środa, 31 sierpnia 2016

D. D. Everest: Archie Greene i sekret czarodzieja

Autor: D. D. Everest
Tytuł: Archie Greene i sekret czarodzieja
Seria: Archie Greene # 1
Stron: 320
Wydawca: Rebis







12-letni Archie Green nie spodziewał się, że te właśnie urodziny będą inne. Gdy nad wyraz uprzejmy pan Horece Catchpole z firmy Folly & Catchpole doręcza mu tajemniczą przesyłkę, Archie dowiaduje się nie tylko o istnieniu krewnych ze strony ojca, ale też o tym, że on sam nie jest zwykłym chłopcem. 

Znamy już takie historie, prawda? Gdy dziecko, które miało się za przeciętne, okazuje się, kimś zupełnie innym, wręcz magicznym, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót, chciałoby się powiedzieć gorszy, choć tak naprawdę wiemy, że ciekawszy. 

Akcja powieści D.D. Everest, rozpoczynającą serię o przygodach młodego zaklinacza książek Archiego Greena toczy się w Londynie, w środowisku księgarzy. Księgarnie nie są tutaj sklepami, w których kupuje się książki. Księgarnie są niemal jak sanktuaria. Można w nich kupić książki, ale też oddać te, które noszą znamiona magii, a nawet przejść do miejsc niewidocznych dla oczu zwykłych śmiertelników. 

Gdy Archie przybywa do Londynu i poznaje swoje kuzynostwo, nad magicznym światem księgarzy gromadzą się ciemne chmury. Stara tajemnica oraz złe moce, na długie lata uśpione, zagrażają książkom, zaklinaczowi i jego przyjaciołom. Wraz z kuzynami Bramble i Thistlem, Archie będzie próbował rozwikłać tajemnicę magicznych ksiąg, z których coś wysysa magię, sekretnych pomieszczeń, w których siedzą groźne stworzenia oraz szarady, którą mu przysłano. Czy mu się do uda? 

Pierwsza część przygód zaklinacza książek ma ogromny urok i od razu budzi sympatię czytelnika. Niezwykła atmosfera księgarni oraz mówiących ksiąg oderwać się od lektury. Krótkie rozdziały trzymają w napięciu, a prosta narracja jest błyskotliwa i tryska humorem.

W świecie wykreowanym przez D.D. Everest książki są największym skarbem, źródłem mocy, tej dobrej, błogosławionej, jak i tej ciemnej, czającej się w zakamarkach stronic. Muszę przyznać, że taka wizja bardzo przypadła mi do gustu. Książki mają własne sekretne życie, a z wybrańcami nawet rozmawiają! Jak dla mnie to bardzo wyszukana metafora, skrywająca oczywistą prawdę, o tym, że książki uczą myślenia, poszerzają zasób słownictwa, wpływają na wyobraźnię, budują w głowie bazę motywów, uczą nawiązywania i argumentacji. Cała historia jest jednak tak zbudowana i podana, by była atrakcyjna dla młodego czytelnika, a nieco starszemu dała do myślenia. 

Polecam pierwszą część o przygodach Archiego miłośnikom książek, czytelnikom, którzy dają się porywać zawartym w nich historiom i przeżywają je jeszcze długo, długo na jawie. Piękna i magiczna historia. Polecam.

Dziękuję!

1 komentarz:

  1. Szkoda, że nie wiedziałam o niej wcześniej, pożyczyłabym bratu z biblioteki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.