wtorek, 19 stycznia 2016

Lois Lowry: Syn

Autor: Lois Lowry
Tytuł: Syn
Cykl: Tetralogia Dawcy
Stron: 400
Wydawca: Galeria Książki




Premiera powieści Syn autorstwa Lois Lowry była jedną z najbardziej przeze mnie oczekiwanych. 
Tetralogię Dawcy, pisaną na przestrzeni niemal 20 lat zamyka powieść Syn, która świetnie podsumowuje wszystkie poznane przez nas w poprzednich częściach wątki.
Wykreowany przez Lois Lowry świat, w którym ludzie wyrzekli się ciemniejszych i bardziej newralgicznych stron życia, bo woleli życie w ściśle usystematyzowanej społeczności, która nie toleruje inności, tego co słabe, chore i odbiegające od ustalonych schematów, urzekł mnie już od pierwszych stron części pierwszej zatytułowanej Dawca.
Z zapartym tchem kibicowałam dorastającemu Jonaszowi, który poznając kolory życia i wagę ludzkich wspomnień, stopniowo dojrzewał do podjęcia samodzielnego życia i ucieczki z klaustrofobicznej i nieczułej społeczności (Dawca). Uratowanie życia Gabiemu było nie tylko przejawem bohaterstwa, ale też nadzieją, że coś się zmieni i drgnie. 
Z niepokojem, ale i ciekawością śledziłam losy Kiry, razem z nią odkrywając losy społeczności zapisane barwnymi  nićmi na materiale. (Skrawki błękitu) Płakałam nad cierpieniem Matty'ego, który poświęcił tak wiele, by odsunąć mrok od osady, w której mieszkali jego bliscy (Posłaniec).
Powieścią Syn, Lois Lowry jeszcze raz wraca do świata, w którym nie istnieją więzy rodzinne czy małżeńskie, gdzie pożądana jest precyzja językowa, a regularnie zażywane tabletki pozbawiają człowieka emocji i pragnień. Nie ma rodzin, są komórki rodzinne. Nie ma matek i dzieci, są rodzicielki i produkty. 
Eliminacja wszelkich czułostek, marzeń i pragnień oraz uniformizacja, spowodowała, że społeczność działa, jak dobrze naoliwiona maszyneria. 
Tym razem rzeczywistość obserwujemy oczami Klary, która jako 14-latka zostaje przeznaczona na rodzicielkę. Klara, czego nietrudno się domyślić, jest matką Gabiego, który od początku jest maluchem sprawiającym problemy. Chłopczyk źle sypia, co źle rokuje na przyszłość. 
Fatalnym zbiegiem okoliczności, na skutek komplikacji przy porodzie, Klara zostaje wykluczona z grona rodzicielek, stając się niejako błędem w systemie. Przyporządkowana do pracy w hodowli ryb, ma okazję obserwować działanie społeczności, a pozbawiona swojej porcji tabletek, odkrywa w sobie coraz większe pokłady instynktu macierzyńskiego i całą gamę uczuć do syna i otoczenia. To jej oczami jeszcze raz mamy okazję się przyjrzeć przeznaczeniu Jonasza i jego decyzji, która wywróciła losy osady do góry nogami. 

Klara nie chce być tylko biernym świadkiem i postanawia odzyskać syna, które jej zabrano. Czy wystarczy jej sił i samozaparcia? Co będzie musiała poświęcić i ile przetrwać, by dotrzeć, tam, dokąd udali się Jonasz i Gabi? Czy bohaterom uda się w końcu pokonać ziejącego nienawiścią Handlomistrza? Jaką rolę w tym wszystkim odegra dorastający Gabi? 
Czwartą część Kwartetu Dawcy czytałam jednym tchem. Nie jest to ten typ powieści, gdy przewracamy kolejne strony, niecierpliwie oczekując nowych przygód i wydarzeń. Tutaj wszystko dzieje się stopniowo i powoli, a mimo to akcja nie nuży, ani nie męczy. Cała magia tych historii, tkwi w tym, jak są opowiedziane. Prostym i przemyślanym językiem, autorka pisze o rzeczach ważnych, choć wielu mogą się one wydawać błahe. A jednak często te właśnie błahostki składają się na większą całość, tworząc fundamenty wartości, które trzeba chronić za wszelką cenę. Rodzina i chwile z nią spędzone. Czas spędzany z sąsiadami i przyjaciółmi. Wychowanie dzieci w kochającej się i pełnej rodzinie. Proste przyjemności, z dala od blichtru i blasku wielkiego świata. Uczciwa praca, która daje satysfakcję i pozwala godnie żyć. Świadomość tego, kim się jest i chce być. Panowanie nad własnym życiem, podejmowanie decyzji i ponoszenie ich konsekwencji.
Syn, opisujący losy Wodnej Klary i jej bliskich, jeszcze raz zabiera nas do tego świata, pozwalając nam poznać zakończenie tej fascynującej historii. 
Jestem pod wielkim wrażeniem całego cyklu i polecam go każdemu, kto lubi mądre i wzruszające książki pięknie mówiące o tym, po co istniejemy i co powinno być dla nas, jako ludzi, ważne. 
Czytelniczy strzał w dziesiątkę!

Dziękuję!

Tetralogia Dawcy:
Dawca | Skrawki błękitu | Posłaniec | Syn 

2 komentarze:

  1. Nie znałam do tej pory autora, ale czuje, że czas to zmienić. I to szybko!

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie przeczytałam żadnej części serii, ale Dawcę mam chyba gdzieś w swoich zbiorach - na pewno rzucę okiem na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.