sobota, 27 lutego 2016

Lauren Oliver: Panika

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Panika
Stron: 360
Wydawca: Otwarte






Lauren Oliver polubiłam przede wszystkim za powieść 7 razy dziś; jest to książka mądra i pięknie mówi o ważnych dla człowieka rzeczach. 
Oczywiście nie można tutaj nie wspomnieć o trylogii Delirium, w której miłość traktowana jest jak choroba. 
Tej zimy przyszła pora na nową powieść tej autorki zatytułowaną Panika. Jest to mieszanka dramatu obyczajowego z odrobiną sensacji. 

Akcja powieści toczy się w Carp, sennym, amerykańskim miasteczku na dalekiej prowincji. Perspektyw na lepsze życie tu nie ma. Jeśli ktoś tu zostanie, czeka go nędzna egzystencja, bez żadnych szaleństw czy wzlotów. Jedynym sposobem na osiągnięcie czegoś jest wyjazd stąd, ale żeby to zrobić, trzeba mieć jakieś środki, a o nie trudno. 
Od kilku lat w każde wakacje w miasteczku toczy się gra zwana Paniką. Biorą w niej udział najstarsi uczniowie, których obowiązuje tajemnica. Oficjalnie nic takiego jak ta gra nie ma miejsca, bo nie mówi się o niej głośno. Jednak tego, co raz się udało, nie da się zatrzymać ani ukrócić, dlatego dorośli czy policja nie mają tu nic do powiedzenia. 

Na czym polega gra? Rozpoczyna się skokiem z urwiska. Skok ten to taka deklaracja, że przystępuje się do gry. Następnie przez całe lato uczestnicy są poddawani różnym zadaniom na wytrzymałość, pomysłowość czy odwagę. Nie są to proste ani bezpieczne zadania. W poprzednich latach były już ofiary oraz poważne uszczerbki na zdrowiu. Jednak gra jest warta świeczki, bo nagrodą jest ponad 50 tysięcy, a dla tych młodych ludzi jest to suma niebotyczna, za którą można zrobić niemal wszystko: od kupienia extra samochodu po wyjazd stąd na zawsze w nimbie chwały i podziwu innych. 
Bohaterowie powieści przystępują do gry z różnych powodów. Heather, bo jest po części zła i rozgoryczona porzuceniem przez chłopaka oraz kiepską sytuacją domową. Natalie w sumie trochę dla kaprysu i z nudów. Dodge dla osobistej zemsty. Każdy ma jakąś motywację, z którą raczej się nie obnosi. 
Rywalizacja jest zacięta, a zadania coraz bardziej wymyślne i niebezpieczne. 

Trzeba przyznać autorce, że miała bardzo ciekawy pomysł na powieść. Nie ma tu elementów nadnaturalnych ani nagłych, niesamowitych rozwiązań. Wykonując zadania bohaterowie mogą zginąć, mogą spowodować czyjąś śmierć. To nie zabawa, wszystko jest tutaj jak najbardziej na serio i być może dlatego ta historia jest tak wciągająca. Oprócz obserwowania zmagań uczestników gry, mamy okazję przyjrzeć się także ich sytuacjom domowym, z których stopniem dramatyzmu wyróżniają się zwłaszcza domy Heather i Dodge'a. Oboje mają wiele powodów, by dążyć do wygranej za wszelką cenę. Czy im się uda? Jak zakończy się tegoroczna Panika?  
Lauren Oliver znowu pozytywnie mnie zaskoczyła. Panika to naprawdę dobrze napisana książka. Świetnie oddany został klimat beznadziei, w jakiej muszą dorastać Heather czy Dodge. Wchodzenie w dorosłość powinno być względnie przyjemne i ekscytujące, rodzina powinna być wsparciem i drogowskazem, a tymczasem okazuje się, że każda dorosła decyzja jest obarczona wątpliwościami, na na pomoc rodziny nie ma co liczyć. Ten realizm jest najlepszą stroną powieści. Oprócz tego mamy napięcie towarzyszące każdemu nowemu zadaniu i zbliżający się wielkimi krokami finał. 
Panika jest warta czytelniczej uwagi. Polecam.

1 komentarz:

  1. Wypożyczyłam z biblioteki, ale widzę, że i tak niespecjalnie mnie ciekawi. Na innym blogu czytałam, że seria jest gorsza, niż ,,Delirium", ale cieszę się, że Tobie wszystkie książki pisarki się podobają.

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.