niedziela, 5 maja 2013

Cornelia Funke: Reckless 2. Nieustraszony.

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: Reckless. Nieutraszony
Seria: Reckless, t. 2.
Stron: 466
Wydawca: Literacki EGMONT
Moja ocena: 10/10



Przed kilkunastoma laty ojciec Jakuba Recklessa przeszedł na drugą stronę lustra i słuch po nim zaginął. W ślady ojca poszli także jego synowie, najpierw Jakub, który stał się słynnym łowcą magicznych artefaktów, a potem Will, który w wyniku klątwy zamienił się w kamień. 
Pierwsza część serii zatytułowana Kamienne ciało przedstawiała losy Willa, ulegającego stopniowej zamianie w kamień, drogocenny nefryt.  Jakub, który po części przyczynił się do klątwy brata, gorączkowo starał się odwrócić zły czar i pomóc bratu wrócić do ludzkiej postaci. Z pomocą przyjaciół przemierzał baśniowe miejsca, spotykał magiczne stwory, by na samym końcu wejść w skomplikowany układ  z dwiema groźnymi nimfami. To ostatnie zaowocowało co prawda zdjęciem klątwy i pozwoliło uratować Willa, ale tym samym Jakub wydał na siebie wyrok śmierci. Wypowiedziane głośno imię nimfy zagnieździło się w sercu Jakuba w postaci ćmy, która po sześciu atakach straszliwego bólu utoruje sobie drogę do wyjścia. W ten sposób Jakub zapomni jak brzmiało imię nimfy, umrze w męczarniach, a jej zemsta się dokona. 
Młodzieniec nie chce się jednak tak łatwo poddać. Z wielkim uporem poszukuje sposobu na zdjęcie klątwy. Przez minione lata nie zależało mu na życiu. Balansował na granicy śmierci i mroku, ryzykował, wybierał najgorsze misje. Zależało mu tylko na dobru brata. 
W części drugiej Jakub zdaje sobie sprawę, że jednak chce i ma dla kogo żyć. Zmiennokształtna Lisica, dziewczyna, którą kiedyś uratował z wnyków, wierna przyjaciółka i towarzyszka wypraw, teraz staje się mu droższa niż kiedyś. Rodzące się, a może raczej trochę przypadkiem odkryte uczucie, staje się dla Jakuba motorem do działania. Sprawa nie jest jednak prosta. Na klątwę nie pomaga ani woda z zaczarowanej studni, ani krew pokonanego dżina. Jedyną nadzieją jest odnalezienie legendarnej kuszy, straszliwej broni należącej do równie legendarnego władcy zwanego Rzeźnikiem Czarownic. Strzał z tej kuszy może unicestwić całą armię lub ożywić zmarłego. Jakub nie ma nic do stracenia, dlatego wyrusza na poszukiwania. 
Rozpoczyna się wyścig z czasem. W dodatku Jakub ma rywala, goyla Nerrona, który również szuka kuszy i ma obsesję na punkcie tego, który z nich jest lepszy. 
Powieść Nieustraszony już od pierwszych rozdziałów wciąga czytelnika w magiczny, groźny świat baśni. Jeśli część pierwsza była zawikłana, przewrotna i przemyślana, bo wątków baśniowych tam było naprawdę mnóstwo, to część druga serwuje czytelnikowi istną jazdę bez trzymanki. Jak na rollercoasterze. 
Kibicujemy Jakubowi w krwawej walce z dżinem, współczujemy w bólu zarówno tym realnym, jak i tym związanym z rozterkami serca, które nagle zdało sobie sprawę, że kocha i nie za bardzo wie, jak się w takiej sytuacji zachować.  Rozterki te dotyczą również Lisicy. 
Na przykładzie dwojga dobranych przyjaciół, którzy wiele ze sobą przeżyli, autorka pokazuje jak trudno niekiedy przekroczyć ten cienki próg dzielący przyjaźń od miłości. Często druga osoba i jej obecność wydają się nam tak nieodzowne i normalne, że nie dostrzegamy, co tak naprawdę czujemy do tego kogoś. Bywa, że gdy przychodzi olśnienie, jest już za późno.
W pogoni za artefaktami, które mają doprowadzić bohaterów do kuszy,  poznajemy przeszłość Lisicy i jej nieszczęśliwe dzieciństwo, odwiedzamy podejrzane dzielnice handlarzy magicznymi przedmiotami,  zgłębiamy tajemnice Sinobrodych (bo istnieje więcej niż jeden!), Wodników, Onyksów i innych istot z baśni, legend i podań. Czy Jakub odnajdzie kuszę, zanim ćma na jego sercu ożyje? Czy legendarny Nekrogród naprawdę istnieje tam, gdzie wskazują plotki i podania? Czy powodowana miłością Lisica odda w stronę ukochanego decydujący strzał z kuszy? I kto okaże się lepszy w rywalizacji łowców skarbów: Jakub czy Nerron? 
Tego nie zdradzę, bo raz, że długo by opowiadać, a dwa, że warto przekonać się o tym samemu.
Druga część cyklu jest tak naszpikowana magicznymi wątkami z mniej i bardziej znanych baśni, że w trakcie lektury naprawdę nie można się nudzić. Niektóre historie są mi dobrze, o innych nawet nie miałam pojęcia i byłam naprawdę mile zaskoczona.
Spójność, barwność i głębia wykreowanego przez Cornelię Funke świata jest niepowtarzalna. Autorka ma naprawdę bogatą wyobraźnię i ciekawe pomysły i za to należy się jej ogromna pochwała.
Seria Reckless może być dobrą lekturą dla fanów Artamentowej Trylogii, ale nie tylko. Każdy czytelnik lubiący historie o łowcach skarbów, czy kochający stare baśnie w nieco odświeżonej wersji, powinien być zadowolony z lektury.
Tak naprawdę chciałoby się rzec; więcej takich historii. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak Was serdecznie zachęcić, a samej czekać na kolejną część serii.
Za możliwość poznania dalszych przygód Jakuba i Lisicy 
dziękuję pani Katarzynie z Wydawnictwa Literacki EGMONT
Pozdrawiam ciepło!






