piątek, 22 kwietnia 2016

Elle Kennedy: Układ

Autor: Elle Kennedy
Tytuł: Układ
Stron: 464
Wydawca: Zysk i S-ka








Kiedy zobaczyłam okładkę, pomyślałam, że to jakieś banalne romansidło i szybko o niej zapomniałam.  Jakiś czas później przypadkiem przeczytałam dość rzeczową recenzję, która stwierdzała, że choć historia jest dość standardowa, to postaci są tak sympatyczne i normalne, że poczułam się przekonana do lektury. I faktycznie. Teraz cieszę się, że jednak po książkę sięgnęłam i czekam niecierpliwie na kolejne części cyklu, opowiadające o losach przyjaciół głównych bohaterów. Fakt, że perypetie Hannah i Garretta zamykają się w jednym tomie, tylko dodatkowo przemawia na korzyść tej książki. 

Rzecz dzieje się w uczelnianym światku. 
Nie ma tu podziału, a przynajmniej nie tak silnego, na: on  - silny, emanujący męskością i ona - omdlewająca heroina. Przyznaję, że do pewnego momentu jest to fajne i nawet bawi, ale gdy wchodzi w schemat znany czytelnikom z takich powieści jak cykl After czy Piękna katastrofa, gdzie miłosne uniesienia wręcz kłócą się z głupimi dylematami, zaczyna to w końcu złościć. 
Hannah i Garrett studiują na tej samej uczelni, ale obracają się w różnych kręgach znajomych i przedmiotów. Ona skupia się na nauce, pracy, która pomaga się jej utrzymać oraz na śpiewaniu, które jest jej wielką pasją. On to gwiazda drużyny hokejowej i choć jest dość bystry i oceny ma niezłe, średnia jest mu potrzebna tylko do tego, by mógł grać. Swoją przyszłość wiąże z hokejem i nie widzi dla siebie innej alternatywy. Dlatego, gdy z filozofii otrzymuje za niską ocenę, a groźba przesiedzenia sezonu na ławce rezerwowej staje się namacalna, Garrett postanawia, że musi mieć korepetytorkę. Wybór pada na Hannah, która otrzymała z testu najwyższą ocenę.  Początkowo trudno im się dogadać, bo ich światy trochę się różnią, ale z czasem okazuje się, że mają wspólne zainteresowania oraz bagaż z przeszłości, który łatwiej będzie im nieść wspólnie. 

Z tego, co napisałam powyżej wynika, że fabuła powieści nie jest żadnym odkrywczym novum. Każde z bohaterów ma swoją tajemnicę, która w jakiś sposób determinuje ich obecną sytuację i choć częściowo już to przepracowali, bo minęło sporo czasu, blizny zostały. Nie chcę tutaj zdradzać zbyt dużo, więc zostawię już fabułę, a napiszę o tym, co mi się bardzo podobało. 
Nie da się nie lubić zarówno Hannah, jak i Garretta. Są sympatyczni i zwyczajni. Nie znajdziemy w tej książce dylematów, ciągnących się na kilkanaście stron, czy ma zadzwonić, czy nie, czy ją/jego pocałować czy nie i rozpamiętywania, jak było. Autorka przedstawia kilkanaście drobnych sytuacji, które stopniowo, acz naprawdę nienachalnie, zbliżają do siebie bohaterów, a kiedy już ich zbliży, każe im trochę popracować nad związkiem, zamiast ich nieustannie skłócać i ponownie namiętnie godzić. 
Bardzo zabawne są dialogi oraz drugi plan czyli przyjaciele Hannah i Garretta. Ten drugi plan zresztą stopniowo wyjdzie na plan pierwszy w kolejnych tomach. Szybko okazuje się bowiem, że koledzy Garretta z drużyny, to naprawdę fajne chłopaki, więc totalnym zaniedbaniem ze strony autorki, byłoby niedopisanie dla nich wciągających zakończeń miłosnych. Czekam na nie bardzo niecierpliwie. 

Powieść Elle Kennedy zagwarantowała mi bardzo miłe popołudnie i mogę tylko żałować, że nie sięgnęłam po nią wcześniej. Polubiłam bohaterów i bezpretensjonalny, swojski styl opowiadania autorki. Jeśli ktoś szuka dla siebie fajnej historii miłosnej, zabawnej i bez łzawo-głupawych rozwiązań, z czystym sumieniem polecam Układ. To naprawdę porządna powieść z gatunku young adult.

6 komentarzy:

  1. Już dawno nie miałam do czynienia z historiami miłosnymi... Wypadałoby to nadrobić:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Garretta miłością wieczną i wielką ;) To jedna z najlepszych książek tego roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że to lektura idealna na wiosenne popołudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja przekonuje mnie, bym pogoniła koleżankę i pożyczyła od niej tą powieść ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że czytadło, aczkolwiek nie wiem czy dla mnie...

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.