czwartek, 4 sierpnia 2016

Pojedziemy w Dzicz! Czyli na Madagaskar!

Tytuł: Madagaskar
Reżyseria: Tom McGrath, Eric Darnell
Scenariusz: Eric Darnell, Tom McGrath, Mark Burton, Billy Frolick
Czas trwania: 86 min.
Wytwórnia: Dream Works






W nowojorskim zoo żyją sobie spokojnie i bez stresu przeróżne zwierzęta. Opiekunowie dbają o ich komfort i wygodę, a odwiedzający podziwiają je i kochają.  
Głównymi bohaterami filmu uczyniono tym razem cztery zwierzęta. Lew Alex, o bujnej grzywie i sympatycznej aparycji, to gwiazda wybiegu i wielbiciel surowych steków. 
Żyrafa Melman najchętniej nie wychodziłby od lekarza. To prześmieszny hipochondryk, niezgrabny i wiecznie przestraszony. 
Hipopotamica Gloria, pomimo opasłych kształtów ( w końcu to hipopotam) ma wdzięk i urok, a także siłę przekonywania. 
Zebra Marty to najlepszy przyjaciel Alexa. Właśnie nadchodzą jej 10 urodziny i Marty zaczyna marzyć o czymś więcej niż tylko szczerzenie się przed odwiedzającymi. Marty'emu marzy się dzicz, taka prawdziwa, jak ta z fototapety przed jego wybiegiem  

Niebawem na skutek zbiegu przezabawnych okoliczności (będą w tym miały udział wspominane wcześniej Pingwiny) czwórka naszych bohaterów trafi na wyspę u wybrzeży Afryki, tytułowy Madagaskar.
O ile Alex, Gloria i Melman nie są tym zbyt zachwyceni, o tyle Marty czuje się jakby wygrał na loterii. Wyspa jest ogromna, zielona, przepiękna, a ile tu miejsca do biegania. No prawdziwa, wymarzona dzicz. Na Madagaskarze mieszkają też lemury, (o cudnych, długich ogonach w poprzeczne czarno-białe paski), którym panuje król Julian XIII. 
Podobnie jak dla Pingwinów, tak i dla króla Juliana, film Madagaskar stał się trampoliną dla solowej kariery. Samouwielbienie króla i jego powiedzonka stały się już kultowe. Kto dziś nie zna tekstu wyginam śmiało ciało, mienie władzy to obowiązek króla czy ucieleśnianie ideału? Król Julian jest po prostu jedyny w swoim rodzaju i przyjemnie dziś, już przez pryzmat tego, jak stał się znany i kochany, obejrzeć jego początki. 

Początki pobytu na wyspie są dla naszych bohaterów przyjemne i sielskie. Nie minie jednak dużo czasu, gdy budzący się w Alexie głód mięsa, zagrozi życiu wszystkich niemięsożernych ssaków. W zoo było łatwo. Podali przepięknie soczyste steki i gotowe. A w dziczy? Nie dość, że nie ma gotowych steków, to jeszcze gdy Alex patrzy na przyjaciół, to zamiast nich widzi steki! 
Czy lew zapanuje nad naturą drapieżnika, czy sprawdzą się czarne przepowiednie Maurice'a? A może jest jakieś inne rozwiązanie? 

Madagaskar obejrzałam właściwie z sentymentu dla Pingwinów i Juliana, ale przyznaję, że bardzo dobrze się bawiłam. To zabawna, trochę przewrotna historia o tym, że marzenia czasem się spełniają, tylko nie do końca tak jakbyśmy tego chcieli. Antarktyda może się bowiem okazać za biała, a dzicz ... za dzika. Ale wszystko idzie okiełznać, gdy ma się przy boku oddanych przyjaciół i pomysłowe Pingwiny. 

3 komentarze:

  1. To ulubiony film moich synów. Znają na pamięć każdą część! Ja po entym razie mam dość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten film :) Bardzo dobrze się przy nim bawiłam.

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.