Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madagaskar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madagaskar. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 września 2016

Z cyrkiem w świat! czyli Madagaskar 3

Tytuł: Madagaskar 3
Reżyseria: Eric Darnell, Tom McGrath, Conrad Vernon
Scenariusz:  Noah Baumbach, Eric Darnell
Czas trwania: 89 min.
Wytwórnia: Dream Works







Szczerze mówiąc, myślałam sobie w duchu, że szalona czwórka już wyrzekła swoje ostatnie słowo. No bo czego można chcieć więcej, po tym jak się odnalazło swoje korzenie i znalazło stado? 
Jednak trzecia część serii Madagaskar udowadnia bez dwóch zdań, że szalona jazda bez trzymanki dopiero się zaczyna. 

Po tym jak Pingwiny odleciały do Monte Carlo, nasi bohaterowie zdają siebie sprawę, że Afryka nie jest miejscem, w którym chcieliby być. Marzą o powrocie do zoo w Central Parku, gdyż uważają je za swój prawdziwy dom. Zbytnia idealizacja? Hmm, zobaczymy. 

Od razy powiem, że mimo iż nie spodziewałam się po trzeciej części zbyt wiele, to bije ona na głowę obie swoje poprzedniczki. Ta część to świetne połączenie komedii, sensacji i przygody, suto okraszona dobrym humorem, nawiązaniami do kultury masowej i błyskotliwymi dialogami. 

Kiedy Alex, Marty, Melman i Gloria przybywają do Europy i spotykają pławiące się w luksusie Pingwiny, nie wiedzą, że kłopoty przez duże k dopiero nadejdą. Nasi bohaterowie bowiem staną się celem pościgu hycla z prawdziwego zdarzenia socjopatycznej komisarz DuBois, która nie porzuca raz złapanego tropu, a za swoje największe trofeum uważa ... głowę Alexa. Sceny z udziałem komisarz to spektakularne pościgi rodem z Zabójczej broni, zaś sama bohaterka budziła we mnie dreszcz obrzydzenia. Jej opanowanie połączone z demonicznym błyskiem w oku i kompletny brak empatii były straszne. Co nie zmienia faktu, że postać wykreowano kapitalnie. 

Uciekając przed pościgiem, nasi bohaterowie trafiają do podupadającego cyrku Zaragoza i postanawiają przywrócić jego dawną świetność. Dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku charakterów między znanymi już bohaterami oraz zwierzętami z cyrku. Na plan pierwszy wysuwają się tutaj lew morski Stefano o przeciętnej inteligencji, prześliczna, choć niezbyt bystra jaguar Gia oraz rozgoryczony, były gwiazdor areny tygrys Witalij. Ale to nie wszystko. Świetne smaczki gwarantuje nam ognisty romans króla Juliana z niedźwiedzicą cyrkową Sonią, desantowe działania Pingwinów oraz francuskie przebieranki szympansów. 
Jakie rozmiary ma najmniejsze kółko przez które może przeskoczyć tygrys? Czy zebry mogą latać, a żyrafa tańczyć na linie? Co to takiego trazpezo americano?  Na te i inne pytania odpowiedź daje nam trzecia część serii. 

Jest bardzo kolorowo, wybuchowo i zaskakująco magicznie. Cyrkowy występ w Londynie to majstersztyk i choć to przecież tylko animacja komputerowa, to ogląda się z drżeniem serca. Fosforyzujące obręcze, ogniste wrotki, fruwające zwierzęta,a  wszystko to w rytm Firewall Katy Perry. Natomiast finałowa scena już w Central Parku to ukoronowanie świetności cyrku Zaragoza. 

