piątek, 25 września 2015

J. K. Rowling: Harry Potter i książę Półkrwi

Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i książę Półkrwi
Cykl: Harry Potter, t.6
Stron: 702
Wydawca: Media Rodzina







Prawda stała się powszechnie uznanym faktem. Uważany od 15 lat za nieżyjącego Voldemort wrócił i stojąc na czele wiernych śmierciożerców chce przejąć władzę nie tylko nad społeczeństwem czarodziejów. Ogromną przyjemność sprawia mu także dręczenie mugoli. Po wydarzeniach w Departamencie Tajemnic, ministerstwo już nie może iść w zaparte i musi zawiadomić o tym opinię publiczną.


Tymczasem Harry pogrążony w żałobie po śmierci Syriusza, jednocześnie próbuje oswoić się z rewelacją, którą zawierała dotycząca go przepowiednia. Ku jego zaskoczeniu, niespodziewanie w domu Dursleyów pojawia się sam profesor Dumbledore, z którym Harry uda się w pewną podróż. 
Niedługo potem bohaterowie rozpoczynają szósty rok nauki w Hogwarcie. W szkole zaostrzono środki bezpieczeństwa, a uczniom nie wolno opuszczać zamku bez opieki i po zmroku.

Po części tom szósty bardzo przypomina tomy początkowe, głównie samym klimatem i atmosferą. Przez bardzo długi czas odnosi się wrażenie, jakby nic złego nie miało się wydarzyć. O kolejnych atakach na mugoli, czy tajemniczych wydarzeniach, słyszy się jedynie z gazet i plotek. Pojawiają się co prawda kolejne tajemnice i w samym Hogwarcie dochodzi do kilku groźnych wypadków, ale niebezpieczeństwo szybko zostaje zażegnane. 
Bohaterowie chodzą na lekcje, odrabiają tony prac domowych, przeżywają pierwsze porywy serca, co często przyczynia się do wielu zabawnych sytuacji. 
Harry, jako kapitan drużyny quiditcha będzie miał pełne ręce roboty. Zechce nie tylko doprowadzić drużynę do zwycięstwa.  Zmartwień przysporzą mu Ron i Hermiona, którzy zaczną się kłocić jak nigdy wcześniej, ale też Draco Malfoy, który wyraźnie coś ukrywa i znika nie wiadomo gdzie, a także profesor Slughorn, który ukrywa pewne bardzo cenne wspomnienie. Jest jeszcze pewna książka i książę półkrwi. Kto to taki? 

W tomie szóstym Amor szaleje po Hogwarcie, a więc i Harry nie będzie odporny na jego strzały. Kim będzie wybranka serca Pottera? Chyba żadna tajemnica i wiem, że wielu czytelników nie jest z tego zadowolonych, ale jak obserwuję na co dzień gimnazjalistów, to takie rozwiązanie wydaje mi się całkiem logiczne. Jest czas, że kogoś zupełnie nie dostrzegamy lub patrzymy na niego zupełnie inaczej. A przychodzi ten etap w życiu nastolatka i bliska, ale ignorowana do tej pory osoba, jawi się nam w zupełnie innym świetle. To dlatego rodzące się stopniowo uczucia Harry'ego do Ginny, wcale mnie nie zdziwiły. 

Tom szósty czyta się bardzo przyjemnie i więcej tu powodów do śmiechu niż lęku przed złem, które póki co ukrywa się przed światem.
Sam Harry ma co prawda świadomość, że zbliża się czas starcia z Voldemortem, ale i on nie może przewidzieć wydarzeń, które nadejdą. Co prawda wspólnie z Dumbledorem zgłębia kolejne tajemnice Voldemorta, ale i on nie domyśla się, jaka tragedia spotka go w finale tomu szóstego. Jak sobie tak dłużej nad tym rozmyślam, to dochodzę do wniosku, że był to celowy zabieg autorki. W prawdziwym życiu też często tak jest, że jeśli coś nas bezpośrednio nie dotknie, nie wiemy, jak to mocno boli. Oprócz tego, mogło też chodzić o to, żeby pokazać (to już w kolejnym tomie), co się stanie, gdy zniknie ten ostatni bastion prawości, ten jedyny, którego Sam Wiesz Kto zawsze się bał. 

Finał powieści, rozegrany bardzo dramatycznie, wstrząsa czytelnikiem. Pod znakiem zapytanie staje lojalność Snape'a, przyszłość Hogwartu i losy całej społeczności czarodziejów. 
Nastaje wojna. Już nie ma stron pomiędzy: jest tylko za lub przeciw Voldemortowi. Przed Harrym trudne zadanie. Czy sprosta roli Wybrańca? To się okaże.

5 komentarzy:

  1. Harrym :) Bez apostrofu :) Harry'ego kocham <3 A tę część chyba uważam za najsmutniejszą ze wszystkich, bardzo, bardzo było mi przykro na koniec :<
    Leon Zabookowiec

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to HP i Zakon Feniksa, ale pamiętam, że miałam frajdę czytając :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały cykl znam prawie że na pamięć, a mimo to przynajmniej raz w roku sobie odświeżam wszystkie części. Obecnie czytam pierwszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahh Potter, chyba nigdy mi się nie znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Harry Potter to była moja ukochana książka na doła, kiedy jeszcze byłam nastolatką. Nadal mam spory sentyment;) Odnoszę wrażenie, że w tej części wciąć ktoś chce rozpić głównego bohatera...

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.