sobota, 20 października 2012

Marissa Meyer: Cinder, księga 1.

Autor: Marissa Meyer
Tytuł: Cinder, księga 1.
Tytuł cyklu: Saga Księżycowa
Wydawca: EGMONT
Stron: 437
Moja ocena: 8/10
Możliwość zakupienia ebooka na : Koobe.pl
Kto z nas nie zna bajki o Kopciuszku? Liczne adaptacje i ekranizacje zarówno fabularne, jak i animowane uniemożliwiają to.  Schemat bajki jest już znany, a jednak pomimo upływu lat nie zużywa się, ani nie ulega wytarciu. Wręcz przeciwnie, moim zdaniem, nieustannie wzrusza i zachęca do marzeń i walki o ich realizację. 
W swojej debiutanckiej powieści zatytułowanej Cinder, Marissa Meyer również sięga po motyw dziewczyny Kopciuszka, ale przedstawia go w zupełnie nowej szacie i bardzo oryginalnych realiach. 
Akcja Cinder dzieje się w przyszłości. Ludzkość z trudem podniosła się po IV wojnie światowej. Dawny świat już nie istnieje, a to co znaliśmy pod nazwą sześciu kontynentów zniknęło w zawierusze apokalipsy. Obecnie dawne kraje istnieją pod zupełnie innymi nazwami: Zjednoczone Królestwo, Federacja Europejska, Unia Afrykańska, Republika Amerykańska, Australia oraz Wspólnota Wschodnia. Poza tym ludzkość już nie jest sama w kosmosie. Na Księżycu, roszczącym sobie prawo do nazywania się planetą żyją Lunarzy, dawni potomkowie Ziemian, obecnie już w niczym ich nie przypominający. Sami Lunarzy nie stanowiliby być może problemu, gdyby nie ambicje ich okrutnej i zdecydowanej na wszystko królowej Levany. Rządzi ona swoim królestwem twardą ręką, utrzymując poddanych w posłuchu, dzięki umiejętności manipulowania ich energią bioelektryczną, czyli mówiąc potocznie poddaje ich zbiorowej hipnozie i otumanieniu. Obecnie królowa ma chęć na objęcie rządów nad Ziemią. Od wielu lat cesarz Wspólnoty Rikkan prowadzi działania mające temu zapobiec. 
Lunarzy jako najeźdźcy to nie jedyny problem Ziemian. Otóż od wielu lat trwa walka z epidemią Letumosis, tajemniczą zarazą, która dziesiątkuje ludzkość i na którą do tej pory nie udało się znaleźć antidotum.
Wszystkie te problemy są głównej bohaterce mało znane i odległe. Cinder jest dziewczyną cyborgiem. Kilkanaście lat temu uległa wypadkowi, w którym zginęli jej rodzice. Jedyną szansą na jej uratowanie było zastąpienie zniszczonych narządów i części ciała protezami. W wyniku skomplikowanych operacji powstała Cinder, już nie ludzka dziewczyna, ale też nie do końca cyborg. Cinder jest kimś w rodzaju mieszańca, co czyni ją obywatelem gorszej kategorii. Bohaterka mieszka z macochą i dwiema przyrodnimi siostrami. Jej zastępczy ojciec, który kilka lat temu ją adoptował, nie żyje, a dla macochy, która nigdy Cinder nie chciała, dziewczyna jest tylko popychadłem i kulą u nogi. 
Z zawodu Cinder jest mechanikiem i na rynku hałaśliwego Nowego Pekinu prowadzi stoisko, w którym naprawia rozmaite rzeczy. Dziewczyna jest bystra i zaradna, ale samotna i w sumie nie ma perspektyw na lepszą przyszłość. Pozbawiona wsparcia ze strony rodziny, pozbawiona wspomnień, niepewna kim jest, ani też kim mogłaby być Cinder żyje z dnia na dzień. Do czasu. 
Któregoś dnia Cinder bowiem spotka księcia, a ten zaprosi ją na bal. To jednak dopiero początek wielkiej przygody, międzygalaktycznej intrygi oraz walki o własną wolność, tożsamość i możliwość decydowania o sobie. Ale nie tylko. Ważą się losy całej galaktyki i od tej pory już nic nie będzie takie jak dawniej.
Trzeba uczciwie przyznać, że Marissa Meyer nadała starej bajce o Kopciuszku całkiem nową jakość i poprowadziła historię w zupełnie innym kierunku. Zamiast sadzy na dłoniach i twarzy Cinder ma smar i olej. Nie marzą się jej nowe pantofelki na bal; wolałaby raczej nową protezę stopy, taką która nie uwierałby jej i pozwalała normalnie chodzić. W tej bajce nie ma dobrej wróżki znikąd; jest dobry, wierny robot, który za siebie i za Cinder marzy o sukience i balu.
Dla odmiany mamy tutaj za to złą i tajemniczą królową, która unika luster i jest zazdrosna o cudzą urodę oraz księcia, który zostaje postawiony w sytuacji bez wyjścia. Nie można zapomnieć o doktorze Erlandzie, który jest równie zdolny, co tajemniczy, równie dobry, jak i kłamliwy. Choć z tego ostatniego łatwo go czytelnik rozgrzeszy. 
Historia Cinder jest opowiedziana w narracji trzecioosobowej, dzięki czemu czytelnik ma wgląd we wszystko co dzieje się w głowach bohaterów. Dodatkowo książka jest podzielona na cztery księgi, z których każda jest opatrzona cytatem z oryginalnej bajki o Kopciuszku. 
Cinder nie da się nie lubić, bo mimo swej niezwykłości, jest po prostu zwyczajna, a jej pragnienia są pragnieniami wielu ludzi na świecie. Któż z nas nie marzy bowiem o miłości i bliskości kochanej osoby, o lepszym, godnym życiu, z dala od zła i obojętności?
Bardzo przekonująca jest w swej tajemniczości królowa Levana; otrzymała od autorki dużą dawkę magnetyzmu zmieszanego z naturalną skłonnością do okrucieństwa, a to mieszanka iście wybuchowa. 
Za to książę Kai na razie nie miał zbyt dużego pola do popisu; ograniczony względami polityczno - dyplomatycznymi, zbyt młody na urząd, który przyszło mu objąć, ma tak naprawdę związane ręce. 
Bezradność zarówno Ziemian, jak i Lunarów wobec magii Levany tworzy emocjonującą i niepokojącą atmosferę. Na ironię zakrawa fakt, że Lunarzy, zawdzięczają swoje istnienie Ziemianom, od których przecież pochodzą. A jednak cech ludzkich przejęli zadziwiająco mało. Choć rzecz jasna nie można generalizować, bo tak naprawdę o wszystkim decyduje tu obdarzona siłą Levana. 
Czy znajdzie się przeciwwaga dla ambicji księżycowej królowej? Czy Cinder pozna prawdę o swojej tożsamości i co z tą wiedzą zrobi? 
Debiut M. Meyer można śmiało zaliczyć do udanych. Książka wciąga, a z rozdziału na rozdział robi się coraz ciekawiej aż do wybuchowego iskrzącego rewelacjami zakończenia. Jednocześnie od razu chciałoby się sięgnąć po kolejny tom sagi, aby dowiedzieć się co dalej. 
Myślę, że Saga Księżycowa znajdzie w Polsce wielu zwolenników i zasłużenie, bo historia jest oryginalna i pomysłowa i naprawdę jest warta poznania. 
Polecam. Pokochacie Cinder i będziecie jej zagorzale kibicować. Tak jak ja. 
Za egzemplarz do recenzji dziękuję 
pani Katarzynie 
z Wydawnictwa Egmont
Pozdrawiam ciepło!

