piątek, 11 maja 2012

Rosamund Lupton: Siostra

Autor: Rosamund Lupton
Tytuł: Siostra
Wydawca: Świat Książki
Stron: 319
Moja ocena: 7/10
Do przeczytania powieści Siostra skłonił mnie tajemniczo brzmiący opis wydawcy. Moją uwagę przyciągnęła także ciekawa okładka cała w bieli i szarościach, z dziewczyną, ubraną w czerwony płaszcz. Potem zaczęły się pojawiać pochlebne opinie innych czytelników, moja ciekawość rosła i nie było już innej możliwości, jak przeczytać książkę i dowiedzieć się osobiście, czy naprawdę jest tak zaskakująca, jak sugeruje opis z okładki i jak ją zachwalają inni recenzenci.
Fabuła jest banalnie prosta. Główna bohaterka Beatrice przyjeżdża do Londynu, na wieść o zaginięciu swojej młodszej siostry Tess. Prowadzone przez policję poszukiwania szybko przynoszą rezultaty i Tess zostaje odnaleziona martwa w miejskim parku. Wszystko wskazuje na to, że popełniła samobójstwo, będąc w depresji po śmierci swojego nowo narodzonego synka. W takiej sytuacji policja od razu zamyka śledztwo, bo przecież wszystko jest jasne. 
Beatrice nie chce jednak przyjąć do wiadomości faktu, że Tess mogła się zabić. Przez lata obie kobiety były sobie niezwykle bliskie i bardzo mocno ze sobą związane. Teraz okazuje się, że o kilku sprawach z życia Tess, Beatrice nie wiedziała, bo była zbyt zajęta sobą. Bohaterka nie potrafi sobie tego wybaczyć i kurczowo trzymając się myśli, że siostra nie popełniła samobójstwa, rozpoczyna gorączkowe, chaotyczne i szalone poszukiwania. Polega to na tym, że czepia się pozornie nic nie znaczących szczegółów, wypytuje ludzi, robi im publiczne awantury, nachodzi ich w domu i w pracy. Doprowadza w końcu do tego, że nawet policja zaczyna uważać ją za wariatkę. Sama Beatrice funkcjonując na psychicznej krawędzi, wielokrotnie zastanawia się, czy nie oszalała i nie pogubiła się w swoich domysłach i podejrzeniach. 
Czy bohaterka pozna prawdę? Co okaże się faktem, a co jedynie wymysłem jej zmęczonej i zrozpaczonej głowy? Tego nie zdradzę, bo najlepiej przekonać się o tym samemu.
Powieść jest napisana w narracji pierwszoosobowej; całą historię opowiada Beatrice, mówiąc kilkakrotnie, że jest to list do zmarłej siostry, a pisze go, by nie stracić łączącej ich więzi i by uchronić się przed czyhającym na nią szaleństwem.
Wiele miejsca poświęciła Beatrice w swojej opowieści na opisanie dręczących ją lęków, emocji, wspomnień z dzieciństwa i czasów, gdy obie kobiety dorosły i każda poszła swoją drogą. Bohaterka robi to bardzo drobiazgowo i przyznam, że momentami nieco mnie to nużyło.
Książka nie jest długa, ma zaledwie trzysta stron, jednak przez dwie trzecie całej powieści wieje nudą i przygnębieniem. Londyn jest szary i bezosobowy, podobnie jak zamieszkujący go ludzie. Postać Beatrice również jest niedopracowana i w zasadzie poznajemy ją o tyle, o ile szuka prawdy na temat śmierci siostry. Z jej słów wynika, że miała problemy, z którymi chodziła do terapeuty, narzeczonego, który nie spełniał jej oczekiwań i pracę, która może i gwarantowała jej składki emerytalne, ale o satysfakcji raczej mowy nie było. Nie wiadomo jaka jest, co lubi; kieruje się tylko tym jednym celem: poznaniem prawdy na temat Tess. 
Sam pomysł na fabułę zły nie jest, uważam jednak, że autorka nie wykorzystała go w pełni. Napięcie jest praktycznie zerowe, czytelnik nieustannie zastanawia się, czy bohaterka faktycznie nie zwariowała, a gdy przychodzi do finałowego rozwiązania, brakuje elementu zaskoczenia, który uratowałby honor całej historii. 
Z przykrością to mówię, ale po tej historii spodziewałam się czegoś lepszego. Książka nie spełniła moich oczekiwań i raczej nie sięgnę po kolejne powieści tej autorki.
Na koniec dodam, że Siostrę przeczytał także mój M. i jak to mężczyzna stwierdził, że jest nudna. Przyznam, że trochę go za to zbeształam, mówiąc, że widocznie jest to powieść dla kobiet, które lubią czytać o uczuciach, więzach rodzinnych, itp. Po lekturze powieści przyznaję mu jednak rację; książka jest nudna. Oczekiwałam czegoś w stylu Jodi Picoult i muszę powiedzieć, że pani Lupton nie sięga literackich pięt pani Picoult.
Dlatego nie polecam tej książki, choć zdaję sobie sprawę, że znajdą się czytelnicy, którzy zechcą sobie wyrobić na jej temat własne zdanie. Oczywiście mają do tego prawo, dlatego życzę im, aby znaleźli w niej to, czego mnie się znaleźć nie udało.
Prawdę powiedziawszy nie żałuję jednak czasu poświęconego na lekturę Siostry. Gdybym jej nie przeczytała, miałabym nieustanne poczucie straty. A tak, przynajmniej wiem co i jak, i dobrze mi z tą świadomością. 
Pozdrawiam i dobrego dnia!


