poniedziałek, 8 lutego 2016

Rick Riordan:Morze Potworów

Autor: Rick Riordan
Tytuł: Morze Potworów
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy, t.2
Stron: 277
Wydawca: Galeria Książki





Od chwili, gdy Percy Jackson dowiedział się, że jest dzieckiem półkrwi, a jego ojcem jest sam bóg mórz Posejdon, minął już rok. W zasadzie minął dość spokojnie. 
Po tym, jak Percy wraz z przyjaciółmi, Groverem i Annabeth, odzyskali piorun piorunów, zapobiegając w ten sposób olimpijskiej wojnie, dla chłopca i jego mamy nastał czas pozytywnych zmian. 
Po roku spędzonym w normalnej szkole, Percy niecierpliwie oczekuje wakacji, gdy będzie mógł pojechać na letni obóz dla herosów. Z tym większym niepokojem dowiaduje się, że jego nauczyciel Chejron wolałby, żeby Percy w tym roku nie wracał do szkoły. 

Kiedy jednak szkolny mecz przeradza się w śmiertelną rozgrywkę z krwiożerczymi Lajstrygonami, Percy zdecydowanie postanawia wrócić do szkoły. Tam czeka go jednak przykre rozczarowanie: granica obozu została naruszona, a strzegąca jej sosna Thalii umiera. Wszystko idzie nie tak. Grover nie daje znaku życia, a Annabeth ma złe przeczucia. Jedynym sposobem, by uratować sosnę Thalii, jest znalezienie legendarnego złotego runa o uzdrawiających właściwościach. Misja ta zostaje jednak przydzielona komuś innemu. Co w takiej sytuacji może zrobić młody heros? Udać się w tę samą misję, jednak bez błogosławieństwa opiekunów. 
Po części na ratunek uwięzionemu Groverowi, a tym samym w poszukiwaniu złotego runa Percy razem z Annabeth i młodym cyklopem Tysonem, wyrusza w niebezpieczną podróż, tym razem morską. 

Druga część cyklu o przygodach młodego herosa jest równie wciągająca co pierwsza i bardziej od niej zabawna. Oto trafiamy na okręt pełen potworów, wpadamy w pułapkę Scylli i Charybdy, mamy okazję do jedynej w swoim rodzaju przejażdżki na tęczowych hipokampach. 
Percy będzie się musiał nauczyć współpracy z Clarisse, za którą nie przepada, pogodzić się z faktem, że może mieć rodzeństwo, które niekoniecznie ma cechy ludzkie oraz, już po raz drugi, spotkać się z Lukiem. 
Morze potworów aż się od tytułowych potworów roi, przy czym niekoniecznie, przy pierwszym spotkaniu, okazują się one potworami. Jednak dzięki temu, czytelnik nie ma szansy się nudzić. Druga część cyklu również skrzy się humorem i dobrymi pomysłami. 

Kto tak naprawdę wynalazł Internet i po co? Co w swoim spa oferuje pani Kika? Jaka jest różnica między młodym a dorosłym cyklopem i jak Grover wygląda w sukni ślubnej? Tego i jeszcze więcej dowie się czytelnik, w czasie lektury drugiej części cyklu, który tak świetnie wpasowuje mitologię w czasy współczesne. Jest zabawnie i dowcipnie, czyta się jednym tchem, a przewrotne zakończenie każe zmienić podejrzenia czytelnika co do starej przepowiedni o młodych herosach. 
Po zakończeniu lektury nie pozostaje nic innego, jak tylko sięgnąć po część trzecią. Kronos bowiem nie zasypia gruszek w popiele.

1 komentarz:

  1. Muszę sobie wypożyczyć ten cykl, jak będę w bibliotece, bo bardzo ciekawie o nim piszesz!

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.