czwartek, 3 września 2015

J. K. Rowling: Harry Potter i Czara Ognia

Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
Seria: Harry Potter t.4
Stron: 768
Wydawca: Media Rodzina





Czas biegnie bardzo szybko. Jeszcze nie tak dawno Harry myślał o sobie, że jest najzwyklejszy w świecie, do czasu, gdy poznał prawdę o sobie i dowiedział się, że jest czarodziejem, tak jak jego zmarli rodzice. 
Ale to nie wszystko. Po tym, jak  bohater otrzymał listowne wezwanie do szkoły w Hogwarcie, poznał inne szczegóły ze swojej przeszłości, które pozwoliły mu zrozumieć, jakim sposobem stał się sławny, zanim nauczył się chodzić.
W ciężkich czasach dla społeczności czarodziejów, gdy najpotężniejszy z nich tak urósł w siłę, że zaczął zagrażać innym, Harry, który był wówczas niemowlęciem, ocalał, gdy Voldemort próbował go zabić. Pamiątką po tamtym wydarzeniu jest blizna na czole, ale jak to się stało, że tak potężny czarodziej, nie mógł zabić małego chłopca, nikt nie wie. A zwłaszcza sam Harry. 

Podczas trzech lat nauki i bytności w Hogwarcie, Harry i jego wierni przyjaciele Ron i Hermiona, przeżyli sporo przygód i wplątali się w niejedną awanturę. 
W pierwszym tomie cyklu odkryli tajemnicę kamienia filozoficznego, a Harry po raz pierwszy spotkał się z Voldemortem osobiście. 
Tom drugi pozwolił odkryć młodym czarodziejom tajemnicę ukrytej w szkole komnaty, której otwarcie groziło ogromnym niebezpieczeństwem. 
W tomie trzecim bohaterowie stanęli oko w oko ze zbiegłym z Azkabanu groźnym czarodziejem. 
Było groźnie i tajemniczo, ale zawsze kończyło się dobrze. Jak wspomniałam w poprzedniej recenzji, klimat historii w tomach 1-3 bardziej przypominał powieść przygodową, nikt poważnie nie ucierpiał, nikt nie zginął. Dlatego uważam, że kolejne tomy 4-7 to już zupełnie inny etap nie tylko w życiu dorastającego Harry'ego i jego przyjaciół, ale też całej społeczności czarodziejów. 

Harry Potter i Czara Ognia to pierwszy tak opasły tom przygód Harry'ego. Pamiętam dobrze, jak jego pojawienie się i treść budziły liczne kontrowersje, przy czym nie powstrzymano się przed zarzucaniem autorce propagowania satanizmu i kreowania dla młodych czytelników świata, w którym nie ma Boga. To chyba właśnie te dyskusje skłoniły mnie do przeczytania cyklu. Pomyślałam, że muszę wiedzieć z czym mam do czynienia i co w tych książkach takiego jest, że budzi tyle sprzecznych uczuć i opinii. 

Czwarty tom serii ma dość długi wstęp. To znaczy, że nie od razu razem z bohaterem wracamy do Hogwartu. Lepiej. Najpierw jedziemy na finałowy mecz mistrzostw świata w quiditchu między Irlandią a Bułgarią. Dzięki temu poznamy nowe sposoby podróżowania oraz wtapiania się w społeczność mugoli czyli niemagicznych, zwykłych ludzi. Wszystko to pięknie, ale sam koniec tej przygody sugeruje, że tematyka kolejnego tomu będzie znacznie poważniejsza od poprzednich. 

Głównym wątkiem czwartej części jest Turniej Trójmagiczny, w którym wezmą udział specjalnie wytypowani uczniowie. W związku z tym do Hogwartu przybędą delegacje z innych magicznych szkół: Bułgarii i Francji. Zupełnie niespodziewanie, dla wszystkich, czwartym uczestnikiem turnieju ma być Harry Potter. Jak do tego doszło, nie wiadomo, ale co magiczny kontrakt, to kontrakt: wiąże, a więc Harry nie ma wyjścia i musi wziąć z nim udział. Uczestników czekają trzy trudne zadania, które sprawdzą ich umiejętności, nie tylko te magiczne. 
W tej części klimat historii jest zupełnie inny. Nasi bohaterowie zaczynają dorastać i to widać. Po raz pierwszy nierozłączny team Potter/Weasley ulegnie rozpadowi, gdy chłopcy pokłócą się i przestaną ze sobą rozmawiać. Po raz pierwszy także na tapecie pojawi się burza hormonów i nagle okaże się, że zaproszenie dziewczyny na szkolny bal wcale nie jest takie łatwe. 
Tradycyjnie już, pojawi się nowy nauczyciel obrony przed czarną magią i co kolejny, to bardziej ekstrawagancki. Alastor Szalonooki Moody bije na głowę wszystkich dotychczasowych nauczycieli. 
Żeby było jeszcze ciekawiej w szkole zacznie grasować wścibska reporterka Rita Skeeter, której artykuły podniosą naszym bohaterom ciśnienie. 
Ale na tym nie koniec. Poznamy kolejne szczegóły z przeszłości Voldemorta, dowiemy się kim jest śmierciożerca i poszukamy szpiega w Hogwarcie. Jakie tajemnice ukrywa były gracz w quiditcha, a obecnie pracownik ministerstwa Ludo Bagmann? Dlaczego pan Crouch tak nagle zachorował? Podejrzenia i poszlaki będą się mnożyć. 

Przygoda głównego bohatera tym razem kończy się tragicznie. Tak naprawdę to koniec dzieciństwa, a początek dorosłości i poważnej walki ze złem. To już nie jest książka dla małych dzieci, a przynajmniej nie do czytania samodzielnie. To poważna powieść zawierająca sceny, od których faktycznie można dostać dreszczy. 
Czyta się świetnie i z zapartych tchem. Zagadka goni zagadkę, dla rozluźnienia często zbyt groźnej atmosfery mamy też sceny zabawne, ale generalnie robi się coraz poważniej i coraz groźniej.
 
Na piątą część musiałam czekać ponad pół roku. Ależ to była dla mnie męka!

3 komentarze:

  1. Och, ten Harry! Zrobiłaś mi wielkiego smaka, by znowu powrócić do opowieści o młodym czarodzieju, tak dawno ich nie czytałam, a w sumie chciałabym na nowo przeżyć te historie :D Nie tylko widzieć ją na małym ekranie, ale również móc wertować strony powieści! Chyba w najbliższym czasie to zrobię.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Harry Potter-wspomnienia, cudowne lata dorastania! Aż zachciało mi się wrócić do tej serii

    OdpowiedzUsuń
  3. Czara ognia jest moim ulubionym tomem :) Dodatkowo okładka książki jest taka wesoła :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.