środa, 13 lutego 2013

Julianna Baggott: Nowa Ziemia

Autor: Julianna Baggott
Tytuł: Nowa Ziemia
Seria: Świat po Wybuchu
Stron: 470
Wydawca: Egmont Literacki
Moja ocena: 9/10

Dzień, w którym nastąpił Wielki Wybuch, zmienił wszystko. Świat, który wszyscy znali, zniknął na zawsze. Pozostały zgliszcza, ruiny, chmary pyłu oraz efekty stopienia czyli ludzkie i zwierzęce mutacje. Wszystko to stanowi element krajobrazu Martwych Ziem i Stopionych Ziem.
Czy nie można było zapobiec katastrofie? Albo chociaż przewidzieć jej nadejście i zadbać o ewakuację? 
Otóż są tacy, którzy przeżyli eksplozję. Zamknięci w szczelnej, hermetycznej i bezpiecznej Kopule, wytworzyli sobie sztuczny świat i żyją w nim do czasu, gdy cała planeta ulegnie odnowie i znowu będzie można na niej mieszkać. 
Kopuła to jednak maleńki skrawek świata, w którym ludzie są czyści, bez blizn, poparzeń i różnego rodzaju wrostów z metalu, kamienia, plastiku, itp.
Poza Kopułą istnieje ten gorszy świat. Świat, w którym grasują paramilitarne bojówki, gdzie zewsząd może nadejść śmierć, gdzie mieszkają Pyły, Grupony i inne hybrydy.
Świat po wybuchu obserwujemy z dwóch perspektyw, oczami dwójki skrajnie różnych bohaterów.
16-letnia Pressia mieszka w gruzach dawnego miasta, razem z ciężko chorym dziadkiem. Dziewczyna niewiele pamięta z czasów sprzed wybuchu, gdy miała normalną rodzinę, beztroskie dzieciństwo, a przede wszystkim zamiast głowy dziecinnej lalki miała zdrową dłoń.  Obecnie, podobnie jak inni mieszkańcy tego miejsca, Pressia ukrywa poparzoną twarz pod kapturem, a na zdeformowaną dłoń zawsze wkłada rękawiczkę lub okrywa ją rękawem. Wiek 16 lat jest pewną granicą, bowiem młodzi ludzie wtedy właśnie są wcielani do OPR. Dziewczyna bardzo chce tego uniknąć, dlatego przygotowuje sobie dość prowizoryczną  kryjówkę.
Drugim bohaterem jest Partridge, wychowany w Kopule. Młodzieniec, podobnie jak inni Czyści, nie miał nigdy styczności ze światem zewnętrznym, więc wie na jego temat tylko tyle, ile nauczyła go oficjalna propaganda. A ta głosi, że poza Kopułą grasują mutanty, które zabijają i pożerają żywcem. Mimo to Partridge planuje ucieczkę z Kopuły. Dlaczego? Bo ma wrażenie, że ojciec, wysoko postawiony w hierarchii Kopuły urzędnik, nie mówi mu całej prawdy na temat jego matki i przeszłości, a przede wszystkim na temat przyczyn wybuchu i okoliczności, które wtedy zaszły. Partridge spodziewa się tę prawdę znaleźć po drugiej stronie Kopuły. Czy mu się uda? Z pewnością tak. Inna sprawa, czy prawda, którą odkryje przyniesie mu więcej szkody czy pożytku.
Na skutek zbiegu okoliczności drogi Pressi i Partridge'a zejdą się i okaże się, że tych dwoje ma ze sobą więcej wspólnego niż im się początkowo wydawało. W trakcie podróży po Martwych Ziemiach bohaterowie przekonają się, że historia, jaką do tej pory ich karmiono jest zupełnie inna, zarówno w wydaniu pogorzelców, jak i ludzi z Kopuły, a cała intryga zatoczyła szersze kręgi niż mogło się początkowo wydawać. Młodym bohaterom przyjdzie się zmierzyć nie tylko z prawdą na temat ich samych, ale także z ludźmi, dla których cała ta katastrofa była niesamowicie korzystną okazją, dla poprawienia stanu własnych interesów.
Świat wykreowany przez J. Baggott jest na wskroś wyrazisty, brutalny i przygnębiający w swej wymowie. Autorka naprawdę przeszła samą siebie w pomysłowości przy przedstawianiu skutków wybuchu zarówno na przykładzie ludzi, jak i zwierząt. W tym świecie skrzywdzona ludzkość znalazła się na etapie zwierzęcych instynktów, które każą robić wszystko, byle tylko przetrwać i zaspokoić głód. Nie ma tu miejsca na współczucie i empatię, a jeśli są to w naprawdę szczątkowej ilości.
Kiedy w trakcie lektury wydawało mi się, że autorka już niczym mnie nie zaskoczy, nagle pojawiało się coś takiego, że dosłownie mnie zatykało z wrażenia. Największe wrażenie zrobiły na mnie Pyły czyli istoty stopione z ziemią, piaskiem i skałami, krwiożercze, nie mające w sobie już nic z ludzi oraz Grupony czyli kilka stopionych ze sobą osób, ale poruszających się i odczuwających jak jedna. W pamięć wbił mi się też obraz matek stopionych ze swoimi dziećmi, w różnym wieku i stopniu rozwoju.
Drugą po sugestywności obrazu cechą, za którą należy się autorce ukłon, jest nacisk na detale i szczegółowość opisów. Dzięki temu świat po wybuchu wydaje się boleśnie prawdziwy i naprawdę robi wrażenie. Nie raz w trakcie lektury zdawałam sobie sprawę, jaką szczęściarą jestem, mając zdrowe ciało, a za oknem czyste powietrze, wodę i ziemię. Jako społeczeństwo jesteśmy naprawdę bogaci i nie mam tu na myśli zawartości bankowych sejfów, czy stanu konta.
Dużą wagę przywiązuje się w powieści do prawdy i kłamstw, jakimi karmi się ludność, w chwilach, gdy na świecie dzieje się coś złego. Jak daleka jest wersja oficjalna od tej prawdziwej, skrzętnie ukrywanej i umiejętnie tuszowanej. Choć w tym autorka raczej nowatorska nie jest. Tak, podejrzewam, dzieje się zawsze i chyba nie mamy na to wpływu.
Zdecydowanie wśród powieści  z tzw. nurtu "po katastrofie" Nowa Ziemia jest pozycją godną poznania. Na mnie zrobiła naprawdę duże wrażenie i bardzo chętnie zapoznam się częścią drugą, tylko nie bardzo mogę sobie wyobrazić, co miałaby się zdarzyć dalej, skoro tyle wątków w części pierwszej zostało zamkniętych. Z drugiej strony, jeśli pierwsza część miała taki poziom fabuły i tak skrupulatną konstrukcję, to w drugiej powinno być już tylko lepiej.
Czas pokaże. Ze swojej strony bardzo zachęcam do zapoznania się z powieścią J. Baggott.
Polecam, bo warto!
Za książkę serdecznie dziękuję
pani Kasi z wydawnictwa Egmont Literacki.
Pozdrawiam ciepło!





