niedziela, 27 listopada 2016

Prawdziwy ogr powinien... poznać teściów czyli Shrek 2

Tytuł: Shrek 2
Reżyseria: Andrew Adamson, Kelly Asbury,
Conrad Vernon
Scenariusz: Dawid N. Weiss, Joe Stillman,
Andrew Adamson, J. David Stem
Czas trwania: 92 min.
Wytwórnia: Dream Works






Przychodzi taki czas w życiu każdego ogra, gdy musi poznać rodzinę żony, zwłaszcza jeśli ożenił się z królewną z bajki.  Cóż, świeżo upieczony mąż nie jest tym zbytnio zachwycony, najchętniej bowiem zaszyłby się z Fioną na bagnie i tam sobie siedział. Fiona jednak chciałaby spotkać się z dawno niewidzianymi rodzicami, nasi bohaterowie ruszają więc w długą podróż do Zasiedmiogórogrodu. 
Jak wypadnie rodzinne spotkanie i czy Fiona otrzyma swoje wymarzone długo i szczęśliwie? 

Druga część przygód zielonego ogra będzie dla tytułowego bohatera i jego ukochanej swoistym sprawdzianem z ich uczucia. Będą bowiem mogli dokonać wyboru, czy chcą ze sobą być w ogrzej, zielonej postaci czy może zmienić ją na przystępniejszą, ludzką. 

Pomysłowość twórców Shreka nie skończyła się na części pierwszej. Oprócz starych, znanych już bohaterów, pojawiają się nowi. W niecodziennej roli przewrotnej bizneswoman zobaczymy wróżkę chrzestną, która jest uzależniona od słodyczy i wcale nie jest przez to słodsza. Książę z bajki okaże się pięknisiem i maminsynkiem, a brzydka siostra Kopciuszka przemówi do nas głosem Wojciecha Manna. 

Jednak, jak dla mnie, największą gwiazdą tej części jest Kot w butach. Puszek Okruszek, prywatnie  zawodowy zabójca to szarmancki kocur, złotousty, o wytwornych manierach i pięknej złocistorudej maści. Jednak jego największą bronią jest spojrzenie. Tak, moi drodzy powiedzenie robić oczy kota ze Shreka dotyczy właśnie Puszka i już na stałe weszło do codziennego użycia. 
Ciekawie przedstawiono także rodziców Fiony, zwłaszcza tatę, którego ujawniająca się  finale filmu tożsamość może choć w części tłumaczyć ogrzą naturę Fiony. 

Nie zabraknie w drugiej części Ślepych Myszek, Trzech  Świnek, Ciastka i Pinokia. Może są i mali wzrostem, ale razem mogą bardzo wiele.

Druga część serii bardzo mile zaskakuje. Ponownie okazuje się, że liczy się to co ma się w środku, a nie wygląd zewnętrzny, który jest ulotny i może sugerować wewnętrzną pustotę. Trochę brakowało mi Smoczycy, o której tylko się tu wspomina, rozumiem jednak, że było miejsce na tylko jednego giganta, którym okazał się... Tego już nie zdradzę. 
Polecam seans drugiej części Shreka. Jest zabawnie, sensacyjnie, pikantnie i zielono.

4 komentarze:

  1. Haha fajnie napisane ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałbym aby powstała kolejna część Shreka,ponieważ bardzo lubię ale już znam to na pamięć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszystkie części Shreka - to jedna z moich ulubionych bajek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam, i na tej części byłam w kinie. Super przeżycia. <3 O matko, kiedy to było.... :D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.