Czy nasi bohaterowie wrócą do zoo i czy faktycznie jest ono tym, za czym tak mocno tęsknili? A może już trochę dorośli i ich pragnienia się zmieniły? 
Madagaskar 3 to piękna historia o pokonywaniu własnych lęków i granic, o tym, że najważniejsze jest nie miejsce, w którym jesteśmy, ale bliscy, którzy są przy nas. To także opowieść o dokonywaniu wyborów życiowych, które choć czasem mogą wydawać się szalone i ryzykowne, mogą się też opłacić i zaprocentować. 
Gdyby jedynka i dwójka mnie nie przekonały, to po obejrzeniu trójki, zwę się zadeklarowanym fanem serii Madagaskar. Polecam gorąco seans. Dajcie się porwać magii cyrku Zaragoza.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Czas na safari czyli Madagaskar odsłona druga

Tytuł: Madagaskar 2
Reżyseria: Eric Darnell, Tom McGrath
Scenariusz: Tom McGrath, Eric Darnell, Etan Cohen
Czas trwania: 89 min.
Wytwórnia: Dream Works







Wesołe stadko z Aleksem na czele, po wyremontowaniu starego samolotu, postanawia wrócić do Nowego Jorku. Niniejszą eskapadę chcą potraktować jako bonusowe wakacje. Teraz już naprawdę bardzo chcą wrócić do swojego życia w zoo. Do samolotu wsiadają również Pingwiny pod wodzą Skippera, dwa cyniczne szympansy oraz król Julian z Morrisem. Lemurzy władca uznał, że czas na podbój świata. 
Na skutek awarii nasi bohaterowie lądują w rezerwacie (daleko nie ulecieli), gdzie będą musieli się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Wyjdzie także na jaw kilka starych sekretów. Tak w skrócie prezentuje się fabuła drugiej części animacji Madagaskar. 

Tym razem akcję umiejscowiono w Afryce, gdzie ku zdziwieniu naszych bohaterów, żyje cała masa zebr, lwów, hipopotamów, żyraf i innych. Jest tu tego całe zatrzęsienie, więc trudno tu o indywidualność. 
Przyznam, że byłam nastawiona nieco sceptycznie do kontynuacji, ale okazało się, że naprawdę niepotrzebnie. Druga część jest równie zabawna, jak pierwsza, a może nawet bardziej. 
Lwi celebryta Alex sięgnie do swoich korzeni i będzie musiał przejść rytuał, co zaowocuje przewrotem, a potem jeszcze jednym. 
Zebra Marty zacznie się zastanawiać, czy w stadzie tylu zebr wyróżnia się czymś jeszcze oprócz blizny na pośladku po ugryzieniu kumpla lwa? Jego przyjaźń z Alexem będzie musiała przejść kolejną próbę. 
Hipopotamica Gloria postanowi zacząć randkować. Czy atrakcyjny Moto Moto będzie tym jedynym? 
Tymczasem rozczulający i rozbrajający swoją hipochondrią żyrafa Melman wejdzie w zupełnie nową rolę, a także przyzna się do czegoś bardzo ważnego. 

Swoje trzy grosze dorzucą do wszystkiego Pingwiny, a także Julian. Znalazło się też miejsce dla szalonej babuni, która jest nie do pobicia, jeśli idzie o stawianie lwów do pionu. 
Druga część serii jest zabawna, obfituje w znane nam, kultowe już dziś teksty, zaskakuje rozwiązaniami, ma także ważne przesłanie. Okazuje się, że w tak trudnym do życia miejscu największym skarbem jest...woda. Bo woda to życie. 
Oczywiście, gdy już ma się wodę, warto zatroszczyć się o rodzinę i przyjaciół, którzy niekoniecznie muszą być połączeni z nami więzami krwi, czy być tego samego gatunku. 

Podczas oglądania drugiej części nie można się nudzić, aż do ciekawie skonstruowanego finału, a przecież to jeszcze nie koniec perypetii szalonej czwórki z zoo z Central Parku. 
Dlatego jeśli ktoś jeszcze nie widział, w co wątpię, bo w sumie to już niemal klasyk, to zachęcam do obejrzenia. I to jak najszybciej. 
Jak to powiedział król Julian: Szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. 
Polecam. Fajna zabawa i miłe, przyjemne odmóżdżenie.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Pojedziemy w Dzicz! Czyli na Madagaskar!

