niedziela, 12 lutego 2012

Licia Troisi: Dwie wojowniczki


Autor: Licia Troisi
Tytuł: Dwie wojowniczki
Tytuł cyklu: Wojny Świata Wynurzonego, tom 2
Wydawca: Videograf II
Stron: 405
Moja ocena: 10/10
Książka Dwie wojowniczki jest kontynuacją Sekty zabójców i zaczyna się niemal dokładnie w tym momencie, w którym zakończyła się część pierwsza. (której recenzja  tutaj ). 
Dubhe uciekła z Gildii, gdy dowiedziała się, że pomimo zapewnień, Najwyższy Strażnik nie ma lekarstwa na klątwę Bestii, która zagnieździła się w ciele dziewczyny. Odtrutki, które jej podawali, jedynie spowalniały działanie klątwy, ale jej nie usuwały. Niespodziewanie znalazła jednak sojusznika, młodego czarodzieja Lonerina, który nielegalnie przebywał w Gildii, szukając zemsty za śmierć swojej matki. Okazuje się, że klątwa rzucona na Dubhe jest wyjątkowo potężna i jedyną osobą, która może pomóc jest Sennar, niegdyś najpotężniejszy czarodziej Świata Wynurzonego, odkrywca legendarnej Zalenii, ukochany Nihal. Dubhe wraz z Lonerinem wyruszają do Krainy Wiatru, by odnaleźć Sennara i poprosić go o pomoc. Ich podróż jest dodatkowo utrudniona przez Reklę, którą Yeshol wysłał w pościg za Dubhe. Zaciekła i uparta Strażniczka Trucizn nie szczędzi sił, ani sposobów, by dopaść Dubhe i skłonić ją do powrotu. Swoje zadanie traktuje bardzo ambicjonalnie. Przy okazji pościgu i kilku starć wojowniczek, Dubhe poznaje pewien sekret Rekli, który częściowo pomoże jej w walce z nią.
Drugi oddzielny wątek to poszukiwania prowadzone przez gnoma Ido, który pojawił się pod koniec części pierwszej. Krwiożercza Gildia odkryła jak przywrócić Tyrana do życia. Potrzebne jest ciało, w którym na nowo odżyje. Idealnym kandydatem okazuje się być San, wnuk Nihal i Sennara. To właśnie jego próbuje odnaleźć Ido. Ta podróż jest jednocześnie jednym wielkim wspominaniem dawnych, dobrych czasów.
Natomiast trzeci wątek, dość niespodziewany, ale uważam, jak najbardziej na miejscu, to losy królewskiego syna Learchosa. To niesamowite, jak autorka wykorzystała potencjał postaci, która pojawiła się w pierwszej trylogii. Mam tutaj na myśli Dohora, ojca Learchosa, obecnie króla Krainy Słońca, a niegdyś butnego młodzieńca w Smoczej Akademii. Szkolił go sam Ido i nigdy się nie polubili. Obecnie Dohor to człowiek bezwzględny, zimny i nieczuły, współpracujący z Gildią, byle tylko osiągnąć swój cel. Learchos jest podobny do swojej nieżyjącej już matki i wie, co bardzo go boli, że nigdy nie będzie synem swego ojca. Nienawidzi wojny, zabijania i przemocy. Od żadnego z rodziców nigdy nie zaznał miłości. Kim będzie w świecie coraz mocniej ogarniętym wojną? Jaką drogę wybierze? Przed tym bohaterem masa niewykorzystanych możliwości.
Druga część zaciekawia jeszcze bardziej niż pierwsza. Akcja toczy się sprawnie, a dzięki trzem przeplatającym się wątkom nie można się nudzić.
Polecam każdemu, kto szuka dla siebie ciekawego cyklu  fantasy do poczytania.

11 komentarzy:

  1. Tę książkę i pierwszą część mam na półce, ale na razie nie mam kiedy się za nią zabrać. Cieszę się, że Tobie się podoba ta seria - mam nadzieję że mi również przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytac chociaż pierwszą częśc. Kusisz na prawdę umiejętnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej serii, ale słyszałam o niej wiele dobrego i ty także ją zachwalasz, więc muszę wreszcie uśmiechnąć się do mojej kuzynki, która mam wszystkie dostępne tomy z tego cyklu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam w planach tego cyklu, ale po tak zachęcającej recenzji chyba jednak się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mi narobiłaś ochoty na ten cykl!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj ocena powinna być nawet 11/10 skoro zaciekawiła Cię druga część nawet bardziej niż pierwsza :D Ale to w sumie dobrze, nawet lepiej, bo to znaczy, że książki wciągają coraz bardziej i nie ma tendencji spadkowej. Może na urodziny sobie zamówię którąś z recenzowanych przez Ciebie ostatnio trylogii, a było ich parę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie rozejrzeć za tą serię w bibliotece, mam nadzieję, że będzie;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście masz całkowitą rację, co to tego, że wcale szlachetna i w 100% dobra nie była. Nawet można powiedzieć, że była zła. No, bo wiadomo przecież, że dobry człowiek nie kieruje się w życiu zemstą, prawda? Ale jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że ona wcale łatwego życia nie miała. Od małego to ona musiała być tą silniejszą, tą mocniejszą, jej brat był słaby. A później sama musiała się nim opiekować po śmierci ojca. No cóż :D Widać jest to kontrowersyjna postać.
    I faktycznie teraz jak napisałaś o tej Xenie, to również mam takie skojarzenie :) Pamiętam ten serial. Na polsacie leciał jak byłam młodsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Cie za konsekwencję w czytaniu trylogii, niestety nie mam wielkiego zacięcia do świat fantasy, może kiedyś się to zmieni, ale póki co wielkich szans na to nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie jakoś nie ciągnie do fantasy, o ile przeczytałem Harry'ego Pottera, to tego chyba już nie zmęczę. Pozdrawiam. [http://z-nosem-wsrod-ksiazek.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też podobało się bardziej niż tom pierwszy :))

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.