25 komentarzy:

  1. "Siostrę" od dawna chcę przeczytać, chyba przejdę się do Empiku i sobie ją po prostu kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała:))
    Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam zazwyczaj same pochlebne recenzje owej książki, ale cieszę się, że znalazł się ktoś, kto miał odwagę powiedzieć, iż ,,Siostra'' go znudziła. Nadal mam chęć poznać tę pozycję, jednak nie będę oczekiwać po niej zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej żałować, że coś się przeczytało niż żałować, że czegoś się nie przeczytało. ;) Okładka faktycznie jest niesamowita. Skoro treść taka nudna, sama nie wiem czy chcę czytać o czyichś zawirowaniach umysłowych. Zapiszę sobie książkę jednak i tak w razie czego, jakby naszła mnie ochota poznać tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. O masz, to mnie zaskoczyłaś ;)
    Chyba nie spotkałam się do tej pory z negatywną recenzją tej książki, mam ją na półce, tylko z inną okładką, a kupiłam zachęcona właśnie pozytywnymi recenzjami 'Siostry'.
    No cóż, skoro ją mam, to przeczytam, zobaczę jakie ja będę miała wrażenia po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie do końca książka przypadła Ci do gustu
    książkę mam wpisaną na moją "listę życzeń", więc prędzej czy później przeczytam :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągnie mnie do niej, ale jak na razie brak czasu jest silniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. będę w grupie osób, które jednak po nią sięgną z czystej ciekawości :) ponieważ wiedzę, że książka jest bardzo popularna i jedni ją kochają inni nienawidzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam w necie już parę recenzji tej książki, ale Twoja negatywna jest pierwszą. Tym bardziej zaintrygowała mnie ta książka, chyba z własnej ciekawości sięgnę po nią w wolnej chwili.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale mam ją w planach. Jeśli będę sięgała po jakąś jej książkę to na początek nie będzie to Siostra

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie mam w planach Potem - jeśli mi się psodoba, sięgnę też po Siostrę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na pozycję, której nie polecasz, to wysoką ocenę postawiłaś! ;-) Właśnie dzisiaj kurier przyniósł mi "Siostrę" i nie mogę doczekać się, aż będę miała czas, aby sięgnąć po nią. Mam nadzieję, że jednak spodoba mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że ksiązka nie do końca Ci się spodobała, to jednak chcę ją przeczytać już od dawna i raczej to zrobię, ciekawa jestem własnych wrażeń po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka raczej mnie nie porwie, więc podziękuję i znajdę coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tę książkę w planach. Piękna okładka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz spotykam się z negatywną oceną tej książki, ale każdem coś innego się podoba. Mimo wszystko sprawdzę sama jak to z "Siostrą" jest. Pozdrawiam :

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna jestem zainteresowana tą książką, więc sięgnę na pewno ;) Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam do tej pory same pozytywne opinie - a tu proszę, niespodzianka. Jestem ciekawa i czy mnie by się spodobała, bo sam opis jest bardzo interesujący. Może kiedyś przypadkiem na nią trafię i wtedy ją przeczytam ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę żałuję, że nie wybrałam jej gdy miałam możliwość. Ale nic straconego ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. J także mam ją w planach, może nie najbliższych, ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książki ze Świata Książki zazwyczaj są bardzo ciekawe, więc i ta może też należeć do tego grona.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka zapowiada się jak dla mnie bardzo ciekawie. Mam wielką ochotę po nią sięgnąć, chociaż nie ukrywam, że Twoja opinia znacznie ostudziła mój zapał i mam mętlik w głowie. :) Przeczytam, ale może bez pośpiechu... Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. właśnie się ostatnio zastanawiałam nad jej zakupem;) Ale nie wiem czego ją odłożyłam... nastęnym razem zakupię;)
    A widząc okładkę to od razu przypomniała mi się bodajże ostatnia scena z filmu "Lista Schindlera" gdzie na biało czarnym tle nagle pojawia się dziewczyna w mega czerwonym płaszczyku;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No proszę! To pierwsza recenzja, w której nie polecono mi tej książki! A ponieważ polegam na Twoim zdaniu to nie sięgnę po nią. Jest wiele innych ciekawych książek na które wolę wydać pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak nudnego, łzawego, przygnębiającego i zarazem przegadnego kryminału jak "Siostra" Lupton dawno już nie miałam w rękach. Dobrnęłam do konca tylko dlatego, że spać nie mogłam,a tylko to miałam do czytania;) Nie zawsze to, co reklamują wydawcy jest tak dobre jak piszą na okładkach!

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.