środa, 9 września 2015

David Levithan: Każdego dnia

Autor: David Levithan
Tytuł: Każdego dnia
Stron: 264
Wydawca: Dolnośląskie






A jest niezwykłym, bardzo unikalnym 16-latkiem. Nie ma stałego miejsca zamieszkania ani pobytu.
Każdego dnia zmieniają się jego upodobania i nawyki. Każdego dnia wygląda inaczej i mieszka gdzie indziej. Każdego dnia budzi się w innym ciele, by przeżyć w nim jeden dzień.
Gdy obudzi się następnego dnia, będzie już kimś innym. Może się obudzić jako piękna, ciemnoskóra dziewczyna o idealnych kształtach. Może też być nastolatkiem tak otyłym, że będzie ledwo chodził. Może mieć rodzinę jak ze zdjęcia katalogowego, a może być całkiem sam.
Nie da rady tego przewidzieć, ani kontrolować. Nie zatrzyma tego procesu, ani go nie przedłuży. Nie znajdzie się w ciele tej samej osoby dwa razy. Przez jeden dzień żyje cudzym życiem innych nastolatków i tak jest, odkąd pamięta. Nie wie, czy jest jedyny, czy są inni mu podobni. Nie zastanawia się nad tym. Do czasu, gdy ląduje w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę Rhiannon. Spędza z nią dzień i odczuwa wszystko tak intensywnie, że nie potrafi zapomnieć ani zerwać kontaktu. 

Powieść współautora Will Grayson, Will Grayson oparta jest na bardzo oryginalnym pomyśle. Bezcielesny, nastoletni byt każdego poranka wciela się w ciało innej osoby. Zachowuje jej wspomnienia, dba o to, by nie naruszyć planu dnia, ani relacji z otoczeniem, a następnie zasypia, by kolejnego ranka obudzić się w ciele innej osoby. Czy ma wyrzuty sumienia? Nie, bo wie doskonale, że nie ma nad tym kontroli. Ma za to skrupuły wobec swoich nosicieli, dlatego dokładnie przeszukuje ich wspomnienia, aby nie narazić ich na kłopoty czy uszczerbek na zdrowiu. Zresztą oni i tak niczego lub niewiele pamiętają. Dopiero kiedy poznaje Rhiannon, zaczyna marzyć o byciu z nią nie przez jeden dzień, a zawsze. 

Przyznam, że pomysł fabuły zaciekawił mnie bardzo, dlatego książkę pochłonęłam w jedno popołudnie. Z ciekawością śledziłam kolejne przeskoki bohatera, który całkiem nieźle odnajdywał się w życiu kolejnych osób. Z czasem stało się to dla niego trudniejsze, bo wszystko zaczął podporządkowywać kontaktom z Rhiannon. Dodatkowym utrudnieniem stanie się niejaki Nathan, który jako jedyny ma świadomość tego, co się z nim stało. 

Książkę czyta się dobrze, krótkie rozdziały opatrzone numerami kolejnych dni, nie nużą, a opisywana relacja z Rhiannon przedstawiona jest wiarygodnie. Czy kocha się kogoś ze względu na to kim jest w środku, czy ze względu na to jak wygląda? Czy taka miłość w ogóle jest możliwa? A może największy dowód uczucia, to decyzja, by osoba, którą kochamy była szczęśliwa bez nas? 

Każdego dnia to mądra i nieprzegadana historia, warta poznania. Chętnie poznam część drugą, która, jak udało mi się dowiedzieć jest relacją Rhiannon, a więc tą z innej perspektywy. 
Polecam. Dobra lektura na deszczowe popołudnie.

Dziękuję!

3 komentarze:

  1. Czytałam tylko jedną książkę tego autora i bardzo mi się ona podobała. Na tą powieść mam wielką ochotę, muszę ją dorwać i przeczytać! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo dużo osób poleca tę książkę, dlatego bardzo mam na nią ochotę, lubię młodzieżówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że Ci się książka spodobała :D

    PS. Dziękuję za wzięcie udziału w Miętowym Wyzwaniu! Im nas więcej tym ciekawiej! :D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.