poniedziałek, 12 września 2016

Lars Mytting: Płyń z tonącymi

Autor: Lars Mytting
Tytuł: Płyń z tonącymi
Stron: 540
Wydawca: Smak Słowa







Edvarda wychował surowy, ale kochający dziadek. Mieszkali w pięknym domu wśród norweskich pól i pastwisk, a utrzymywali się głównie z uprawy ziemniaków i hodowli owiec. 
Młodzieniec nie pamięta swoich rodziców, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach, gdy bohater miał trzy lata. Wypytywanie dziadka w tej materii nic nie dało, więc z biegiem lat Edvard dał spokój. 
Kiedy jednak dziadek umiera, wszystko co do tej pory zamieciono pod przysłowiowy dywan, zaczyna wychodzić na światło dzienne, a Edvard już wie, że nie zazna spokoju, jeśli nie odkryje rodzinnej tajemnicy.

Poszukiwania prowadzą bohatera najpierw śladami niepoznanego nigdy stryjecznego dziadka Einara na groźne i niebezpieczne w swej surowej urodzie Szetlandy. Edvard spotka tam ekscentryczną Gwen i pozna szczegóły ostatnich lat życia Einara, owładniętego obsesją odnalezienia ukochanej kobiety. 
Ta część powieści skupia się na przedstawieniu czasów, gdy Norwegia znajdowała się pod okupacją Niemiec, a miejscowa  ludność bardzo szybko przypinała innym łatkę bohatera lub zdrajcy. 

Kolejnym przystankiem będzie francuska Somma, gdzie rozegrała się jedna z najtragiczniejszych bitew I wojny światowej. To tam bohater sięgając do zakamarków swojej pamięci, zdoła odtworzyć ostatnie dni życia rodziców i pozna przyczynę ich śmierci.

Klamrą spinającą całą historię jest wątek niezwykle cennego drewna, które niczym żywy pomnik cierpienia poległych żołnierzy, na długie lata skłóciło dwie rodziny i stało się czymś w rodzaju mitycznego Gralla, którego niejeden chciałby się mianować znalazcą.
Czy Edvard odnajdzie skarb Einara? Czy tajemnicza Gwen mu w tym pomoże, a może przeszkodzi? Dlaczego Einar na tyle lat skłócił się z bratem?
Zdobycie odpowiedzi na te pytania nie będzie łatwe, ale gdy już się je pozna, w zamian otrzymamy piękną i tragiczną historię rodzinną, która wreszcie ma szansę ujrzeć światło dzienne. 

Początkowo akcja powieści toczy się dość wolno, jednak gdy Edvard wyjeżdża na Szetlandy i zaczyna grzebać w przeszłości stryjecznego dziadka, historia nabiera rozmachu i ze strony na stronę robi się coraz ciekawiej. Poznawanie rodzinnych sekretów nie jest łatwe, wszak nie żyją już ci, którzy mieliby do powiedzenia najwięcej. Jednak późni wnukowie,  a i niektórzy żyjący świadkowie pewnych wydarzeń, stopniowo rozjaśniają mroki tej rodzinnej tajemnicy. 

Książka ma też bardzo wzruszający epilog z motywem ziarna, z którego zawsze może wyrosnąć nowe życie. 
Płyń z tonącymi to niezwykle czarująca i wzruszająca powieść o rodzinnych dylematach na tle wojennej zawieruchy, zaś sam motyw cennego drewna dodaje jej dodatkowego uroku. To idealna lektura na letnie popołudnie. Polecam.

Dziękuję!

3 komentarze:

  1. Już zwróciłam uwagę na tego pisarza i tę książkę.
    Jak czułam ma ona fabułę, która mi bardzo odpowiada....to potwierdza Twoja opinia.
    Tylko ja teraz zdobyć....

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłabym się przekonać do tej książki :) ale to tylko dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.