czwartek, 2 maja 2013

Przechodziłam obok Empiku...

Kilka razy w roku, dwa, trzy, idąc po Mamę na dworzec autobusowy, wstępuję do ogromnego Emipku. Co tam mają mówić nie będę, bo sami doskonale o tym wiecie. Powiem tylko, że jest duży, cudny i pełen książek w ilościach, zapierających dech w piersiach.
Dziś moim celem była tylko jedna książka i to na szybko, bo Mamy bus przyjechał za wcześnie, więc tylko wpadłam ściągnęłam książkę z półki, zapłaciłam i szybko wyszłam.
Wszyscy znają Anne Bishop autorkę cyklu Czarne Kamienie, która zaskarbiła sobie sympatię czytelników nową trylogią Efemera
Most marzeń to właśnie finał tej trylogii i już go mam. Teraz tradycyjnie będę obok książki chodzić, jak wokół świętej krowy i cieszyć się samym jej posiadaniem. A potem przeczytam. Tak gdzieś za tydzień. Lubię poznawać zakończenia historii, ale z drugiej strony zawsze mi żal, że to już koniec. Dlatego tak odwlekam rozpoczęcie lektury. 
A Wy? Czekacie niecierpliwie na jakieś książki? Odwlekacie czytanie,  celebrując samo posiadanie?

7 komentarzy:

  1. Po pierwsze wiem co to znaczy przechodzić obok księgarni, nieważne empik, matras czy coś innego, zawsze wejdziesz i zawsze coś znajdziesz:)
    Ja przeważnie mam tak, że czekam na jakąś książkę, napalam się na jej przeczytanie już teraz koniecznie, a jak ją kupuję to akurat mam ochotę na inny gatunek, innego autora i książka ląduje na półce, czasami czytam ją po tygodniu, a czasami po pół roku, tak naprawdę zależy od mojego nastroju, czy w danej chwili chcę czytać kryminały czy historyczne, a może jakąś obyczajówkę lekką, nie ma reguły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,
    Z twórczością tej autorki się nie spotkałam, ale gratuluję wyczekiwanego nabytku. :) Też zawsze celebruję wejście w posiadanie upragnionej książki. :) Mama z siostrą śmieją się, że ją adoruję - wącham, dotykam, oglądam. :)

    A do Empików staram się nie wchodzić... bo wychodzę albo smutna, albo z wyrzutami sumienia z powodu wydanych pieniędzy. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie znam. ;)

    A koło księgarni nie da się przechodzić. Tam po prostu trzeba wstąpić. :P

    Czasami odwlekam czytanie, ale zwykle jak bardzo chcę coś przeczytać, to nie mam zbyt dużo cierpliwości. Ostatnio rozciągałam w czasie czytanie cyklu "Zawrocie", bo żal mi było, że piąty tom jest już ostatnim i przyjdzie pożegnać się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam, że to dobra seria, ale nigdy jej nie czytałam, chociaż muszę przyznać, że od dawna mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę, ja czekam za swój egzemplarz recenzyjny. Uwielbiam Anne Bishop. Wielbię ją po prostu <3 moja ulubiona autorka. Czarne Kamienie znam praktycznie na pamięć. Efemerę też znam już - mam dwa tomy - teraz brakuje mi tylko Mostu Marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odwlekam, czasem aż do przesady (całymi miesiącami). Zauważyłem, że często sięgam po te gorsze książki ze swojej półki, by potem móc się cieszyć tymi świetnymi. Dziwne, ale ja normalny nigdy nie byłem :-D Obecnie czekam na "Joyland" Kinga. I na pewno szybko go przeczytam, King jest wyjątkiem potwierdzającym regułę :) Fajnie, że nie ja jeden umiem tak się cieszyć z posiadania jakiejś książki - co chwila do niej podchodzić, macać, oglądać, niuchać :-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uhhh.... Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę :D Z niecierpliwością czekam na kontynuację :D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.