niedziela, 7 stycznia 2018

Jeszcze dźwięczniej czyli Pitch perfect 2

Reżyseria: Jason Moore
Scenariusz: Kay Cannon
Obsada:  Anna Kendrick, Rebel Wilson, Britanny Snow, Alexis Knapp i in. 
Czas trwania: 112 min.






Od wydarzeń z części pierwszej minęły 3 lata. 
Bellas z Barden osiągnęły szczyt mistrzostwa. Są najlepsze, rozchwytywane i kochane.  
Wszystko jednak się kończy. Jeśli wydawało się, że nic nie pobije wpadki Aubery z części pierwszej...
No cóż... brak bielizny Grubej Amy w Centrum Kennedy'ego zdziała cuda.
Z dnia na dzień dziewczyny z samego szczytu spadają na błotniste dno. Zespół zostaje zawieszony w prawach do występów i traci możliwość udziału w kolejnych konkursach wokalnych. 
Haczyk w treści zawieszenia pozwala jednak na udział w mistrzostwach świata. Wygrana pozwoliłaby reaktywować zespół, jednak zdecydowanym faworytem konkursu jest niemiecki zespół Das sound machine, grupa cyborgów, właściwie nie do pokonania. Generalnie są świetni, ale tak perfekcyjni, że aż bezuczuciowi. 
Przed Bellas trudne zadanie. Muszą stworzyć numer, który nie tylko przebije Niemców, ale przede wszystkim pogodzić się same ze sobą, bo trochę już zapomniały jak się pracuje zespołowo. Być może powrót do korzeni i tradycji Bellas byłby dobrym pomysłem? 

Trochę się obawiałam. Z sequelami różnie bywa. Niepotrzebnie jednak. Druga część perypetii Bellas jest świetna i chyba nawet lepsza niż pierwsza. Zabawna, żywiołowa i taka jak powinien być film muzyczny.

Muzyka jest genialna, skoczna, energetyczna, wspaniałe mash-up'y podrywają do tańca i podrygiwania. 
Dziewczyny nadal są freakami i sypią gagami jak z rękawa. Niektóre z nich mogą się wydawać niesmaczne lub nietaktowne, widocznie dla kogoś takiego ten film nie jest odpowiedni. 
Mnie się podobało baaardzo. Uwielbiam dowcip Grubej Amy, odchyły Lily czy imigranckie aluzje Loli. Numer z prezydentem Obamą i Grubą Amy - bezbłędny.
Dodatkowym smaczkiem jest mały epizod z nagrywającym świąteczny album Snoop Dogiem, który, nie da się nie zauważyć, ma w sobie talent komediowy. 

Chyba jestem bezkrytyczna, ale jak ja kocham takie filmy. 
Pitch perfect to idealna pozycja na wieczór dla wielbicieli Glee. Covery są świetne, akcja nie nudzi i szczerze bawi, a dziewczyny są megawybuchowe. 
Polecam.

1 komentarz:

  1. Oczywiście oglądałam. Ot, rozrywka na raz ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.