czwartek, 25 grudnia 2014

Spadł!

Prezenty drobne, niekiedy ulotne, cieszą mnie najbardziej. 
Wigilia była do południa deszczowa, a potem strasznie wietrzna. Gdy byłam mała, moja Mama mawiała, że to biesy z wiatrem tańcują. Nie przepadam za taką pogodą. Poza tym trochę brakowało atmosfery, bo co to za wieczerza wigilijna, gdy za oknem ani grama śniegu. 
Dziś mój Rufik zażyczył sobie spacer o 6.30. Wyszliśmy, w tym ja na tzw. półautomacie, ale wtedy jeszcze nic nie było. 1,5 godziny potem po wstaniu z łóżka, zobaczyliśmy za oknem przyprószone śniegiem podwórko! Nigdy jeszcze widok śniegu aż tak mnie nie ucieszył! Temperatura jest póki co na plusie, więc nie ma gwarancji, że śnieg się długo utrzyma, ale cieszymy się chwilą! 
A u Was? Też trochę zaśnieżyło?
Pozdrawiam i jeszcze raz Wesołych Świąt!

6 komentarzy:

  1. Zazdroszczę! Mnie obudził deszcz dudniący o szyby :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Śnieg *___* U nas niestety nawet płateczek jeden nie spadł :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Śniegu nie ma, ale atmosfera jest ;) Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesołych :) U mnie też śnieg plus słońce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko, że ledwo spadł, to już po chwili go nie było. U mnie (Gdańsk Śródmieście) zostały już tylko pojedyncze, zamarznięte na biało kałuże i niewielkie grudki szronu w zagłębieniach w ziemi. ;<

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.