wtorek, 4 kwietnia 2017

Leisa Rayven: Zły Romeo

Autor: Leisa Reyven
Tytuł: Zły Romeo
Stron:
Wydawca: Otwarte







Która z nas, będąc czy to młodą dziewczyną, czy to młodą mężatką, czy nawet sfrustrowaną kobietą dojrzałą, nie marzyła, by spotkać na swojej drodze mężczyzny w typie Romeo?
Romeo pełnego pasji, płonącego miłosnym pożądaniem, targanego wewnętrznymi sprzecznościami, skłóconego z otoczeniem, ale też z sobą samym? Ponieważ w życiu  codziennym może to być trudne, warto sięgnąć po książkę L. Rayven Zły Romeo. Nie jest może ona zbyt obszerna objętościowo, ale z pewnością dostarczy kilka godzin wrażeń i przyjemnych emocji.

Fabułę powieści poznajemy z dwóch perspektyw czasowych. Pierwsza z nich to fragmenty pamiętnika Cassie i dotyczą one wydarzeń sprzed 6 lat, gdy Cassie i Ethan dopiero się poznali.  Bohaterka  opowiada o swojej fascynacji magnetycznym Holtem, szczerze i bez fałszywej pruderii mówi o swoich fantazjach, z zaskoczeniem odkrywając budzącą się w niej kobietę. Bywa też bardzo zabawnie, bo Cassie nie ma zahamowań, typowych dla szaleńczo zakochanych bohaterek książkowych i pisze, co jej myśl na długopis przyniesie.
Druga, obecna, prowadzona w narracji pierwszoosobowej, po 6 latach od tamtych wydarzeń, miejscami bywa dość zaskakująca, zwłaszcza, jeśli spojrzeć na przemianę, którą przeszła Cassie. Z naiwnego podlotka, ufnego i podającego swe serce na tacy, nie pozostało nic. Obecnie Cassie, mimo że piękna i z etykietką bardzo utalentowanej, nie jest szczęśliwa. Pomimo wielu starań, nie zdołała zapomnieć o swojej pierwszej, wielkiej miłości i kładzie się to cieniem na jej życiu. Proces zapomnienia i rozpoczęcia wszystkiego od nowa jest tym trudniejszy, że Ethan ponownie pojawił się w życiu Cassie. Mało tego, jest zdeterminowany, by odzyskać ukochaną, a co najlepsze jest świadomy swoich wad i popełnionych błędów. 
Co z tego wyniknie?
Zdecydowanie najmocniejszą stroną powieści jest sam pomysł na fabułę. Akcja dzieje się w środowisku aktorskim. Najpierw obserwujemy perypetie studentów pierwszego roku i ich przygotowania do wystawienia adaptacji teatralnej jednego z najsłynniejszych utworów Szekspira Romea i Julii.  Autorka wysuwa tezę, że chemia pomiędzy aktorami pozwala im lepiej wcielić się w odgrywane przez siebie postacie, przez co odbiór danej historii jest znacznie lepszy. Słowem widzowie wiele na tym zyskują. A jak z chemią radzą sobie odtwórcy głównych ról? Doprawdy nie dziwię się im, że tak emocjonalnie. Człowiek musiałby być z kamienia, aby zdystansować się wobec tego wszystkiego. 
Drugi plus to kreacja postaci kobiecej, czyli Cassie. Chodzi jednak o tę Cassie zaczynającą studia. Nieśmiała i zakompleksiona dziewczyna pod wpływem budzącego się uczucia do Holta, otwiera się i z lekkomyślnością typową dla zakochanych szaleńczo dziewczyn, od razu chce oddać całą siebie ukochanemu. Nie widzi jego wad, nie dostrzega destrukcyjnych zachowań, a wszystko postrzega w kategoriach romantycznych.

Historia jest pełna pikantnych dialogów i zawiera parę zabawnych scen. Trochę brakowało mi perspektywy Ethana i tego co on czuje, co myśli i czego tak bardzo się obawia w związku z Cassie. Mam nadzieję, że druga część rzuci nieco światła na wydarzenia, które miały miejsce w ciągu tych 6 lat, gdy bohaterowie się nie widzieli.
Książka zdecydowanie spodoba się zwolenniczkom szalonych miłosnych historii, nad którymi unosi się duch gwałtownej chemii spod znaku Romea i Julii Williama Szekspira. Rozgorączkowani pożądaniem bohaterowie zmagają się z iście starożytnymi dylematami, każdy wybór może okazać się zgubny. Co zatem wybrać? Czy poddać się pragnieniom, czy je stłumić? Walka będzie iście epicka.

Dziękuję!

4 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę jak tylko wyszła, w oryginale... Niestety, strasznie mnie rozczarowała :( Na pewno do niej nie wrócę w tłumaczeniu :(
    @Waniliowe Czytadła

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno żadna książka tak mnie nie zmaltretowała emocjonalnie jak ta. Niby zwykły romans, z niezbyt pewnymi swych uczuć bohaterami i sporą dozą erotycznych podchodów, a ja nie mogłam się od niej oderwać i wywołała we mnie więcej emocji niż niejeden górnolotny bestseller ;-)
    Pozdrawiam!
    W krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna lektura, którą mam w planach. ;) Mam nadzieję, że szybko ją dorwę, bo ciekawie się zapowiada. ;)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.