poniedziałek, 18 lutego 2013

Lenistwa i relaksu słodki czas...

Trwają ferie. Długo na nie czekałam, bo pomorskie ma je w trzeciej turze, ale wiadomo, że co się odwlecze, to nie uciecze. 
Dla mnie odpoczynek jest wtedy, gdy mam wolne i mój umysł tak się przestawia, że w ogóle nie myślę o pracy.
Najprzyjemniej jest złapać się na myśli, że nie ma nic do zrobienia na tzw. już. Tylko rodzina, dom i pełen komfort psychiczny.
Dziś co prawda musiałam wykonać mój obowiązek kronikarza i uzupełnić kronikę, ale poszło dość sprawnie, więc jestem zadowolona z wyników. 
W poprzednim tygodniu sporo czytałam, a dzisiejsze zajęcie traktuję jak przerywnik w czytaniu. Też tak czasem macie? Że natłok fikcyjnych historii i informacji jest tak duży, że trzeba przez chwilę odpocząć? Dlatego dzisiejsze zajęcie było jak najbardziej korzystne. I znowu mogę wrócić do czytania. 
Za pasem marzec. Z optymizmem czekam na jego nadejście, bo wtedy już nic nie stanie wiośnie na przeszkodzie. Będę się upajać słonecznym światłem, którego teraz tak mi brakuje i jak wariatka sadzić cebule kwiatowe, które już teraz gromadzę.
Ech, ogółem jest ok. 
A jak Wam biegnie feryjny czas?
Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Niestety u mnie już po feriach.
    Szara rzeczywistość mnie przytłacza, ale nie dam się tak łatwo!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, " pełen komfort psychiczny" to brzmi jak marzenie. Czas wolny z tym czynnikiem preferują najbardziej :)
    U mnie dwie sesje więc mało w tym ferii - ale tobie życzę jak najlepszego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że zawsze lubiłam mieć ferie na samym końcu - wszyscy już wracali do szkoły, a ja leniuchowałam :) Tez mam teraz wolne, ale niestety tylko niecały tydzień. No i niech wreszcie przyjdzie ten marzec ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. lubelskie też ma ferie, ale raczej nie mam czasu na odpoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam drugi tydzień ferii właśnie, ale znęca się nade mną kaszel i katar już od środy. Ale poprawiam sobie humor maratonem filmowym. Dzisiaj obejrzałam ,,Lincolna" a w planach mam ,,Operację Argo" :)
    Mam nadzieję, że będzie u Ciebie lepiej niż ogółem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam właśnie ferie i się obijam. Obawiam się jednak, że będę musiała wziąć się do roboty. Nauczyciele nie wiedzą, co to wolne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pełnego komfortu psychicznego dawno nie doświadczyłam, bo zawsze gdzieś tam w oddali coś się majaczy... Ale miło pomarzyć i korzystać chociaż z części takiego komfortu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od tego roku ferii niestety już nie mam, studia się skończyły :( Też przydałoby się trochę odpocząć, chociaż akurat nie od czytania :) Też chcę już wiosnę, może coś się wreszcie zmieni na lepsze, chociażby to była tylko pogoda...

    OdpowiedzUsuń
  9. W łódzkim też jeszcze trwają ferie, ale niestety studentów nie obowiązują, nad czym ubolewam :P Czasami też muszę zrobić sobie przerwę od czytania, a komfort psychiczny mam podobnie jak Ty, jak nie ma już nic do zrobienia i można w spokoju odpoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam drugi tydzień ferii. Mam tak samo jak ty. Dopiero gdy nie mam nic do zrobienia mogę odpocząść

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.