Recenzja opublikowana także na:
nakanapie.pl
Księgarnia Gandalf
Księgarnia Fabryka.pl
Księgarnia Matras 
Portal webook.pl

14 komentarzy:

  1. Książka mi się bardzo podobała:) Mam nadzieję, że druga część szybko się pojawi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, tyle już ta książka na mnie czeka. Mam od dnia premiery, ale jakoś jeszcze nie przeczytałam. Twoja recenzja znów narobiła mi na nią apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno czytałam. Podobała mi się, chociaż nie bez zastrzeżeń. Niedługo też wstawię recenzję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być ciekawe. Najbardziej zachęciłaś mnie, pisząc, że gdy się nie spodziewałaś nagle coś się działo. To fajnie, że ktoś umie rozkręcić fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś już o niej myślałam, ale póki co nie mam czasu ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam, czytałam i uwielbiam! Naprawdę zaskakująca, wstrząsająca, i momentami wzruszająca. Czekam z niecierpliwością na "Nowego Przywódcę" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele o niej słyszałam. Fabuła od dawna mnie ciekawi, pozostaje tylko przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusisz, kusisz!
    Mam w niedalekich planach;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i zgadzam się z Twoją recenzją. Książka jest niesamowita! Momentami samej zapierało mi dech z wrażenia. Opisy są tak szczegółowe, że momentami aż makabryczne, przez co książka wydaje się jeszcze bardziej realistyczna. Również nie mogę doczekać się drugiej części, a możliwe, że i po pierwszą sięgnę jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś przeczytam, bo już tyle pozytywnych opinii o niej czytałam, że żal nie spróbować samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie chcę przeczytać! Uwielbiam, gdy autorzy są kreatywni i wykazują się pomysłowością.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z powieścią rzeczywiście warto się zapoznać, chociaż mnie osobiście nie przekonała do siebie aż tak bardzo :D Mimo wszystko czekam na kontynuację. Może będzie znacznie lepiej niż w tym tomie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę przeczytać, dystopie to coś, o czym bardzo lubię czytać ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Aktualnie czytam te książkę i z początku szła mi trochę jak krew z nosa... Mam nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej :)

    Pozdrawiam i dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.