Recenzja opublikowana także na:
Księgarnia Matras
Księgarnia Fabryka.pl

13 komentarzy:

  1. Och, jestem coraz bardziej zaintrygowana i już nie mogę się doczekać lektury!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie piszesz o "Nieustraszonym":-) Ja też bardzo zżyłam się z tym światem, może dlatego że intensywnie przebywałam w nim przez wiele tygodni, i nie wiem, czy to subiektywne wrażenie, czy rzeczywiście druga część jest lepsza od pierwszej - jest tu więcej emocji, więcej drżenia o losy bohaterów, cudowne wplecenie w fabułę znanych baśni, motywów, legend... Bardzo czekam na dalsze losy - tym bardziej, że książka skończyła się małym polskim wątkiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mia łam jeszcze przyjemności z tą serią, ale po twojej recenzji widzę, że warto się nią zaintersować

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie tom drugi był bardziej owocny od pierwszego. Podobało mi się, że autorka skupiła się na profesji Jakuba, jaką jest poszukiwanie skarbów. Baśń o Sinobrodym to jedna z baśni mojego dzieciństwa - straszna, ale tutaj ucieszyłam się, że Funke wcieliła ją do akcji.
    Osobiście nie za bardzo lubię Celestynę, ale doceniam uczucia łączące ją i Jakuba.
    Nie mogę doczekać się finału ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z opisu wydaje się autentycznie ciekawą serią :) Ja nie miałam z nią jeszcze styczności, ale jak się nadarzy okazja to nie powiem jej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą serię i zaczynam coraz bardziej podziwiać jej autorkę. Z niecierpliwością czekam na kolejną część ze względu na bardzo zachęcające zakończenie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekturę mam w najbliższych planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam po nią nie sięgać, ale po takiej ocenie może poszukam pierwszego tomu

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna pozytywna opinia o tej książce. Może warto się zainteresować?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna znakomita recenzja w twoim wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem w trakcie czytania tej książki, także tylko pobieżnie przeleciałam tekst wzrokiem, ale już widzę, że czekają mnie nie lada wspaniałości :) Czy czytałaś "Atramentową trylogię" tej autorki? Podobno równie super. Ja mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie kuszą mnie te baśniowe klimaty w nowoczesnym wydaniu więc podejrzewam, że ta seria w końcu i u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już nie mogę się doczekać kiedy rozpocznę własną przygodę z tą serią :D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.