piątek, 2 września 2016

Inwazja oBUWowa czyli Dom (każdy chce mieć)

Tytuł: Dom
Reżyseria: Tim Johnson
Scenariusz: Matt Ember, Tom J. Astle
Czas trwania: 94 min.
Wytwórnia: DreamWorks








O istnieniu tej animacji dowiedziałam się przypadkiem ze zwiastunów zawartych na innym dvd.  Moje zaciekawienie tą historią było na tyle silne, że natychmiast dokonałam zakupu i obejrzałam zaraz po otrzymaniu do rąk własnych. 

Sympatyczne z pozoru Buwy to małe, kolorowe stworki z innej galaktyki. Przekonane o własnej wyższości nad innymi istotami, gdy przychodzi taka potrzeba, zbierają swoje buwowe manele i dokonują inwazji. W sumie odbywa się to dość bezboleśnie, gdyż rdzennych bywalców wysyła się na inny kontynent. Tak też staje się z Ziemią. Buwy dokonują kolonizacji, a ludzi wysyłają do... Australii. W końcu było tam tyle wolnego miejsca. Ziemia i ludzkie gadżety przypadają Buwom do gustu i planują zostać tu na dłużej, licząc, że ich odwieczni wrogowie Gorgi, tym razem ich tak szybko nie znajdą. 
Drobny błąd małego Oh, powoduje że stworek staje się persona non grata w swojej społeczności. Zmuszony do ucieczki, przypadkiem poznaje nastoletnią Tip, ukrywającą się przed kosmitami. Zmuszeni do zawarcia tymczasowego sojuszu, bohaterowie udadzą się w podróż, która zrewiduje poglądy Oh'a na ludzi i takie pojęcia jak przyjaźń, lojalność i odpowiedzialność za bliskich.

Trzeba przyznać twórcom filmu, że zarówno pomysł, jak i jego realizacja są naprawdę dobre i powiedziałabym, rozczulające. 
Mały Oh, pragnący mieć przyjaciół, tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia co znaczy przyjaźń, dopóki nie pozna Tip. Boleśnie przekona się, jak wielką odpowiedzialnością jest dotrzymywanie słowa, które się komuś dało i jak boli rozstanie. Wygadana i pewna siebie Tip, to w duchu, przestraszona dziewczynka, wciąż tęskniąca za mamą. Czy to możliwe, zaprzyjaźni się z kosmitą odpowiedzialnym za zniknięcie jej mamy?

Bajka, skierowana do młodszego odbiorcy, powinna się spodobać także tym nieco starszym dzieciom. Zabawne są Buwy, które zależnie od stanu emocjonalnego zmieniają swój kolor. Przezabawny jest obecny król Buwów, który ludzkich przedmiotów używa zupełnie inaczej niż to było im przeznaczone, np. taki grill może być dobrą koroną.  Swoją drogą mniemanie Smeka o sobie i traktowanie poddanych przypomina króla Juliana z Pingwinów z Madagaskaru. 
Jak Buwy tańczą i co robi z nimi muzyka? Czy jeśli kot wibruje, to zaraz wybuchnie? Jaki jest przepis na udaną imprezę? I czego chcą Gorgi? 
Dom to zabawna i mądra opowieść o tym, co najbardziej liczy się w życiu. To rodzina i przyjaciele nadają sens naszemu istnieniu, w końcu bez rodziny nie byłoby nas samych.

2 komentarze:

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.