niedziela, 22 stycznia 2017

Elizabeth Chadwick: Pieśń królowej Przedpremierowo!

Autor: Elizabeth Chadwick
Tytuł: Pieśń królowej
Seria: Eleonora Akwitańska, t.1
Stron: 448
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania: 24.01.2017





Która dziewczynka nie marzy w dzieciństwie o tym, by zostać księżniczką?  Każda. Założę się, że każda pomyślała o tym, choćby przelotnie.
Co najbardziej przyciąga w byciu księżniczką? Otóż podejrzewam, że gdyby przeprowadzić ankietę, wśród wymienionych odpowiedzi padłyby zapewne: piękne stroje, życie w luksusie, wszystko na wyciągnięcie ręki. No i oczywiście przystojny książę. 
Otaczająca nas rzeczywistość pokazuje, że życie współczesnych księżniczek nie należy do łatwych, a cały ten blichtr to często tylko fasada, za którą kryje się wielka polityka. Ma ona moc wpływania na losy pojedynczych osób, jak i całych narodów. A jak to było kiedyś? 

13-letnia Alienor na mocy testamentu swojego ojca Wilhelma X (którego historia nazwała Świętym) zostaje poślubiona następcy tronu Francji Ludwikowi VII.  Choć początki małżeństwa wyglądają obiecująco, młoda królowa szybko przekonuje się, że życie z Ludwikiem nie będzie ani łatwe, ani przyjemne. Tam gdzie w grę wchodzi wspomniana wcześniej polityka, nie ma miejsca na sentymenty. Liczą się wpływy i powiązania. 
Chcąc przetrwać w tym okrutnym świecie, ale mając też na sercu dobro swojego kraju, Alienor wie, że musi nie tylko wykorzystać wszystkie swoje umiejętności (jak dobrze, że ojciec zadbał o jej solidne wykształcenie), ale też stać się wytrawnym graczem politycznym. Stawką w tej grze jest jej osobista wolność i prawo do decydowania o sobie. Jest połowa XII wieku. Czy takie marzenia dla kobiety są w ogóle realne? 

Pieśń królowej opisuje kolejnych 17 lat z życia Alienor. Obserwujemy jak dorasta, uczy się być królową i żoną, jak walczy o siebie, jak stara się wpływać na rzeczywistość. Areną walki o wpływy i władzę jest nie tylko królewski dwór i otoczenie króla. Najmniejszą, choć równie ważną areną, jest królewska sypialnia i związek króla z królową. Bystra i rozważna Alienor szybko spostrzega, że im mniej mówi, a więcej obserwuje, tym lepiej dla niej. Z tak trudnym w obyciu człowiekiem jak król dewot, niewiele da się zdziałać kłótniami, czy kobiecymi metodami nacisku. Tutaj potrzebne są inne środki. Jakie? Młoda królowa będzie musiała się sporo natrudzić. To jak szachownica naszpikowana dodatkowo minami. W zasadzie nigdy nie wiadomo, jakie będą skutki danej decyzji, choćby ona była najdokładniej przemyślana.
Elizabeth Chadwick bardzo skrupulatnie i barwnie odmalowała ówczesne realia. Tchnięcie życia w postać, która żyła ponad 800 lat temu i którą znamy jedynie z kronik i zachowanych dokumentów, jest niezwykłym dokonaniem. Alienor na kartach powieści jest tak żywa i prawdziwa, że trudno uwierzyć, iż żyła tak dawno temu, w zupełnie innej epoce.

Książka podobała mi się, choć początek czytało się dość powoli. Błędnie jednak założyłam, że będzie to pojedyncza powieść i dopiero pod koniec książki coś mnie natchnęło do poszukiwań, które objawiły mi całkiem przyjemną prawdę, że Elizabeth Chadwick poświęciła Alienor całą trylogię. Informacja ta ucieszyła mnie. Pieśń królowej to dobrze napisana powieść, jednak docierając do zakończenia, zdajemy sobie sprawę, że Alienor nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Co więcej, ona nawet dobrze jeszcze nie zaczęła. Dlatego kolejne dwie powieści, są jak najbardziej uzasadnione i oby jak najszybciej ukazały się na naszym rynku. 

Pieśń królowej z pewnością spodoba się miłośniczkom powieści historycznych, ale nie tylko. Każdy kto ceni książki bogate w szczegóły historyczne, lubi śledzić przemiany i dorastanie bohaterek do nowych ról, będzie tą powieścią zachwycony. Po lekturze tej książki zupełnie inaczej patrzę nie tylko na losy księżniczek, ale też na sytuację kobiet w średniowieczu. Eleonora Akwitańska swoim życiem i podjętymi decyzjami, udowodniła, że wyrasta ponad swoją epokę i że nawet żyjąc w tak trudnych czasach, można pragnąć czegoś więcej i nie ustawać w walce o to. Dlatego też całym sercem polecam lekturę pierwszego tomu trylogii, sama zaś niecierpliwie czekam na kontynuację losów bohaterki.


Dziękuję!

4 komentarze:

  1. Wygląda dość ciekawie, mogę się kiedyś skusić

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie :) Bardzo kusząca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo to z pewnością jest książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.