osoba, ojciec,  już nie żyje, a z matką trudno się jej porozumieć. Młodsza siostra jest zajęta planowaniem zamążpójścia, a brat ożenił się z kobietą, do której Margaret żywiła zdecydowanie więcej niż tylko przyjacielskie uczucia. W ten sposób stopniowo kobieta staje się rodzinną starą panną, w dodatku egzaltowaną i skłonną do popadania w stany, których co prawda wtedy tak nie nazywano, ale depresyjne były z pewnością. 

Wizyty w Millbank odmieniają Margaret. Warunki tam panujące i historie kobiet nie tylko wstrząsają nią do głębi, ale też pogłębiają jej i tak już dość dużą wrażliwość. Poznanie Seliny, pozornie najspokojniejszej z więźniarek, a prywatnie byłego medium okrytego niechlubną sławą, odmienia życie Margaret. Poznając historię medium z jej własnych opowieści, ale też z innych źródeł ustnych i drukowanych, bohaterka jest nią coraz bardziej zafascynowana i ośmiela się marzyć o życiu, które, jak się jej dotąd wydawało, już nie będzie jej pisane. 

Na uwagę zasługują świetnie wykreowane postacie kobiece, te pierwszo- jak i drugoplanowe. Labilna emocjonalnie Margaret, uzależniona od chloralu, łatwo daje się porwać wirowi wydarzeń. Tajemnicza, kontaktująca się z zaświatami Selina do samego końca pozostaje tajemnicza, co też było dobrym posunięciem ze strony autorki. Do tego mamy jeszcze więzienne strażniczki, zrzędliwą matkę głównej bohaterki, czy świeżo upieczoną bratową, która związkiem z mężczyzną chciała zagłuszyć inne, zgoła niemile wtedy widziane uczucie. 

Klimatem i tematyką powieść bardzo przypomina fabułę Złodziejki i być może dlatego, książkę czytało mi się tak dobrze. Dużo miejsca poświęca się sytuacji kobiet oraz konwenansom, które je wiążą, czy to w dziedzinie życiowej samodzielności czy to wyrażania uczuć, czy układania sobie życia wedle własnego widzimisię. Jest też sprytnie osadzona intryga, która majaczy początkowo dość mgliście, by z czasem wyłonić się z oparów spirytyzmu. Śledząc poczynania Margaret, w pewnej chwili można się już domyślić, co jest nie tak, ale w żadnym razie nie odbiera to lekturze przyjemności, wręcz przeciwnie dodaje jej gorzkiego posmaku, sugerującego, że w życiu już tak czasem bywa. Kupczyć można wszystkim, a najłatwiej ludzkimi uczuciami. Ktoś zostaje ze złamanym sercem, aby ktoś mógł zrealizować własne plany i ambicje. 

Niebanalna więź to bardzo dobra powieść, z ciekawie zrealizowanym pomysłem fabularnym. Przykuwa uwagę czytelnika już samym (celowo podejrzewam) nieco chaotycznym prologiem. Potem stopniowo rozwija dwa pozornie niezwiązane ze sobą wątki: jeden z perspektywy Margaret, drugi Seliny. W międzyczasie czytelnik może się nieco zgubić (to też celowe) w laudaniczno-chloralowych wizjach bohaterki, by w odpowiedniej chwili powziąć własne podejrzenia. Słowem czyta się szybko i z zaciekawieniem, jak też się skończy ta bardzo kobieca i subtelna opowieść. Jestem oczarowana i gorąco polecam czytelniczkom szukającym dla siebie historii osadzonej w czasach, gdy kobiety nie miały tak dobrze jak my teraz, a o rewolucji społeczno-kulturowej mogły sobie tylko pomarzyć.


Dziękuję!

Tej autorki przeczytałam też: 

2 komentarze:

  1. O świetnie, skoro przypomina "Złodziejkę" to jestem pewna, że mi się spodoba. Teraz jeszcze bardziej nie mogę się jej doczekać :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.