wtorek, 13 marca 2012

Alan Bradley: Ucho od śledzia w śmietanie

Autor: Alan Bradley
Tytuł: Ucho od śledzia w śmietanie
Tytuł cyklu: Flawia De Luce
Stron: 380
Wydawca: Vesper
Moja ocena: 10/10
Trzecia część przygód bystrej i pomysłowej małej detektyw Flawii niemal pod początku książki rusza z kopyta. Bohaterka wybiera się do starej Cyganki, by ta jej powróżyła. Staruszka jest nie w ciemię bita i przepowiada dziewczynce straszne rzeczy, co powoduje u Flawii niekontrolowane ruchy rąk, strącenie świecy i spalenie namiotu wróżki. Ale to dopiero początek afery. Dręczona wyrzutami sumienia Flawia zaprasza Cygankę do rodzinnej posiadłości, a następnego dnia znajduje staruszkę na wpół martwą. Szybka interwencja doktora Darby, ratuje kobiecie życie. Na tym jednak nie koniec; tego samego ranka na zabytkowej fontannie z Posejdonem zostaje znalezione ciało Brookiego Harewooda, miejscowego złodziejaszka i oszusta. Czy te dwie sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Czy w Bishop's Lacey działa jeszcze sekta o intrygującej nazwie kuśtykanie? Wir wydarzeń porwie małą bohaterkę z siłą wodospadu.
Flawia znowu będzie wchodziła w paradę inspektorowi Hewittowi i po raz kolejny będzie miała kłopoty z siostrami. Nie zdając sobie sprawy z wagi własnego odkrycia, przypadkiem natrafi na portret swojej mamy Harriet z trzema córkami.
W trzeciej odsłonie przygód Flawii, Alan Bradley przybliża czytelnikowi sekrety rodzinne, kłopoty finansowe, z którymi boryka się ojciec dziewczynki i jego starania, by zapewnić córkom godziwe życie. W trakcie lektury poprzednich części wydawało mi się, że pułkownik De Luce kocha tylko swoje znaczki. Część trzecia ukazała go w roli ojca, któremu po śmieci żony jest niesamowicie trudno się odnaleźć, zwłaszcza w powojennej rzeczywistości.
Kolejna zagadka stawia przed Flawią poważny dylemat, a mianowicie, czy da się wszystko wyjaśnić naukowo, czy może gdzieś w ogrodowych krzakach czai się strzyga wysysająca siły żywotne z młodych kobiet? Dla jedenastolatki to naprawdę ciężka przeprawa.
W części trzeciej Flawia wreszcie zdobywa przyjaciółkę w osobie małej Cyganki o intrygującym imieniu Porcelana. Jak potoczą się koleje tej przyjaźni? Czas pokaże.
Ucho od śledzia w śmietanie zawiera te same elementy, do których już zdążyłam się przyzwyczaić przez dwie poprzednie części; jest zabawnie, pomysłowo, błyskotliwie, czyta się lekko i przyjemnie. Muszę także przyznać, że trzecia część ze względu na klimat jest najbardziej mroczna. Postaci Cyganek, stare, zapomniane korytarze w Buckshaw i wewnętrzne lęki bohaterki są opisane naprawdę przekonująco. Być może to Flawia z każdą kolejną częścią coraz bardziej dojrzewa i przyznam, że chętnie obserwowałabym dalej jej dorastanie. Mam nadzieję, że będzie ku temu okazja, bo kolejne części przygód małej chemiczki w oryginale już istnieją.
Kto jeszcze nie poznał Flawii, niech szybko tę zaległość nadrobi. Wspaniale wykreowana postać i jej niesamowity urok, zachwycą każdego, kto lubi dobrze napisane historie o bystrych, wścibskich dziewczynkach. Polecam. Naprawdę warto.
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję
portalowi Secretum 
Pozdrawiam serdecznie!

19 komentarzy:

  1. Chyba muszę wreszcie poznać tę serię, gdyż tak wysoko ją oceniasz i zachęcająco o niej piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś już czytałam o tej serii. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u Ciebie znowu Flawia! Zaczynam mieć obsesję na punkcie tej książki, koniecznie muszę przeczytać:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dość, że fajny tytuł, to jeszcze recenzja zachęca do przeczytania;) Nie ma wyjścia, trzeba zaopatrzyć się w serię;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria opowiadająca o Flawii może stanowić dobrą odskocznię od typowych kryminałów. Mnie swoją recenzją przekonałaś! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo interesująca recenzja i książka:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam siostrze, bardzo jej się podobała :) Sama też na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz bardzie interesują mnie historie o Flawii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też chcę te książki, ja też chce je wreszcie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chodzi za mną ta seria już od bardzo, bardzo dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam coraz większa ochotę na przeczytanie tej serii. Chyba się w końcu zdecyduję ją przeczytać. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę poznania Flawii... muszę zdobyć te książki, bo ten cykl bardzo mnie kusi :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejna świetna recenzja dotycząca Flawii. Tego się spodziewałam. Widać od razu, że lektura jest wspaniała i odpowiednia, aby móc się zrelaksować. Flawia byłaby ciekawą opozycją wobec Mikela Blomkvista i Lisabeth Salander. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurczę! Kolejna część, która jest tak samo dobra jak poprzednie, z następną, świetną okładką? Cholercia, zazdroszczę Ci tych książek... U mnie w bibliotece ich nie ma, bo już pytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Z ciekawości przeczytam tom pierwszy (gdy tylko nadarzy się okazja), później ewentualnie kolejne

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę się zaopatrzyć. To coś jak Pan Samochodzik. :) Fajna książka warta przeczytania. Pozdrawiam. U mnie nn.

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie ciekawi mnie ta seria :>

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.