poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Przed premierą! Elizabeth Herrmann: Wioska morderców.

Autor: Elizabeth Herrmann
Tytuł: Wioska morderców
Stron: 552
Wydawca: Prószyński i S-ka
Premiera: 12.04.2016 






O Wiosce morderców słychać było już na długo przed jej oficjalną premierą. Przykuwająca wzrok ilustracja okładkowa zrobiła swoje, bo nie ma chyba czytelnika, który na widok opuszczonego domu w opłakanym stanie, nie chciałby poznać jego tajemnic. 
Od razu powiem, że nie ma tutaj mowy o żadnych opętaniach czy nawiedzeniach. Duchy, kryjące się w tym domu, jak zresztą w całej wiosce, to duchy przeszłości i brudnych, szokujących sekretów. Ale po kolei. 

W berlińskim zoo, wręcz na oczach odwiedzających, dochodzi do makabrycznej zbrodni. Nastają chaos, zamieszanie, na sprawę szybko rzuca się prasa, robiąc z niej straszną aferę, a z ujętej niedługo potem sprawczyni - bestię w ludzkiej postaci. 
Zamieszana w całą sprawę młoda policjantka, Chorwatka Sanela Beara, szybko zaczyna mieć wątpliwości, czy aresztowana Charlie Rubin faktycznie tej zbrodni się dopuściła. Mimo nacisków przełożonego Sanela nie odpuszcza i jeszcze raz krok po kroku stara się odtworzyć całe wydarzenie, mając nadzieję, że natrafi na ślady, które umknęły uwadze śledczych. Zawzięta kobieta naraża się tym coraz bardziej przełożonemu, ale instynkt nie pozwala jej sprawy zostawić. 
W tym samym czasie dwaj psycholodzy profesor Brock i jego asystent Jeremy rozpoczynają sesje z Charlie Rubin, mając na celu przygotowanie opinii na temat jej poczytalności. Lakoniczne wypowiedzi kobiety dają im powody przypuszczać, że być może zabójstwo może mieć coś wspólnego z wioską, z której kobieta pochodzi. Być może w trakcie spędzonego tam dzieciństwa zdarzyło się coś, co mogłoby dać im odpowiedzi na dręczące ich pytania i doprowadzić do postępu w sprawie. 

Dlaczego Wendisch Bruch jest tak opustoszałe i nie mieszka w nim już ani jeden mężczyzna? Jakie tajemnice ukrywają nieliczne już mieszkanki wioski? Dlaczego psy tak głośno tam ujadają, zupełnie jakby ulegały zbiorowej histerii?

Mimo makabry, jaka otacza sprawę zabójstwa, cała historia zaczyna się powoli i nieśpiesznie. Niewiarygodne wydaje się, żeby Charlie Rubin mogła dokonać tego czynu. To zwyczajna i przeciętna kobieta, która przy bliższym poznaniu okazuje się oczytana i inteligentna. To, co mówi zdradza też wielki szacunek dla życia. I taka osoba miałaby zabić człowieka z zimną krwią? Dochodzi do wydarzeń, które stawiają pod znakiem zapytania osobę Rubin i jej motywację, jednak jej psycholodzy wciąż drepczą w miejscu. 

Fabułę poznajemy z dwóch perspektyw. 
Pierwsza to działania upartej policjantki. Na początku wygląda to trochę tak, jakby Sanela szukała dziury w całym, ale można ją zrozumieć, zważywszy na to, co spotyka ją na początku powieści. 
Druga perspektywa to starania młodego asystenta profesora. Jeremy osobiście angażuje się w całą sprawę, a gdy poznaje siostrę podejrzanej, ociera się wręcz o granice etyki zawodowej. 
Stopniowo te dwa wątki łączą się w jeden prowadząc czytelnika do zaskakującego finału. 

Tym, co bardzo udało się autorce, było odmalowanie klimatu podupadłej prowincji. Opuszczona wioska, która już właściwie zniknęła z mapy i rejestrów, jest i straszna i piękna. Straszna, bo to wymarłe miejsce. Piękna, bo dookoła na polach kwitnie wiosna i pysznią się kolory. To niezwykłe połączenie daje niesamowity efekt. 
Sympatię budzi także Sanela, która z uporem maniaka, a zdaniem niektórych zacięciem karierowiczki,  grzebie w sprawie, mając przeczucie, że musi tam być drugie dno, pod którym skrywa się straszliwa tajemnica. 

Powieść czyta się jednym tchem. Mnie zajęła jedno popołudnie i zanim się obejrzałam, okazało się, że czytam końcowe rozdziały. Lubię takie książki. Nic się tutaj nie dłuży, nic nie jest oczywiste, do samego końca nie wiadomo, co takiego zdarzyło się w Wendisch Bruch, a króciutki prolog, tylko to napięcie wzmaga. 
Wioska morderców z pewnością jest godna uwagi. Zwolennicy powieści sensacyjnych, z wątkiem ukrytej w przeszłości tajemnicy, naprawdę będą zadowoleni. 


Dziękuję!

7 komentarzy:

  1. ja raczej po takie książki nie sięgam, ale może moja siostra by się nią zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam e-booka i na pewno przeczytam niedługo! :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdro :< Jestem ogromnie ciekawa tej książki! Jak tylko pojawi się na półkach księgarń, to po nią sięgnę :D

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i jestem zachwycona. Jest niesamowita! :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem na wielkie tak. Od pewnego czasu wzbudziła we mnie sporą ciekawość. Myślę, że mogłaby mi się spodobać, nawet bardzo. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Intryguje bardzo, czekam zatem na sposobność, by ją zdobyć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z prawdziwą przyjemnością czytałam tę powieść, która uwiodła mnie od pierwszych stron. Szkoda, że drugi tom - "Śnieżny wędrowiec" nie był już tak dobrą książką. Mam nadzieję, że seria będzie się rozwijać w dobrym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.