wtorek, 27 września 2016

Christer Mjaset: To ty jesteś Bobbym Fischerem

Autor: Christer Mjaset
Tytuł: To ty jesteś Bobbym Fischerem
Stron: 246
Wydawca: Smak Słowa







Nie można uciec od przeszłości, nie ważne, jak mocno by się próbowało. Przyjdzie w życiu człowieka taki czas, gdy trzeba będzie dokonać rozrachunku z postępkami z młodości. Nie będzie to ani miłe, ani łatwe. 

W takiej właśnie sytuacji znajdzie się Hakon, obecnie 40-letni mężczyzna na życiowym zakręcie.
Hakon nie chciał wracać do rodzinnego miasteczka. Wydarzyło się tam zbyt wiele przykrych dla niego rzeczy, zwłaszcza w okresie dorastania. Bohater nie chce do tego wracać, jednocześnie wiedząc, że nie ma innego wyjścia. 
Kiedy otrzymuje wiadomość o śmierci Kristoffera, przyjaciela z dzieciństwa, jest zmuszony tam pojechać, choć obiecuje sobie, że nie zostanie tam dłużej niż dobę. 
Pogrzeb Kristoffera, który był niekwestionowanym liderem ich paczki, staje się okazją do wspomnień. W swoich wyprawach chłopcy przekroczyli pewną granicę, a ich przyjaciółka Agnes, jedyna dziewczyna w grupie, przypłaciła to życiem. Co takiego właściwie się stało tamtej nocy? Co spotkało Agnes i dlaczego Hakon tak bardzo broni się przed powrotem? Na te i inne pytania otrzymamy odpowiedzi w swoim czasie, wraz z powolnym tempem opowiadania tej historii. 

To ty jesteś Bobbym Fischerem można potraktować jak minipowieść lub jak dłuższe opowiadanie. Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że gdyby każdy z czterech bohaterów dostał swoje opowiadanie, w którym mówiłby z własnej perspektywy, wtedy mogłaby powstać całkiem interesująca całość. Ale i tak jest ok, głównie dlatego, że historia ma swój klimat. Powrót do lat dzieciństwa coraz mocniej naznaczonego cieniami dorastania, jest gorzki i trudny, ale potrzebny. Pewne sprawy muszą zostać wyjaśnione, by jedni osiągnęli wreszcie spokój ducha i by mogli wybaczyć, a inni mogli spoczywać w spokoju. 
Dojrzewający bohaterowie wikłali się w pierwsze poważne kłopoty, które zresztą miały wpływ na ich dorosłe życie. Konfrontacja obecnej dorosłości z ich dziecięcymi marzeniami wypada dość przygnębiająco, ale tak właśnie często jest. Jako dorośli ludzie Hakon i jego przyjaciele na wiele spraw spojrzą inaczej i z dystansu. 
To ty jesteś Bobbym Fischerem to nie tylko historia kryminalna. Autor wnikliwie, z wieloma niedopowiedzeniami, bo przecież narrator pierwszoosobowy wszystkiego wiedzieć nie może, rysuje rzeczywistość chłopców, ich szkolne kłopoty, wzajemną rywalizację o względy dziewczyny, rozpad małżeństwa rodziców Hakona. A wszystko to widziane oczami dorastającego chłopca, pełnego sprzecznych uczuć i marzącego o sukcesach i akceptacji. 

To dlatego książkę bardzo dobrze się czyta. Nie ma tu dłużyzn, a ekscytująca atmosfera dorastania, tylko zwiększa dreszcz emocji, towarzyszący poznawaniu tajemnicy. 
Spędziłam bardzo miły wieczór odwiedzając norweskie Lillehammer oraz towarzysząc Hakonowi i jego kolegom. Myślę, że miłośnicy skandynawskich klimatów z kryminalną nutą powinni być zadowoleni. Polecam! 
Dziękuję!

2 komentarze:

  1. To nie całkiem mój gust. Ale jeszcze się zastanowię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa recenzja, książka w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.