Tytuł: Madagaskar
Reżyseria: Tom McGrath, Eric Darnell
Scenariusz: Eric Darnell, Tom McGrath, Mark Burton, Billy Frolick
Czas trwania: 86 min.
Wytwórnia: Dream Works






W nowojorskim zoo żyją sobie spokojnie i bez stresu przeróżne zwierzęta. Opiekunowie dbają o ich komfort i wygodę, a odwiedzający podziwiają je i kochają.  
Głównymi bohaterami filmu uczyniono tym razem cztery zwierzęta. Lew Alex, o bujnej grzywie i sympatycznej aparycji, to gwiazda wybiegu i wielbiciel surowych steków. 
Żyrafa Melman najchętniej nie wychodziłby od lekarza. To prześmieszny hipochondryk, niezgrabny i wiecznie przestraszony. 
Hipopotamica Gloria, pomimo opasłych kształtów ( w końcu to hipopotam) ma wdzięk i urok, a także siłę przekonywania. 
Zebra Marty to najlepszy przyjaciel Alexa. Właśnie nadchodzą jej 10 urodziny i Marty zaczyna marzyć o czymś więcej niż tylko szczerzenie się przed odwiedzającymi. Marty'emu marzy się dzicz, taka prawdziwa, jak ta z fototapety przed jego wybiegiem  

Niebawem na skutek zbiegu przezabawnych okoliczności (będą w tym miały udział wspominane wcześniej Pingwiny) czwórka naszych bohaterów trafi na wyspę u wybrzeży Afryki, tytułowy Madagaskar.
O ile Alex, Gloria i Melman nie są tym zbyt zachwyceni, o tyle Marty czuje się jakby wygrał na loterii. Wyspa jest ogromna, zielona, przepiękna, a ile tu miejsca do biegania. No prawdziwa, wymarzona dzicz. Na Madagaskarze mieszkają też lemury, (o cudnych, długich ogonach w poprzeczne czarno-białe paski), którym panuje król Julian XIII. 
Podobnie jak dla Pingwinów, tak i dla króla Juliana, film Madagaskar stał się trampoliną dla solowej kariery. Samouwielbienie króla i jego powiedzonka stały się już kultowe. Kto dziś nie zna tekstu wyginam śmiało ciało, mienie władzy to obowiązek króla czy ucieleśnianie ideału? Król Julian jest po prostu jedyny w swoim rodzaju i przyjemnie dziś, już przez pryzmat tego, jak stał się znany i kochany, obejrzeć jego początki. 

Początki pobytu na wyspie są dla naszych bohaterów przyjemne i sielskie. Nie minie jednak dużo czasu, gdy budzący się w Alexie głód mięsa, zagrozi życiu wszystkich niemięsożernych ssaków. W zoo było łatwo. Podali przepięknie soczyste steki i gotowe. A w dziczy? Nie dość, że nie ma gotowych steków, to jeszcze gdy Alex patrzy na przyjaciół, to zamiast nich widzi steki! 
Czy lew zapanuje nad naturą drapieżnika, czy sprawdzą się czarne przepowiednie Maurice'a? A może jest jakieś inne rozwiązanie? 

Madagaskar obejrzałam właściwie z sentymentu dla Pingwinów i Juliana, ale przyznaję, że bardzo dobrze się bawiłam. To zabawna, trochę przewrotna historia o tym, że marzenia czasem się spełniają, tylko nie do końca tak jakbyśmy tego chcieli. Antarktyda może się bowiem okazać za biała, a dzicz ... za dzika. Ale wszystko idzie okiełznać, gdy ma się przy boku oddanych przyjaciół i pomysłowe Pingwiny.