niedziela, 10 lutego 2019

Dan Pearson: Rok w ogrodzie

Autor: Dan Pearson
Tytuł: Rok w ogrodzie
Stron: 419
Wydawca: Wydawnictwo Literackie









Z ogrodnictwem jest jak z każdą inną pasją. Gdy się złapie bakcyla, to już na stałe. Zaczyna się od jednej kwiatowej grządki, a z czasem co roku człowiek wydaje krocie na kolejne cebule kwiatowe, rośliny ogrodowe, sadzonki krzewów i drzew. Żadne hobby nie jest tanie, to fakt. Ale za to satysfakcja, gdy patrzy się na to, co się wysiało i ta radość, że rośnie, kwitnie, wydaje owoce, jest bezcenna.
To dlatego z chęcią i zaciekawieniem sięgnęłam po pozycję Rok w ogrodzie autorstwa Dana Pearsona. Tytuł obudził skojarzenia z programem, który kiedyś bardzo dobrze mi się oglądało w sobotnie poranki. 


Dan Pearson to ogrodnik z powołania, człowiek o zielonych palcach, jak sam nazywa miłośników ogrodnictwa. Zawodowo jest projektantem ogrodów, bardzo cenionym i wielokrotnie nagradzanym. Pisze książki, artykuły do gazet, prowadzi programy botaniczne oraz wspiera akcje sadzenia i ochrony drzew. Tę pasję i umiłowanie przyrody bardzo dobrze widać w niniejszej książce. 

Rok w ogrodzie nie jest pozycją dla wszystkich. Z pewnością spodoba się miłośnikom ogrodów i roślin. Sama obrałam taką metodę czytania, że za każdym razem, gdy trafiałam na nieznaną mi nazwę, po prostu sprawdzałam jej wygląd w Internecie. Klimat Anglii jest bardzo podobny do naszego i szybko okazało się, że autor i ja lubimy te same rośliny. Dan Pearson jest wielkim fanem tulipanów, lilii oraz dalii i już tym zdobył moje czytelnicze serce. 
Dla osoby postronnej te wynurzenia mogą być nudne, ja z przyjemnością przewracałam kolejne strony i czytałam o planowaniu grządek, zbieraniu owoców z przydomowych zbiorów, czy poszukiwaniu odpowiedniego miejsca dla wymagających mieszkańców ogrodu. Zachwyciła mnie anegdota o kilkusetletnich ziarnach fasoli czy małych lisach demolujących ogród. 

Bardzo logiczny jest także układ książki. Jak sam tytuł sugeruje, rok ma 12 miesięcy i z tylu rozdziałów, po jednym na każdy miesiąc, składa się ta książka. Można więc tu śledzić zimowe zmagania i oczekiwanie na przebudzenie do wiosny, pełnię rozkwitu i owocu wiosną i latem, a także jesienne szykowanie się do odpoczynku jesienią i zimą. 
Oprócz leniwych rozważań na temat ulubionych roślin, Dan Pearson podaje w swojej książce mnóstwo praktycznych porad dotyczących pracy w ogrodzie, doboru stanowiska dla danej rośliny. Wszystko to sprawia, że lektura jest przyjemnością dla kogoś, kto lubi pracę w ogrodzie, nie boi się pobrudzić sobie rąk i lubi pielić. 
Teraz, gdy za oknem okres przejściowy i jeszcze na dobrą sprawę nie wiemy czy wróci zima czy już wyglądać wiosny, Rok w ogrodzie był dla mnie wspaniałą, podnoszącą na duchu lekturą. Przypomniał mi, dlaczego tak lubię ogrodnictwo i sprawił, że zatęskniłam już za świeżością wiosny i pełnią lata. 

Tak jak napisałam powyżej; jeśli ktoś lubi tematykę roślinną i kocha wszelkie działania ogrodowe, to Rok w ogrodzie jest pozycją dla niego. Wywoła uśmiech na twarzy, uspokoi, rozweseli. Przywoła wspomnienie lata i pomoże przygotować się do kolejnej wiosny. 
To naprawdę idealna pozycja dla miłośników ogrodnictwa i bardzo się cieszę, że się na nią natknęłam. 

Polecam!


Dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.