26 komentarzy:

  1. Myślę, że to książka nie w moim guście, jednak doceniam oryginalność i pomysłowość autorki.
    Może kiedyś po tę sagę sięgnę, ale na razie sobie daruję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca trafia w tematykę, po jaką zwykle sięgam, ale okładka z tą marionetką jest po prostu przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo, bardzo mnie intryguje. Przeczytałam już kilka recenzji "Cinder" i każda mnie zachęca do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, wysoko. a właśnie się łamałam nad tą książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze. Osatnio bardzo podobają mi się wszelkie książki, które piszę stare baśnie w nowym stylu. Po tą pewnie też sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda, że wspaniała książka ;) Chociaż ja dałam jej ocenę maksymalną, nie mogłam się dopatrzeć żadnych uchybień - ale może to wina tych emocji, które wywołała we mnie historia Cinder :D Niecierpliwie czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nadal z niecierpliwością czekam na swój egzemplarz :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza myśl - znowu nawiązanie do znanej bajki...
    Druga myśl - to może być całkiem ciekawa historia!
    Także zastanowię się nad tym jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście i jak najszybciej! :D Czaje się na nią i czaję ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno wkrotce przeczytam te ksiazke :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze zaciekawiłaś mnie!!! Ja i taka tematyka hihihih. No nic trzeba wszystkiego spróbować:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa fabuła. Będę musiała przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  13. O tej serii słyszałam niewiele. Na razie nie mam zamiaru po nią sięgać, ponieważ mam mnóstwo książek w kolejce, ale jeśli kiedyś będę miała okazję po nią sięgnąć, a na półce nie będzie piętrzył się stos zaległych pozycji to możliwe, że sięgnę po Sagę Księżycową. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem mocno zaintrygowana i z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedna z moich ulubionych książek. <3 Czekam z niecierpliwością na następne części. *-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka dla mnie jak nic, ale jak widzę "Księga 1 " to mam ciarki .. bo czyżby to była kolejna w nieskończoność ciągnąca się historia ?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. To nie będzie ciągnąca się w nieskończoność historia - od początku są zaplanowane cztery części. Mi osobiście "Cinder" bardzo się spodobała - czytało się w zawrotnym tempie i choć główny finał można było przewidzieć troszkę przed czasem, to bardzo miło wspominam lekturę i wyczekują części kolejnych.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy zobaczyłam tę książkę, myślałam, że będzie to coś w rodzaju zmierzchu, a u proszę... Jakie miłe zaskoczenie:) Zachęciłaś mnie bardzo do niej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. O a ja pierwsze słyszę o tej powieści! Lubię nawiązania do bajek i baśni, a skoro autorka połączyła to jeszcze z wątek alternatywnej przyszłości to zdecydowanie poczułam się zaintrygowana. W ogóle niezwykle rzetelna opinia- szczegółowo opisałaś wszystko o co bym zapytała przed przeczytaniem, jednocześnie nie spojlerując :D Super!

    OdpowiedzUsuń
  20. Lektura tej książki jeszcze przede mną. Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka jak wiesz, już za mną :D I jestem jej magią wprost oczarowana do dnia dzisiejszego! Już nie mogę się doczekać kontynuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak zawsze intrygująco, zachęcająco i z pomysłem napisana recenzja, która rozświetla książkę i zachęca do przeczytania

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.