poniedziałek, 22 października 2012

Mały Rufi - Wielki Ruf :)


Niebawem minie rok, odkąd jest z nami. W trakcie ostatnich miesięcy zmienił moje wyobrażenie nie tylko na temat psów, ale w ogóle relacji człowiek - pupil. 
Nigdy bym nie pomyślała, że zwierzątko może mieć w sobie tyle łagodności, pogody ducha, energii i troskliwości dla tych, którzy się nim opiekują.
Wspaniały towarzysz, pocieszacz, przytulanka i rozbawiacz. 
Amator przysmaków, miękkich powierzchni i spania. 
Zaskakuje myśleniem typowo ludzkim, w stylu: jeśli zrzucę z fotela ten mały stołeczek, wtedy sam będę mógł na niego wejść i się położyć. Albo: jeśli umiejętnie się wepchnę, udając, że chcę się przytulić, to wtedy zepchnę ją z tego fotela i będzie cały dla mnie. 
Wielkim Rufem nazywam go, gdyż nie tylko urósł, ale też dlatego, że gdy osiedlowe szczekacze go widzą, to zwyczajnie umykają, jakby chciały powiedzieć: Ten jest dla nas za duży. Spokojnie, Wielki Rufie, my Ci kłopotu nie sprawimy.
Labradory to cudowne psy i będę je chwalić wszem i wobec. A dla oglądu kilka fotek naszego skarba. :) Dodam, że niełatwo je zrobić, bo na widok aparatu Rufi zwyczajnie dostaje hopla i nie potrafi usiedzieć, czy ustać w miejscu.

17 komentarzy:

  1. Wielki Ruf jest przepiękny. Uwielbiam psy więc obok Twojego cuda nie umiałam przejść obojętnie:)

    Pozdrawiam Was

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój piesio jest bardzo podobny do mojego pieska, który niestety odszedł :( Ale zgadzam się że labradory to najcudowniejsze pieski na świecie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodziaczek, potulałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna psina :) To ciekawe jak może się zmienić nastawienie człowieka, gdy sam musi zajmować się psem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wyrazu pyska podobny do mojego świętej pamięci Maksia, który wprawdzie był wyżłem, ale miał taki sam przepiękny, brązowy nos i kłapciaste brązowe uszy... Dobrze, że dzieciaki nie widzą, co tu piszę, bo by mnie raz-dwa przekonały do takiego pieska:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To maleńkie szczenięcie, które widziałam rok temu jest już takim wielkim psem? :) no super, piękna bestyjka.
    Ja również uwielbiam labradory i marzę o czarnej suczce, ale na razie moje dwa psy są tak absorbujące, że nie wiem czy dam radą ogarnąć trzeciego psiaka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknyyyyyyy. Uwielbiam taki kolor sierści:) Dodaje psom jakiejś szlachetności:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna psina :) Kiedyś też miałam psa o imieniu Rufi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam złe doświadczenie z "biszkoptami" śliniące, skaczące bestie, ale zdaję sobie sprawę, że wszystko zależy od ułożenia psa, bądź, co bądź Twój na zdjęciach wygląda uroczo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny psiak :)
    Sama w domu mam psa, ale zwykłego kundla :) A do towarzystwa ma burą kotkę;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam w domu Labradora, tylko starszego o półtora roku od Rufiego. Te psy to wulkany energii i pogody ducha. Mój zawsze jest chętny do zabawy i psot. I jest bardzo łagodny, ale tylko w stosunku do ludzi, bo wszystkie mniejsze zwierzęta traktuje jako potencjalną zdobycz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny, ja bez swojego psa nie wyobrażam sobie życia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodki :D Pomimo, że nie lubię psów to na zdjęciach mogę popatrzyć na tę jego mordkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O bosze, bosze, boszeeee, jaki piękny!!! A mogę go przytulić? Normalnie mordeczka idealna do tulenia i całowania :D i w dodatku troszkę podobny do mojego Kajtka, tyle tylko, że mój z rodziny wyżłowatych :) I też przylepa niesamowita :D

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.