wtorek, 7 października 2014

Aprilynne Pike: Ocalona

Autor: Aprilynne Pike
Tytuł: Ocalona
Stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie






Nastoletnia Tavia nie ma łatwego życia. Cudem ocalała z katastrofy lotniczej, z dnia na dzień została sierotą oraz najbardziej poszukiwaną przez dziennikarzy osobą na świecie. Wielu bowiem zastanawia się co takiego zrobiła, że ocalała. Czy jest wyjątkowa? Jak tego dokonała? 
Aby uniknąć dziennikarzy i rozgłosu, dziewczyna zmienia swoje życie i zamieszkuje na drugim końcu kraju pod opieką wujostwa, które ledwo zna. Na co dzień Tavia boryka się z bólem zrastających się kości, gojącymi się bliznami i wracającymi po uszkodzeniu mózgu wspomnieniami. Osamotniona, pozbawiona marzeń i planów, z których, kierowana pourazową traumą, zrezygnowała, dziewczyna próbuje się jakoś pozbierać, co wcale nie jest łatwe. Nie ułatwia jej tego chętne do pomocy wujostwo, któremu trudno jej zaufać, bo zwyczajnie za słabo ich zna. Nie ma przyjaciół, bo zostali w poprzednim miejscu zamieszkania. Miła terapeutka nie załatwi sprawy choćby nie wiem, jak się starała. Jest jeszcze Benson. Przemiły, dobry, nowo poznany kolega, z którym dobrze się rozmawia i uczy. Ale czy to wystarczy? 
Chyba jednak nie do końca. 
Któregoś dnia Tavia zaczyna dostrzegać, że wokół jej osoby dzieje się coraz więcej dziwnych rzeczy, że widzi przedmioty, których inni nie widzą oraz, że najprawdopodobniej ktoś ją śledzi.  Mało tego. Tavia widuje także widmowego chłopaka, który bardzo tajemniczo się wyraża i który bardzo ją pociąga, budząc w niej całą gamę niezrozumiałych, sprzecznych uczuć.
Bardzo szybko bohaterka przekonuje się, że jej przeszłość nie była tak przeciętna i zwyczajna, jak zawsze myślała, a jej osoba jest ważniejsza, niż mogłoby się wydawać. 
Wkrótce Tavia będzie musiała się zmierzyć nie tylko z tajemniczymi prześladowcami, ale też z własną skomplikowaną przeszłością, która skrywa mnóstwo sekretów i ma związek z groźnym wirusem, nad którym głowią się naukowcy.
Początkowo zaczyna się zwyczajnie i bardzo przeciętnie i nic nie zapowiada wydarzeń, które nastąpią później. Stopniowo intryga się zagęszcza i przyznam, że w żaden sposób nie da się przewidzieć tego, co Tavię spotka. Co za tym idzie nie da się domyślić, kim jest dziewczyna i jakie odpowiedzi kryje jej przeszłość. Przyznam też, że nie do końca właśnie tego się spodziewałam. Myślałam, że będzie zwyczajniej, a tu dostajemy całą historię z  zadawnionym spiskiem oraz wirusem, atakującym ludzi. Póki co wirus jest jedynie tłem i nic o nim nie wiemy. 
Bardzo trudno też się domyślić, kto jest tym dobrym, a kto złym. Niejednoznaczność postaci sprawia, że bardzo trudno je od razu zaszufladkować do tych dobrych lub złych.  Co ważne dla fabuły, z czasem okazuje się, że nawet te najbardziej niepozorne osoby, mają wiele za uszami. 
Główna bohaterka jest niesamowicie uparta i ciągle pakuje się w kłopoty. Bardzo jestem ciekawa czy zdoła uciec przed tym, kim była zawsze, czy da radę stworzyć swoją osobę na nowo. 
Ocalona to powieść z potencjałem i mam szczerą nadzieję, że Tavia i jej przeszłość odkryją przed czytelnikiem jeszcze niejeden sekret. Jeśli zatem szukacie dla siebie lektury na jesienne popołudnie to najnowsza powieść A.Pike doskonale się do tego nadaje. 

Dziękuję!

5 komentarzy:

  1. Lubię lektury, w których ie wiadomo do końca kto jest zły, a kto dobry...

    OdpowiedzUsuń
  2. To mnie zaciekawiłaś, miałam na tą pozycję ochotę, gdy tylko ją zobaczyłam, bo jak obok takiej okładki przejść obojętnie, lecz czekałam na pierwsze recenzję innych blogerów i wreszcie na jakąś trafiłam. Tajemnice, oraz to, że podczas czytania nie jesteśmy się w stanie domyślić, kto po jakiej stronie gra, tym bardziej mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej intrygują mnie tajemniczy bohaterowie. Nie jestem przekonana do tej pozycji. Wydaje się mi być taka, jak cała reszta młodzieżówek, mimo zapewnień innych blogerów.
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytam. Dziekuje za podsuniecie nowego obiektu poszukiwań;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poprzednia seria pisarki była dość fajna (choć strasznie infantylna). Przyznam, że jestem ciekawa tego, co stworzyła teraz :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.