wtorek, 16 października 2012

Mark Lawrence: Książę Cierni

Autor: Mark Lawrence
Tytuł trylogii: Rozbite Imperium
Tytuł: Książę Cierni
Wydawca: Papierowy Księżyc
Stron: 422
Moja ocena: 8/10
Ostatnimi czasy, zarówno w literaturze, jak i w serialach, czy filmach, drogę toruje sobie nowy rodzaj bohatera. Właściwie należałoby rzec antybohatera. Czarny charakter, którego czerń nie ulega żadnej wątpliwości, zostaje przedstawiony tak, że mimo iż działa na szkodę lub popełnia czyny moralnie naganne, robi to z tak diabelskim wdziękiem i błyskiem w oku, że czytelnik i widz od razu zaczynają darzyć go sympatią. Gdzie tkwi sekret?  Odpowiedź jest prosta. Otóż ten czarny charakter ma za przeciwników osobników jeszcze gorszych od siebie. W świetle tego ostatniego, on wydaje się nie dość, że usprawiedliwiony, to jeszcze nie aż taki zły. 
Nie mogę się uwolnić od myśli, że antybohatera, który ma być w dodatku bohaterem głównym wcale nie jest tak łatwo stworzyć. Aby był wiarygodny nie może się nagle niespodziewanie okazać, że ma w sobie odruchy człowieczeństwa lub że nagle zaczyna popełniać czyny chwalebne. Do samego końca musi, powtarzam musi być moralnie zepsuty, musi zabijać, przelewać winną i niewinną krew i iść albo ku samozagładzie albo ku niesłusznie należącemu się mu triumfowi. 
Tego niełatwego zadania stworzenia antybohatera podjął się w swojej debiutanckiej powieści Mark Lawrence. Książę Cierni otwiera trylogię zatytułowaną Rozbite Imperium, a kolejne jej tytuły sugerują, że młody czarny charakter nie tylko nadal pozostaje czarny, ale i pnie się po szczeblach politycznej kariery, bowiem druga i trzecia część noszą tytuły: Król Cierni i Cesarz Cierni.
Krótko na temat fabuły i głównego bohatera. 
Młodziutki książę Jorg Ancrath jest przywódcą bandy okrutnych rzezimieszków, z których on sam jest najbardziej zepsuty i najbardziej żądny krwi. Kiedyś królewski syn kochany i rozpieszczany przez matkę, potem świadek jej brutalnej śmierci, a teraz nieprzewidywalny, pokryty bliznami, niby dopiero wchodzący w dorosłość, a już posiadający tak starą duszę, młodzieniec.
Jak do tego doszło i co takiego się stało z duszą chłopca i z nim samym oraz co będzie dalej? Tego wszystkiego najlepiej dowiedzieć się samemu, bowiem poznawanie tej historii przypomina otwieranie pudełka, tylko po to, by zobaczyć, że w jego środku znajduje się kolejne.
Niespełna 14-letni Jorg jest niezwykłą mieszanką nihisisty, cynika i dekadenta. Targany koszmarami z najgorszych otchłani umysłu, szarpany siłami, których pochodzenia nie zna, ani nie jest świadomy, bohater marzy o miłości, uznaniu ojca, wspomina sielskie dzieciństwo, by za chwilę obojętnie przelać krew, bluźnić w kościele, czy układać się z siłami zła. 
Nie znamy wszystkich pragnień i planów Jorga, autor odsłania je przed nami stopniowo, tak samo jak po kawałeczku poznajemy jego drogę na szczyt. 
Akcja powieści toczy się sprawnie i nie ma dłużyzn. Całości i klimatu interesująco dopełniają krótkie opisy braci rzezimieszków, zamieszczone na początku każdego rozdziału. Atmosfera jest duszna i mroczna, a rozwiązanie zagadki wcale nie tak oczywiste jak mogłoby się wydawać.
Historia Księcia Cierni jest tak naprawdę symboliczną walką sił światła i mroku. Czy Jorg wytrwa przy mroku? Przyznam, że momentami trochę w to wątpiłam. Rozumiem, że pewne ludzkie odruchy, jakich się dopuszczał miały go pokazać, jako nieprzewidywalnego i niestabilnego. Jednak z drugiej strony odniosłam wrażenie, że to sam autor chciał go pokazać zagubionym i głęboko skrzywdzonym chłopcem, który musiał za szybko dorosnąć. 
Dlatego mam nadzieję, że Jorg - król w części drugiej części trylogii pokaże jeszcze więcej rozchwiania emocjonalnego i tej dziwacznej, kapryśnej nieobliczalności. Na co stać chłopca, który zostanie królem, a ma ambicje być cesarzem? Oj, będzie się działo!
Polecam miłośnikom ciemnego, krwawego fantasy. Ten młody pociągajacy w swym odpychającym magnetyzmie bohater z pewnością zasługuje na poznanie. 
Za egzemplarz do recenzji 
serdecznie dziekuję panu Arturowi 
z Wydawnictwa Papierowy Księżyc
Pozdrawiam ciepło!

10 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w niedługim czasie bo jestem strasznie jej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej mi się ta książka podoba... :) Przeczytałabym coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie trzeba mnie więcej zachęcać. Już mam ochotę na tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak się zastanawiałam czy to czytać, ale jak czarny charakter to muszę koniecznie ją dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow... ale recenzja! Chyba najlepsza, jaką do tej pory czytałam. :) Uwielbiam czarne charaktery, nie tylko w książkach, w życiu realnym również mnie do nich "ciągnie". :) A po tę książkę, jak widzę, muszę sięgnąć. :)
    Pozdrawiam!
    [www.postmeridiem1.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę niezły kawał mrocznej fantasy, mnie też się podobała i właśnie przyznam szczerze, że wolałabym, aby Jorg pozostał sobą. Jako nieobliczalny król będzie boski ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi nieźle, choć bohater bardzo młody... Ale jeśli spotkam gdzieś ten tytuł, to myślę, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem strasznie ciekawa tej książki. Już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka tematyka chwilowo mi się przejadła, więc na razie sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją, dopiero co jestem w 7 rozdziale, ale już bardzo mi się podoba. :) Ciekawa jestem tylko czy druga część jest dostępna w polsce? I jeśli nie, kiedy będzie premiera?

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.